Wykład Divaldo Franco-relacje

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: sigma » 13 maja 2010, 20:51

cthulhu87 pisze:Ja też liczylem na więcej osób


W ogóle jest tak że tematyka ogólnie pojętej duchowości nie cieszy się popularnością. Myślę że z różnych powodów i nie tylko w naszym kraju. Ale, tak naprawdę, to co właściwie z tego ? Jedyny wniosek jaki wysnuwam z tego spostrzeżenia to taki że, być może, to znaki czasu. Kto wie ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: konrad » 13 maja 2010, 22:18

Nie liczy się ilość, ale jakość. :D

To, co ważne, to fakt, że z każdym wykładem osób jest więcej. I to mnie cieszy.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: woo » 13 maja 2010, 23:50

konrad pisze:Nie liczy się ilość, ale jakość. :D



Dokładnie tak jest - byli ci, którzy chcieli i to jest najważniejsze. Przyszedłem z żoną - chciałem przy okazji jej pokazać, że w takim spotkaniu nie chodzi o palenie świec, rzucanie zaklęć, i że nikt tam nie biega z zarzuconym na głowę prześcieradłem. Troszkę ziewała (więc może jednak zabrakło prześcieradeł ;) i jak twierdzi - wszystko to już wiedziała ode mnie. Miło, że tak mówi ale to chyba nie do końca prawda.
Wykład ciekawy, porządkujący wiele i momentami inspirujący do przemyśleń (np. zastanawia mnie jak to jest, że mówiąc o okresie wirujących stolików - mówi się o tym zjawisku raczej w kontekście beztroskiej rozrywki, a dziś mówiąc o spirytystycznym seansie słyszymy: należy być ostrożnym, latami się przygotowywać, to niebezpieczne...czy wtedy inne duchy odwiedzały towarzystwo?). Żałuję, że nie spytałem o to Pana Franco, ale refleksja przyszła później. Chciałbym też bliżej przyjrzeć się tematowi duchowej formy rozwijającej się w roślinach i zwierzętach - wspominał o tym, a ja jakoś mam ten temat niepoukładany.
Sesja pytań i odpowiedzi moim zdaniem pokazała, że jesteśmy jeszcze na innym etapie naszej spirytystycznej świadomości, niż choćby goście z Brazylii (miałem wrażenie, że Pan Franco po niektórych pytaniach wymieniał porozumiewawcze uśmiechy ze swoimi towarzyszami - choć wszystko oczywiście z dużą dozą sympatii) - nie pytamy o to jak rozwija swoją działalność charytatywną, skąd czerpie na to tyle sił, skąd w nim tyle cierpliwości i pogody ducha - zdaje się, że bardziej wciąż interesują nas podstawowe zagadnienia i ciekawostki z pogranicza światów. To oczywiście naturalne i tak jeszcze pewnie będzie przez jakiś czas, ale kto wie jak takie spotkanie będzie wyglądało np. za 10 lat?
Poza tym miałem ciekawe wrażenie, że co najmniej kilka obecnych osób (w tym paru gości z zagranicy) skądś już znam ... zapewne wizerunki wpadły mi gdzieś w oko na fotkach podczas buszowania po sieci.

Konrad - nie poznaliśmy się osobiście, ale chciałem Ci serdecznie podziękować za świetnej jakości tłumaczenie i za to, że wraz z wspierającymi Cię osobami umożliwiłeś nam uczestniczenie w takim spotkaniu. Do następnego razu!
woo
 
Posty: 8
Rejestracja: 19 paź 2009, 22:30

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: sigma » 14 maja 2010, 06:20

woo pisze:... Chciałbym też bliżej przyjrzeć się tematowi duchowej formy rozwijającej się w roślinach i zwierzętach ...


O, ja też. Bardzo mnie to interesuje.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: Nikita » 14 maja 2010, 08:06

Mnie tez interesuje co mowi na ten temat spirytyzm. Ja osobiscie juz pisalam, ze wierze w powolna ewolucje od form bezwladnych jak mineraly , poprzez rosliny, zwierzeta az do czlowieka...ale ewolucja sie nie konczy bo czlowiek ewoluuje duchowo i uzyskuje oswiecenie...nawet oswieceni ponoc dalej ewoluuja ale dla nas jest ta wiedza niedostepna.

Czytalam kiedys ksiazke Rudolfa Steinera O przemianach zycia duszy oraz ksiazke H. Blawatskiej Ewolucja ludzkosci. Poruszali ta tematyke w ciekawy sposob.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: artur » 14 maja 2010, 09:18

Divaldo powiedział, że duchy zwierząt inkarnują w ciała ludzkie. Czyli następną formą rozwoju dla zwierząt jest doświadczenie bycia człowiekiem. Z drugiej strony określił zabijanie zwierząt jako selekcję naturalną. Troszeczkę tu wg mnie jest sprzeczności. Selekcja naturalna jest, kiedy działa przyroda i swoim sprawiedliwym mieczem uderza. Kiedy zaś człowiek tworzy fabryki zwierząt i przemysł ich zabijania i przetwarzania to nie jest to selekcja naturalna. Dlatego czuję się rozczarowany słowami człowieka należącego do elit spirytystycznych. Niestety zauważam u spirytystów, podbne podmiotowe traktowanie zwierząt jak w całym chrześcijaństwie. Bóg stworzył zwierzęta aby je człowiek zabijał i zjadał.
A ja się pytam gdzie jest empatia, gdzie jest miłosierdzie ?
A co z przykazaniem "Nie zabijaj!". Nie przypominam sobie aby było przykazanie "Nie zabijaj ludzi". Jest nie zabijaj i koniec. Tak jak nie kradnij, nie cudzołóż.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: konrad » 14 maja 2010, 10:16

artur pisze:Selekcja naturalna jest, kiedy działa przyroda i swoim sprawiedliwym mieczem uderza. Kiedy zaś człowiek tworzy fabryki zwierząt i przemysł ich zabijania i przetwarzania to nie jest to selekcja naturalna


Artur, Divaldo nie powiedział, że tworzenie fabryk zwierząt, to selekcja naturalna. Myślę, że chodziło mu bardziej o czas, gdy ludzie polowali na zwierzęta, by przeżyć.

Jest bardzo ciekawy artykuł na temat cierpienia zwierząt w najnowszym "Spiritist magazine", który zamierzam przetłumaczyć. Myślę, że on rozjaśni wiele kwestii, tym bardziej, że interesuje się nimi wiele osób.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: artur » 14 maja 2010, 10:44

konrad pisze:
artur pisze:Selekcja naturalna jest, kiedy działa przyroda i swoim sprawiedliwym mieczem uderza. Kiedy zaś człowiek tworzy fabryki zwierząt i przemysł ich zabijania i przetwarzania to nie jest to selekcja naturalna


Artur, Divaldo nie powiedział, że tworzenie fabryk zwierząt, to selekcja naturalna. Myślę, że chodziło mu bardziej o czas, gdy ludzie polowali na zwierzęta, by przeżyć.

Jest bardzo ciekawy artykuł na temat cierpienia zwierząt w najnowszym "Spiritist magazine", który zamierzam przetłumaczyć. Myślę, że on rozjaśni wiele kwestii, tym bardziej, że interesuje się nimi wiele osób.


gdy spytałem się go czy zabijanie zwierząt to grzech to powiedział, że wtedy kiedy zabijamy dla przyjemności, w skrócie ujmując. Dalej wspomniał, że w przyrodzie zwierzęta się zabijają. Następnie powiedział, że w przyrodzie jest selekcja naturalna. Ponieważ nie potępił zabijania zwierząt, rozumiem, że w ten sposób wyjasnił, że zabijanie zwierząt aby je zjeść jest formą selekcji naturalnej występującej w przyrodzie.

Uważam, że Inna była sytuacja jak kiedyś ludzie polowali aby przeżyć. teraz ludzie żądają mięsa, przemysł realizuje te żądanie. Hodowla, zabijanie i sprzedaż stały się biznesem. Bezdusznym biznesem. każdy kto kupuje bierze w tym udział. Chyba nie masz wątpliwości, że jak kupujesz kurczaka, to ktoś musi go tanio wychować (najlepiej w klatce), zabić, wypatroszyć i sprzedać. Kupując więc zabijasz.
Dlatego zapytałem się Divaldo czy zabijanie zwierząt jest grzechem.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

artykuł o zwierzątkach

Postautor: artur » 14 maja 2010, 12:23

Konrad, daj ten artykuł w oryginale a potem przetłumacz. Część z nas coś tam czyta po angielsku ... :)
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: Wykład Divaldo Franco-relacje

Postautor: sigma » 14 maja 2010, 12:45

artur pisze:... Dlatego zapytałem się Divaldo czy zabijanie zwierząt jest grzechem.


Myślę że dobrze byłoby uściślić pojęcie "grzech". Może być ono bowiem rozumiane różnie. Znamy go raczej z katechezy kościelnej. A zgodnie z nauczaniem Kościoła Rzymskokatolickiego grzechem jest "świadome i dobrowolne naruszenie prawa Bożego lub kościelnego" (wytłuszczenie moje).

Po co właściwie próbować przenieść to pojęcie (lub: takie jego rozumienie) na grunt filozofii zauważalnie różnej... ?

A może posługiwanie się pojęciem "grzechu" utrudnia rozstrzygnięcie problemu ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości