Smutki i radości wędrowca.

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Smutki i radości wędrowca.

Postautor: vinitor » 05 maja 2010, 06:00

Wyższa matematyka.
Forum tak się ma do spirytyzmu,
jak on sam do treści wątków.

vinitor
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Smutki i radości wędrowca.

Postautor: vinitor » 13 maja 2010, 21:35

Spirytysta

Spirytysto, kimże jesteś?
Na czym stawiasz zwykłą kreskę?
Co dziś lubisz? Czy masz hobby?
Co przychodzi ci do głowy?

Moim zdaniem jesteś taki:
masz – rzecz jasna - plusy, braki.
jak tysiące innych ludzi,
więc nie musisz się już łudzić,
Żeś jest lepszy albo gorszy.
Miast beretu kaptur nosisz,
słuchasz radia i mp3.
Kiedy zimno kichasz i drżysz ,
gdy gorąco pot cię zrasza
i podobnych zbiór masz zasad.

Jest przeciętny. Wizja życia
tylko pewien kurs wytycza.
To pasażer, ktoś w pociągu.
Cel go skłania iść ku Bogu.
Takich sporo, wierzą święcie,
że nagroda za to będzie.
Lubi metal, raczej twardy –
ze wzruszenia drżą mu wargi.
Kocha także i wibracje –
dla swej duszy ekstra „żarcie”.
Nosi buty kosmonauty,
co pięć minut zmienia szaty,
Dużo czyta w dzień i w nocy –
tony wiedzy w mózg swój tłoczy.
Ciągle myśli, nie inaczej,
wprost uwielbia taką pracę.
Ma nadzwyczaj giętki umysł,
więc posiada wsze rozumy.
To nie wszystko, niesie pomoc,
czuły jest na krew i przemoc.
Wielbi rozwój, ceni postęp,
daje rady jakże proste.
Tępi mordy samobójstwa,
jest krytyczny do ubóstwa.
Wie, że wojna jest niezbędna
jako siła wiedzy pędna.
(taki pogląd mają Duchy).
Bądźże silny, nie szczędź juchy...
Miłosierny sypie groszem,
chociaż nie jest wielkim bossem.
Ma na nosie okulary,
albo nie ma, to nie czary.
Daje rady, ma tysiące,
bardzo dobre na początek
czy rozmowy, czy dyskusji
(aktywności swej nie dusi).
Rzadko miewa czas na plotki,
strata czasu – wróg ochoty.
Ma pomysły na tematy;
pisze wiele, wchodzi w czaty.
Widzi w sobie uczonego
a moralność jego credo.
Zna dokładnie światy, Duchy,
ich tajniki, wszelkie ruchy.
Wierzy w każde Ducha słowo,
z zrozumieniem kiwa głową.
Nikt mu zatem nie podskoczy,
że jest prostak, gdyż jest mocny.
Kiedy trzeba inkarnować,
intelektu zastrzyk czuje.
W nowym życiu zysk pomnaża,
starych błędów nie powtarza.
Wie, że dusza nie pamięta
(tajemnica prawie święta),
kim był kiedyś, co dokonał...
Nie pogadasz z nim o plonach
jakie zebrał w swoich życiach,
jakie próby już zaliczał.
Nie zna nawet swego stopnia
(rzecz ta bardzo jest ulotna ),
gdyż drabina jest umowna
a korona wymyślona.
Kiedy przyjdzie czas na zmiany
i powłoki ujrzy zanik,
wtedy błąka się w zaświatach,
na swe błędy szuka bata.
Jest już gotów? Wnet się wciela,
by znów wokół się udzielać,
by nauki zew odtwarzać
i poprawą się wykazać.

Spirytysto, jesteś wielki,
i nie straszne ci bąbelki,
które jak w sodowej wodzie
zawsze świeże, zawsze w modzie.


.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Smutki i radości wędrowca.

Postautor: vinitor » 06 cze 2010, 05:55

„Skojarzenia” to klasyczny przykład wątka który zamula sens spirytystycznego przesłania.
Umieszczony w dziale „Humor” utwierdza mnie w przekonaniu, że metoda wprowadzona przez Freuda jest bardzo zabawna, wręcz śmieszna. Jest wielce prawdopodobne, że gdyby wymieniony psychoanalityk ożył i poczytał owych nonsensów, z pewnością pęknąłby ze śmiechu i ponownie trafił do grobu. Dla społeczności spirytystów jeden umrzyk więcej czy jeden mniej nie stanowi problemu. Powiedzą krótko: Umarł, bo wypełnił misję.
Bez względu na to czy Freud miał rację czy nie, należy mu się szacunek.
Uczestnikami tej żenującej komedii są ludzie uważający się za wykształconych i inteligentnych. Zastanawiam się na ile w takim razie poważny jest portalowy spirytyzm i jego frywolni badacze wraz z orędownikami głoszonej idei.
Założyciel tego wątku tudzież jego zagorzali fani powinni jak najszybciej przystąpić do przeanalizowania wyników wypływających z obfitości materiału naukowego i wreszcie odkryć przyczyny spirytystycznego ubóstwa ( i to bez mojego udziału) na tutejszym forum.
Na razie tyle.
Podsuwam tematy:
System polityczny według spirytyzmu,
W jakim świecie chcę żyć (w sensie rozwoju i ludzkich postaw),
Czy naprawdę jestem spirytystą?
Znaczenie spirytyzmu w moim życiu, itd., itp.

Są to tematy których większość się boi lub nie ma o czym pisać z racji wewnętrznej pustki wypełnionej słowami a nie dobrymi uczynkami.
Obecnie na forum jest więcej jarmarcznych krzyków niż pożytecznej i wartościowej treści, czemu nie zaradziła nawet „Ewangelia według spirytyzmu”. Czyżby współcześni tak bardzo z rozwojem poszli do przodu? Patrząc na dzisiejsze bagno charakterów jest raczej regres i większy zapał do oglądania się do tyłu, na co wskazuje chociażby wątek „Kim byłem w poprzednim życiu”.

Oto słowa Jezusa:
„Z kim więc mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie płakali”.
(Ew. Łukasza 7:31-32, Biblia Tysiąclecia)
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Smutki i radości wędrowca.

Postautor: vinitor » 09 cze 2010, 17:03

Z ostatniej chwili.
Jak donosi lokalna gazeta Laguna, na forum portalu spirytyzm trwają intensywne prace twórcze pod hasłem przewodnim „Postępy w ostępy.” Z pewnych źródeł wiadomo, że zawiązała się tam grupa aktywistów zamierzająca gruntownie spenetrować dzikie obszary dotknięte swego rodzaju klęską żywiołową, gdyż od pewnego czasu oczekiwany postęp zaczął tracić swoją znaczną pozycję na duchowej giełdzie. Uczestnicy wyprawy mają nadzieję, że złapią byka za rogi i znowu zapanuje równowaga na postowej liście przebojów. Miejmy nadzieję, iż wymieniony byk zostanie rychło ujęty i odizolowany od spirytystycznej społeczności, bo w przeciwnym razie forum stanie się pchlim targiem, gdzie robiący porządki w swoich domach poczną znosić przestarzałe i niepotrzebne graty, oferując je łasej na tandetę publice.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Smutki i radości wędrowca.

Postautor: vinitor » 07 sie 2010, 16:37

Wygoda na czasie
Kto nie chce fedrować w kopalni
kupuje, rzecz jasna, kwartalnik.

vinitor
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Poprzednia

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości