dzien dobry

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 08 lip 2016, 07:35

Tak zycie to nie bajka...zycie bywa okrutne. Mnie tez zycie nie glaszcze i tez nie mam latwo dlatego moge Cie zrozumiec . Moze to tez tak jest, ze stare dusze musza zuzyc te reszte negatywnej karmy i dlatego wybieraja sobie zycie pelne bolu i problemow. Nie wiem sama. Mi tez sie czasme wydaje wszytsko takie niesprawiedliwe i trudne. Zbyt trudne. Ten swiat jest bardzo niespokojnym i przykrym swiatem. Sa chwile spokoju i szczescia ale wiekszosc zycia to walka i zmaganie sie...praca i obowiazki...smutek i bol...

To dobrze, ze masz tam spotkania spirytystow...Pozdrawiam!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 09 lip 2016, 20:38

annahdz pisze:
soldado pisze:Zmarli bardzo często swoje przekazy zawierają w piosenkach.
Wtedy ważne jest dosłownie wszystko, muzyka, słowa, a nawet teledysk.


Dziękuję za te słowa ... Od śmierci brata szczególny kontakt zaczął być z utworem SoulAsylum - runaway train. On sam za życia grał na gitarze i pięknie śpiewał ten utwór o czym teraz przypomina...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Nie za ma co :)

Tak jest bardzo często.

Zwracaj uwagę na swoje sny, bo właśnie wtedy mają do nas łatwiejszy dostęp.
Zwracaj uwagę na dziwne zachowanie zwierząt, bo mają na nie wpływ.
Zwracaj uwagę na słowa, które wypowiadają do Ciebie przypadkowe osoby, bo potrafią na chwilę mieć wpływ na takie osoby, by Ci coś przekazać.
Często pozostawiają drobniaki, które znajdujemy w różnych miejscach, bardzo często wybudzają nas o tej samej godzinie...
Wpływają na myśli telepatycznie.
Gdy będziesz mieć bardzo silne myśli, że masz coś zrobić to zrób to ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 12 lip 2016, 12:54

Agnieszko napisz cos...czekam na wiesci od Ciebie...i wysylam pozytywna Energie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 12 lip 2016, 17:43

Kochana Nikito.
Ucieszylam sie ze napisalas.
U mnie tak samo. Czytam forum ale juz nie pisze zeby wciaz Was tu nie zadreczac tym swoim cierpieniem.
Chodze do pracy, spaceruje z psem. ..w wolnych chwilach czytam przekazy Chico Xaviera. ..relacje NDE...w glowie nieustanny galop mysli.
Jak mam lepsza minute to staram sie myslec ze Mikolaj jest juz tam szczesliwy. ..a to dla matki najwazniejsze. Szczescie dziecka. I mysle wtedy ze moje cierpienie jest egoistyczne.
Gdybym mogla zmienic bieg wydarzen to oddalabym za Niego zycie bez sekundy wahania.
Wtedy mysle ze nie chcialabym zeby cierpial gdybym odeszla. I On pewnie cierpi widzac co sie ze mna dzieje. I ze musze byc silna. ..bo jak sie spotkamy to bedzie ze mnie dumny.

A rzeczywistosc jest okrutna. Obok mojego biura jest uniwersytet. ...Od wczoraj trwa rozdanie dyplomow. Widze tych wszystkich dumnych mlodziencow z dumnymi mamami. ..wspomnienia. ..rana krwawi.
Wczoraj pisalam z Mikolajka najlepszymi kolegami, ze jada na Woodstock I beda o Nim myslec.
Wciaz mu wysylaja wiadomosci na facebook. Kochane dzieciaki.
Przytulam Nikito.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 12 lip 2016, 19:35

Nie zadreczasz nas...dziekuje za przytulenie..ja tez Cie przytulam i pomodle sie za Ciebie....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: atalia » 12 lip 2016, 21:06

Parę słów ode mnie z perspektywy siedmiu prawie lat, jakie upłynęły od śmierci mojego najdroższego Rafała. Kochana Agnieszko, niczego Ci nie obiecuję, bo każdy przeżywa tak wielka tragedie po swojemu i nie ma tu żadnych prawidłowości i schematów, ale z mojej perspektywy i punktu widzenia mogę powiedzieć, ze z czasem powinno być lepiej i cierpienie nie będzie już tak dotkliwe a rana zacznie się zabliźniać. Zaczniesz wspominać swojego Synka z czułym uśmiechem, bez tej obecnej dotkliwej, krwawiącej rozpaczy.
Co powinno się robić i czego nie robić, by jakoś przetrwać ten najokrutniejszy czas, w moim przypadku trwajacy około dwóch lat?
Nie przesiadywać na cmentarzu - to niczego nie da i nie zmieni.
Nie tworzyć w domu ołtarzyków z kwiatami i świecami.
Nie utrzymywać pokoju pamieci - wiem, ze niektórzy rodzice latami trzymają pokój zmarłego w nienaruszonym stanie i nie pozwalają tam niczego tknąć.
Rozdać rzeczy dziecka potrzebującym, sobie zostawiajac jedynie najdroższe sercu pamiatki.
Oczywiscie jest to moja opinia - uwazam, ze każdy bedzie postępował , jak mu serce dyktuje i nie mam zamiaru krytykować niczyjego postępowania, jednak sądzę, ze usilne podtrzymywanie żałoby i kultu zmarłego dziecka nie słuzy nikomu, ani jemu samemu ani nam ani naszym bliskim.
Droga Agnieszko, jeszcze doczekasz czasu, gdy na Twoich ustach pojawi się usmiech a nawet zdziwisz sie, ze jeszcze potrafisz się głosno śmiać, może nieprędko, ale jestem pewna, ze ten czas nadejdzie.
Tylko błagam na wszystko - nie kultywuj żałoby wzorem innych osieroconych rodziców. Znam takich, wierz mi.
Całuję i przytulam mocno. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: dzien dobry

Postautor: Krzysztoff » 12 lip 2016, 22:13

Agnieszko droga, pisz do nas, na pewno nikogo nie zadręczasz

Pisałaś że w pracy ludzie odwracają wzrok, powiem ci że często po prostu nie wiedzą jak się zachować. Przykładowo ostatnio w pracy zapytałem pewną panią jak się czuje jej mąż, czy już lepiej (wiedziałem że jest na L4 ale nikt nie mówił że to coś poważnego) - odpowiedziała że nie i rozpłakała się, Jako że było więcej osób i ona nie kontynuowała tego tematu , ja też go nie "drążyłem" . Jeżeli kogoś znasz dobrze to zawsze można porozmawiać o wszystkim, z obcymi osobami myślę że wiele osób (tak jak ja) ma duże wątpliwości jak się zachować. Jak myślisz, jak powinno się reagować ?

Z innej beczki, mam książkę "Mój syn" - myślę że może Ci się spodobać, opowiada o kobiecie w podobnej sytuacji do Twojej, oraz długiej drodze jaką przebyła - jak podasz adres (na priv) to ci ją wyślę

trzymaj się
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 13 lip 2016, 19:26

Atalio kochana
Jezeli taka madra osoba jak Ty ( nie cukruje, tylko czytalam wczesniej Twoje wpisy) mowi mi ze kiedys bedzie lepiej, to nie mam prawa watpic.
Zgadzam sie ze wszystkim co piszesz co do kultywowania zaloby. Zgadzam sie na poziomie logiki,tylko dla mnie chyba za wczesnie.
Jakies dwa tygodnie temu znalazlam przekaz Chico X. od dziecka do matki. Dziecko prosilo by oddac rzeczy potrzebujacym.
Wiem ze Mikolaj altruista tak chce I wiem ze powinnam. ..ale na razie nie moge.
Przytulam Cie Atalio I dziekuje.


Krzysztoff
Pewnie masz racje mowiac ze ludzie nie wiedza jak sie zachowac.
Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.
Wczoraj czytalam wywiad z Ewa Foley. Terapeutka, ktora takze stracila syna.
Pisze ze osieroceni rodzice spotykaja sie ze spoleczna izolacja. Dokladnie.
Moje dwie najblizsze kolezanki po prostu przestaly sie do mnie odzywac. Zero kontaktu. Zostalam zbanowana.
Smierc jest tematem tabu.
Jezeli mozesz przeslac mi te ksiazke to bede bardzo wdzieczna: agusiag7@wp.pl
Pozdrawiam I dziekuje.


Chcialabym sie z Wami podzielic piekna muzyka. Nie umiem wysylac linkow.
Mikolaj uwielbial Neutral Milk Hotel.
Dochodze do wniosku ze nigdy nie slyszalam pieknieszej I bardziej poruszajacej muzyki. Takiej w moim odczuciu bliskiej spirytyzmowi.
Zostal pozegnany utworem In the areoplane over the sea.
W moim kosciele medium zawsze uzywa zwrotu. ..ze my tu jestesmy jeszcze w samolocie, albo na pokladzie do spirytu.
Dziwny zbieg okolicznosci.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: atalia » 13 lip 2016, 21:16

Agnieszko droga, wcale nie jestem mądra, moze jedynie doświadczona. Tym niemniej dziękuje za Twoje miłe słowa.
Rzeczy Mikołaja oddasz, kiedy bedziesz na to gotowa, nic na siłę.
Badź pewna, ze dobrze wiem , co czujesz i potrafię pojąć ogrom Twojego bólu.
Przytulam do serca z całych sił.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 14 lip 2016, 18:41

Tak sobie dzisiaj mysle, ze szczesliwie dane mi bylo pojsc w strone spirytyzmu.
Ze czytajac to forum naprawde nie mam watpliwosci ze istnieje Drugi Wymiar.
Ze tak duzo mi daliscie I tak wiele sie tutaj dowiedzialam I nauczylam.
Ze moze by juz mnie nie bylo gdybym nie uwierzyla co czeka samobojcow.
Wdzieczna jestem ze dane mi bylo otrzymac tak wspaniala wiadomosc od medium.
Za kosciol w ktorym moglam obserwowac jak ludzie dostaja wiadomosci od bliskich I jak bardzo sie z tego ciesza.
Po tym co zobaczylam. ..po trafnosci tych przekazow, gdzie padaly imiona I daty, nie mam watpliwosci.
Tylu ludzi pograzonych w rozpaczy nie mialo takiej mozliwosci. ...
W moim kosciele co srode mozna uczestniczyc w nauce. ..hmmm...jak to nazwac. ...szkoleniu jak zostac medium.
Myslalam zeby zaczac.
Tylu ludziom mozna by bylo pomoc I nie ma nic piekniejszego.
Mysle jednak ze to wielka odpowiedzialnosc.
Jak to jest ze tutaj w Anglii tylu ludzi sie tym zajmuje?
Co wtorek jest inne medium. Niektorzy sa naprawde doskonali.
Dlaczego w Polsce tak o to trudno?
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość