Aniol, przewodnik czy opiekun?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 25 cze 2016, 10:45

Zapominacie, ze Taki opiekun wszytsko widzi z innej perspektywy. Ludzier, ktorzy przezyli smierc kliniczna mowia, ze tam po tamtej stronie jest wielka milosc i opieka i czlowiek przestaje sie zamartwiac tymi wszystkimi materialnymi rzeczami. Opiekun duchowy pewnie ma juz Taki dystans bo widzi zycie z innej perspektywy. On wie, ze nawet jak sie czlowiek sparzy to bedzie dla jego duszy nauka...a z punktu widzenia duchowego na pierwszym miejscu jest rozwoj duchowy...i nieraz cos sie tutaj straci ale zyska sie wlasnie tam po tamtej stronie...dlatego nie sadze aby opiekun wpadla w panike za kazdym razem gdy czlowiek robi glupoty...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 25 cze 2016, 10:46

Opiekunami zostaja tez czlonkowie rodziny, ktorzy wczesniej odeszli...a wiec ta robota nie jest dla wyjatkowow uduchowionych ale dla kazdego kto chce pomagac i wspierac...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 25 cze 2016, 12:52

Gdyby Twój podopieczny chciał się zabić lub kogoś skrzywdzić, to raczej miałabyś się czym stresować.

Ponadto, skąd niby to przekonanie, że opiekunami są członkowie rodziny?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 25 cze 2016, 17:27

Przeczytalam wiele relacji o smierci klinicznej i ludzie mowili, ze gdy byli po tamtej stronie to ich opiekunami byli czlonkowie rodziny. Nie zawsze ale czesto tak bylo.

M<ysle, ze opiekun suie nie stresuje niczym....wie, ze dusza robi bledy ale na tych bledach sie wkoncu czegos nauczy.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Xsenia » 25 cze 2016, 17:38

Nikita pisze:Przeczytalam wiele relacji o smierci klinicznej i ludzie mowili, ze gdy byli po tamtej stronie to ich opiekunami byli czlonkowie rodziny.

Rozumiem, że to członkowie rodziny, którzy zmarli przed narodzinami podopiecznego. Bo przecież człowiek ma opiekuna już od urodzenia. No chyba, że opiekunowie mogą się zmieniać w ciągu życia podopiecznego... Hm ciekawe...
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 25 cze 2016, 17:50

Tak to jest bardzo ciekawe...np moja kolezanka, ktorej ojciec umarl gdy miala 12 lat stal sie jej opiekunenm...on sie jej snil i mowil jej o tym...a potem juz odszedl....moze to sie tam tez zmienia...sa opiekunowie stali i czasowi...i pewnei tylko jak sie kogos kocha to mozna byc opiekunem...to dlatego dobrzy ludzie Maja duzo opiekunow a zli zadnego...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Xsenia » 25 cze 2016, 17:52

Całkiem możliwe ....
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 25 cze 2016, 18:13

Może po prostu przybierają taką postać, aby osoba podopieczna się nie bała. Dla mnie opiekun jest obcą osobą - żadna znajoma twarz.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Pawełek » 25 cze 2016, 21:58

OneNight pisze:Dla mnie opiekun jest obcą osobą - żadna znajoma twarz.

Możliwe, że obca w tym życiu, a bardzo dobrze znana z poprzedniego.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 26 cze 2016, 09:45

Nikito, myślisz że opiekun tylko się przygląda? Powiedzmy, że podopieczny chce popełnić samobójstwo - to będzie porażka Twoja i jego. Jak temu zapobiegniesz? Nie odbierzesz mu sznura czy żyletki fizycznie - tu jest ten haczyk.


Skoro znam go z poprzednich wcieleń, to nie powinien wyglądać choć trochę znajomy?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości