basik57 pisze:Tydzień przed jego śmiercią miałam bardzo realny sen - widziałam jak ginie. To było straszne przeżycie.Mówiłam mu o tym ale cóż, to był tylko sen...
Witaj Basik, przyjmij i ode mnie wyrazy glebokiego wspolczucia.
Mysle, ze twoj sen , w ktorym widzialas ginacego syna, to byla nie tylko wiadomosc od twojego opiekuna, ktory juz wtedy wiedzial, ze
wkrotce stanie sie to, co sie stalo.
Bylo to tez pozegnanie duszy twojego syna, ktora przygotowywala sie do ostatecznego wyjscia z ciala.
Od bardzo wielu osieroconych, slyszalam o podobnych znakach. Sama rowniez doswiadczylam "niesamowitych" duchowo wydarzen.
Jesli chodzi o twoj strach, mysle ze mozesz go zlagodzic rozmowami z jego dusza,a przede wszystkim PRZEBACZ mu, bo widocznie nie potrafil inaczej.
pozdrawiam