Nikita pisze:Kto Cie prowadzi Magu? Te duchy opiekuncze czesto sie zmieniaja i mamy roznych opiekunow w zaleznosci od przerabianej lekcji...
Nie wiem, bezpośrednio po przygodzie z Ritą przyszedł do mnie taki jeden świetlisty, obudził mnie i powiedział - chodź. I poszedłem. Na przeciwko niego ruszyło 3-ch takich samych świetlistych i gdzieś mnie zaprowadzili i coś pokazywali - jakąś planetę. Odebrałem to tak - jak coś tam, coś tam to ta ziemia będzie moim nowym domem. Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem, ale położyli mi ręce na ramiona i pokazywali ten nowy świat. Poza tym jak byłem w potrzebie i wiązało się to z wykonywanym zawodem to pomagała mi matka - budziła i zabierała do kuchni na rozmowę. Gdy ona odchodziła ja się budziłem brałem kartkę i długopis i szedłem w nocy do tej kuchni gdzie pisałem jak automat to co ona przed chwilą do mnie mówiła tak słowo po słowie (czasami zasypiając i nie myśląc co piszę). Czytałem to potem rano i oczy mi wychodziły z orbit - bo to nie było moje - to był łebski tekst perfekcjonisty - mojej matki
