dzien dobry

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 06 lip 2016, 16:14

Uslyszalam taka opinie, ze Matka Boska reprezentuje te zenska Energie boska...ktora jest bardziej wybaczajaca i chronoaca stworzenie...jest nasza Matka. A Bog reprezentuje te meska Energie czyli jest surowym Ojcem...to co ma byc musi byc ...dlatego lepiej zwracac sie do matki bo Ona wysluchuje modlitw i pomaga a Bog owszem wysluchuje ale nic nie zmienia bo wsyzstko musi isc zgodnie z przeznaczeniem...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 06 lip 2016, 17:49

Witaj Nikito

Ciekawie to ujelas.
Moze faktycznie NMP jest dla nas bardziej wyrozumiala, tak po matczynemu wspolczujaca.
Dziekuje ze jestescie I ze zawsze moge tu napisac.
Czuje sie tak bardzo samotna w swoim cierpieniu.
W pracy z przyklejonym usmiechem odpowiadam na how are you? I am fine.
Cierpienie nie uszlachetnia. Coraz czlowiek slabszy umyslowo...ledwo powloczy nogami.
Ludzie wokol mnie. ...hmmm....odsuneli sie.
Nie osadzam nikogo. ..ale chyba tak naprawde nikt nie chce miec do czynienia z cierpieniem.
A ja ciagle jestem.
Jestem poranionym czlowiekiem ktory zamykajac oczy widzi pozegnanie swojego Synka po autopsji.
Ale jestem.
Dziekuje ze moge z Wami pogadac.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 06 lip 2016, 19:21

Dobrze , ze jestes z nami. Nikt nie potrafi ulzyc Twojemu cierpieniu ale przynajmniej jestesmy z Toba. Tylko tyle...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 06 lip 2016, 19:31

Nie tylko tyle, to AZ tyle Nikito.
Gdy przychodzi wieczor...jest najgorzej.
Siadam w ogrodku, pies lezy obok, staram sie zrozumiec i wciaz nie wierze.
Zapalam swiece , slucham Mikolajowej muzyki...wokol jest swiat, ktorego nie rozumiem.
Za plotem ludzie sie smieja, spaceruja...
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: soldado » 06 lip 2016, 20:26

agnieszkag pisze:Soldado

Jakis czas temu napisales mi; - swoje modlitwy kieruj do NMP.
Tego samego dnia rano, zanim to napisales, modlilam sie bardzo zarliwie rano ...Ojcze Nasz, Aniele Bozy...omijajac swiadomie z jakis tam filozoficznych wzgledow NMP.
Dziwne to wszystko.

Pozdrawiam.


Napisałem tak, bo mam bardzo intensywne myśli o tym, że miałem tak napisać...
Zresztą osoby, które po mnie się tutaj wypowiedziały na temat NMP, ujęły to bardzo dobrze.
Chylę czoła :)

Wielokrotnie odbieram różne rzeczy, ale jest to zaledwie od około 7 lat, a jestem po 40 ce ;)
Tak się złożyło w moim życiu, że o to kiedyś -( 7 lat temu )poprosiłem.... NMP.
I zawsze jak się do Niej o coś zwracam, to to uzyskuje.
Agnieszka tak samo jak Konrado mieli myśli, które.... były sprzeczne z planem Bożym ( tak to ujmę )
Dlatego zarówno On jak i Ona powinni się do Niej zwrócić, a otrzymają odpowiedzi i ukojenie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: dzien dobry

Postautor: annahdz » 07 lip 2016, 04:37

soldado pisze:Zmarli bardzo często swoje przekazy zawierają w piosenkach.
Wtedy ważne jest dosłownie wszystko, muzyka, słowa, a nawet teledysk.


Dziękuję za te słowa ... Od śmierci brata szczególny kontakt zaczął być z utworem SoulAsylum - runaway train. On sam za życia grał na gitarze i pięknie śpiewał ten utwór o czym teraz przypomina...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

Re: dzien dobry

Postautor: Jagoda_ » 07 lip 2016, 08:44

Witaj Agnieszko,

nie znam Cie, ale calym sercem jestem z Toba.

Ja, gdy stracilam niezwykle bliska mi osobe, strasznie dlugo dochodzilam do siebie. Najgorsze bylo dla mnie pytanie "gdzie on jest?" Dlaczego go nie ma?.... I zero zrozumienia mojego bolu od znajomych czy przyjaciol. Zawsze powtarzalam, ze do bolu mozna sie przyzwyczaic, ale nigdy z odejciem bliskiej osoby pogodzic. Minelo 12 lat i dzis jestem w stanie powiedziec - tak musialo byc - pogodzilam sie z tym i odczuwam szczescie i wdziecznosc, ze dane bylo mi (choc na bardzo krotko) zyc z tak cudowna osoba. Dopiero po 12 latach dotarly do mnie znaki, ktorymi probowal mnie i moja matke pocieszac, dopiero po 12 latach dotarlam do wiedzy, do ksiazek, ktore utwierdzaja mnie w tym, ze istniejemy dalej, ze sie znowu zobaczymy. W tej chwili czytam ksiazke doktora Michaela Newtona "Wedrowka dusz".
Mimo wszystko, nadal boje sie utraty ukochanych mi osob, tej tesknoty... ale bede nadal starac sie oswoic smierc.

Kochana Agnieszko, ja jestem pewna, ze Twoj ukochany Syn jest mysla przy Tobie, ze bedzie Cie wspieral, bo darzycie sie wielka miloscia. Trudno jest pokonac nasz zal, ale sprobuj zrobic to dla syna. Ja otrzymalam z moja Mama tyle znakow od ojczyma, ktorych w ogole nie dostrzegalysmy, gdy to do mnie dotarlo, zrobilo mi sie niezwykle zal, ze moj Ojczym tak sie staral nas pocieszyc i nie byl wtedy w stanie do nas dotrzec. Dusze tesknia i martwia sie o ukochanych na ziemi....

Zycze Ci Agnieszko, zebys odnalazla spokoj, dostrzegaj piekno natury wokol siebie, bierz pieska na spacer i rozmawiaj z Synem, on to odbierze.

Wiem, wszystkim latwo tu pisac i pocieszac, ja w tej chwili nie wyobrazam sobie ponownej straty bliskiej osoby, ale wiem, ze musialabym sobie poradzic - ufam, ze pomoglyby mi wtedy lektury i ludzie tacy jak tu, na tym Forum.........
Nie wiem nic, nie pragnę niczego...
Awatar użytkownika
Jagoda_
 
Posty: 14
Rejestracja: 10 mar 2016, 13:16

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 07 lip 2016, 19:09

Kochana Jagodo.
Dziekuje Ci bardzo za ta ciepla I serdeczna wiadomosc.
Zycze Ci z calego serca duzo spokoju I radosci.
Dzis caly dzien mysle o cierpieniu.
Ja z tych nadwrazliwych co w dziecinstwie wylali morze lez and losem Dziewczynki z zapalkami.
Co w doroslym zyciu czuli sie winni ze ja mam ciepla miejsce do spania a w gazecie wyglada zza krat porzucony pies bida.
Wiem ze teraz do kresu moich dni przyjdzie mi zyc z bolem I cierpieniem. Niewyobrazalnym.
W pracy ludzie odwracaja glowe kiedy zdarza mi sie plakac.
Staram sie byc bardzo dzielna slyszac czasem w glowie slowa Mikolaja: matka, nie rob scen!
Nakladam co rano tone pudru na twarz I zakladam getry pod spodnie, zeby nikt nie widzial, ze ubrania ze mnie spadaja.
Wiecie ze sa ludzie,ktorzy widza cierpienie ?
Zastanawialam sie nad tym.
W moim kosciele juz pare razy mi sie zdarzylo, ze po serwisie podeszla do mnie osoba bedaca medium. Przytulila I powiedziala ze widzi straszny bol I ze potrzebuje healingu.
Myslalam ze to moze tzw. zimny odczyt. Ale jaki? Na sali jest ze 40 innych osob. Nie jestem w czerni. ..nie placze. Skad wiedza?
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: dzien dobry

Postautor: Nikita » 07 lip 2016, 19:39

Sa ludzie, ktorzy widza wiecej niz przecietna...wiec ta osoba napewno jest bardziej wrazliwa lub jasnowidzaca. Moze sa osoby, ktore moglyby Ci pomoc w sposob energetyczny...wzmacniajac Cie energetycznie...sa takie osoby tam wokol Ciebie? A czy probowalas sie troche wyciszyc za pomoca medytacji lub Technik relakasacyjnych? Moze sa tam gdzies gdzei mieszkasz jkakies spotkanai medytacyjne. W czasie medytacji splywa na czlowieka kosmiczna energia, ktora leczy i uspokaja...moze pomogloby CI to przejsc przez ten okrutny okres?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzien dobry

Postautor: agnieszkag » 07 lip 2016, 19:56

Nikito kochana.

Widzisz. ..obok mnie nie ma zadnych prawie ludzi.
Po wielu problemach zyciowych. ..tak sie ulozylo, ze jestem sama.
Dzisiaj w przyplywie rozpaczy pisalam maile do Konrado.
O tym, ze tyle juz w zyciu przeszlam zlego. Ze jakies 3 lata temu pogodzilam sie ze swoim losem. Ze bylo okrutnie. Ze jestem co prawda sama I na nikogo nie moge liczyc ale mam tak wspanialego i madrego Syna. Ze wdzieczna jestem Bogu za to co mam.
Teraz juz nie wiem co mam powiedziec.
Wielka ulga sa dla mnie spotkania u spirytystow.
We wtorki I niedziele.
W tym nadzieja.
I ze pies mnie potrzebuje. Ma tylko mnie.
I w tym forum.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości