autor: danut » 23 lip 2016, 12:44
OneNigth _ Słusznie w ostatnich postach w wielu tematach zaznaczasz istotę rzeczy. - Cóż to za zadufany w sobie Bóg nakazujący wielbić i kochać siebie ponad wszystkich i wszystko? Nauczający snobizmu?? Chrześcijański to nie jest, ponieważ On mówi - "Cokolwiek uczyniłeś temu maluczkiemu- mnie uczyniłeś" Jak można mówić, że kocha się Boga ponad wszystko, a nie rozpoznaje się go w chorym, biednym, potrzebującym, głodnym - łatwo odnajdziesz i do tego odnośniki w Biblii. Tak samo jest i z wiarą w życie po śmierci - rozpaczamy nad stratą bliźniego, a jednocześnie i tym samym, właśnie wyrażamy użalanie się nie nad tym zmarłym, ale nad sobą. Mówimy, że wierzymy w życie po śmierci, ale musimy uzyskać potwierdzenie dla tego, że ten ktoś dalej żyje - to jak to jest z tą wiarą? Nadto wierzymy w jakieś bardzo wątpliwe przekazy od choćby osób nazywających siebie medium, że one powtarzają słowa od zmarłych, ze one go widziały - to jak to rzeczywiście jest?- Bardziej wierzymy obcym nam osobom, jesteśmy skłonniejsi uwierzyć w każde kłamstwo byleby nie poszukać prawdziwej odpowiedzi w sobie? Działamy jak automaty przyjmując cudze hasła? Aż tak bardzo potrzebujemy przywódcy nad sobą i bata?