Natasza pisze:danut pisze:annahdz pisze:Czytam z uwagą Wasze wypowiedzi. Danut nie chodzi o bolesne odczuwanie "twojej prawdy" lecz o rażącą pychę w wielu wypowiedziach.
No cóż ja nie chcę być z tych pokornych, kiedyś już pisałam co o tym myślę. W duszy żal mi tych z uniżoną głową nie wiadomo przed kim

.
a przed kim pochyliłabyś głowę i ugięła kolano? jest taka istota patrząc przez okno wszechświata?
Rzucanie się na klęczki i całowanie po rękach wybranych, to motyw niewolnictwa, władców i panów - wy na dole - my na górze. Faraon przejeżdża, lub jest niesiony w lektyce, św. Budda, lub do niedawna u nas papież, a nawet wcześniej zwykły ksiądz. Już Ci Nataszo odpowiadam -
to nie dla mnie...
Jeśli klękam przed Bogiem to dla własnej woli mocniejszego skupienia się na modlitwie i chęci pojednania z absolutem, z całością istnienia. Jeśli spotykam istotę, symbolicznie jak napisałaś "przez okno wszechświata" to ci moi by mnie wyśmiali gdybym chciała coś takiego zrobić, witam ich po bratersku i myślę tak zrobić, gdy na dobre przedostanę się w zaświaty, z miłością i czułym przywitaniem. Nawet Jezus tak go widzę, ze tego oczekiwałby od spotkanych a nie jakiegoś leżenia plackiem i bicia łbem w posadzki - to śmieszne i nieprawdziwe, bo tak nie wyraża się czystych emocji ani uczuć, tak postępują straszeni batem niewolnicy, lub ci co udają posłusznych. Czy pochyliłabym się nad kimś nie przed kimś nad kimś potrzebującym pomocy, nieszczęśliwym, chorym, płaczącym dzieckiem - tak pochyliłabym się. Ale przez życie pragnę przejść z uniesioną głową. Jeśli ci "przybysze" wymagają od ciebie takich ceremoniałów, to jest jeszcze jedna cegiełka, która ich demaskuje kim są. Przemyśl to dobrze.
Ps. A najlepsze jest to "przed tak wielkim majestatem.." hmm czyli pokora przed bogactwem pokłony dla złota, jak dla najwyższych wartości odpowiada pomysłom ślubów z samochodami itp.

i dać mu koronę.