Myślę że bardzo cenne uwagi napisał Odnowa,
Tak samo jak modlitwa nie czyni z modlącego lepszego człowieka.
No więc co czyni ? Jego uczynki - działania. No ale każde działanie jest wynikiem myśli. Dobre myśli rodzą dobre uczynki, tyle że jest jeszcze pewien obszar pomiędzy myślą a działaniem.
Kiedy myśl zmienia się w czyn ?
Np. widzę potrzebującego człowieka, współczuję mu, odczuwam pozytywne uczucia wobec niego ... no ale to jeszcze nie oznacza że coś zrobię żeby mu pomóc. Nie mówię tu o hipokryzji , nie chodzi o ocenianie.
Po prostu gdzieś jest ta granica, myślę że uczymy się przez wiele wcieleń jak napisał Odnowa

