Mój punkt widzenia;
Osoba traci ukochaną osobę, załamuje się psychicznie, traci sens życia i tęskni za tą osobą. Gdyby hipotetycznie taka osoba skontaktowała się z utraconą osobą powiedzmy pismem automatycznyn, to po zakończeniu kontaktu czułaby jeszcze większą tęsknotę i chęć powtarzania tego kontaktu. Odciełaby się od świata fizycznego, aby być z ukochaną osobą i w wyniku tego mogą pojawić się myśli samobójcze.
Czy brak odpowiedzi z drugiej strony jest próbą ochrony przed dalszym cierpieniem? Z jednej strony chcemy mieć pewność, że jest tej osobie dobrze, ale z drugiej strony - musimy po prostu dać tej osobie odejść.
