Natasza pisze:soldado pisze:
To co widziałem z zewnątrz, to duże białe schody.
To nie było kilka schodów, ale było ich ponad dwadzieścia.
Na górze były duże białe kolumny.
Cała świątynia była w stylu rzymskim'
Mógłbym ją narysować...
Była skąpana w słońcu.
Odebrałem, że cały czas ono tak tam świeci.
Na górze było duże wejście do środka, nie jakieś tam małe drzwi.
Widziałem inne budynki wokół, ale były one w pewnej od niej odległości, tak jakby była ona w miejscu centralnym, chociaż tak to miejsce nie odbierałem.
Widziałem inne białe budynki z lewej, prawej strony i z tyłu.
Nie widziałem budynków z przodu.
Ale przed nią był duży wolny plac, a cała świątynia była biała.
TAK! TAK! TAK!
to co pogrubiłam jest tym co widziałam tak jak TY, nie pamiętam czy widziałam budynki na zewnątrz, gdy byłam w środku byłam pod urokiem architektury i oczywiście tłumu wyczekujących ludzi, ale później gdy zaczęli padać na ziemię i rozległy się ,, dzwięki,, wszystko zastygło i wtedy zaczęłam analizować miejsce i wtedy podniosłam głowę , gdy wszyscy mieli ją odwróconą w bok
na froncie widziałam olbrzymie okna (za ołtarzem) i właśnie tam spojrzałam i to zobaczyłam...
p.s.
a wiesz soldado dlaczego jest jak jest? ja kiedyś nie żartowałam
Nie ma przypadków, one nie istnieją