Aniol, przewodnik czy opiekun?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 07 cze 2016, 20:47

Są jeszcze różne odmiany buddyzmu i 3 drogi(poziomy). Ja opieram się na tym, co przeczytałem z przetłumaczonych tekstów buddyjskich. To co opisałem jest 3 drogą, wygaśnięciem.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 08 cze 2016, 07:40

Jagoda przewodnikiem duchowym moze byc nawet ktos bliski, ktory juz odszedl...sa to odcielesnione duchy, ktore pomagaja i opiekuja sie dana osoba. Mozna miec nawet kilku opiekunow. Jak czlowiek byl dobry to bedzie mial wieksza pomoc ze swiata duchowego.

Co do buddyzmu to nie ma to nic wspolnego ze stoicyzmem. Chodzi o uwolnienie sie od iluzji swiata i o wyjscie poza ego. O uspokojeniu umyslu bo czlowiek zrownowazony, spokojny zacznie odczuwac milosc i blogosc i bedzie z samej natury dobry, milujacy i wspolczujacy. Nie cbedzei sie musial zmuszac do teog aby byc dobrym...bedzie dobry i kochajacy tylko dlatego ze zyje. Stan Buddy czyli przebudzenia nie oznacza obojetnosic na swiat i innyhc...ale pozbycie sie egoizmu i otwarcie sie na wielka boska milosc i wspolczucie...Wkoncu natura Boga jest Milosc....i ona jest najwazniejsza.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Estia72 » 08 cze 2016, 13:36

Nie tylko medytacje tak dzialaja, zwykla relaksacja ,wizualizacja wystarczy by odciazyc umysl, by czlowiek stal sie bardziej swiadomy ,wyciszony , by mial w sobie wiecej milosci i dobroci :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 08 cze 2016, 20:22

Estia72 pisze:Nie tylko medytacje tak dzialaja, zwykla relaksacja ,wizualizacja wystarczy by odciazyc umysl, by czlowiek stal sie bardziej swiadomy ,wyciszony , by mial w sobie wiecej milosci i dobroci :)


Co innego można wyczytać z tłumaczeń tekstów buddyjskich. Nie wiem o której odmianie byddyzmu piszesz, ale ja pamiętam, że czytałem rozdział o tzw. wygaśnięciu. Jedząc, myślisz "To nie ja, to moje ciało konsumuje". Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale chodziło o to, aby nie utożsamiać się z niczym ziemskim. Podobno należy odciąć się nawet od myzyki, bo to tylku iluzja, w której się zatracamy.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: OneNight » 08 cze 2016, 20:33

przykład
Są tacy, którzy odwracając się od gęstwiny pragnień (życia domowego), podejmują życie w gęstwinach lasów (jako mnisi). Lecz uwolniwszy się już od domostw, przybiegają do nich z powrotem. Zważcie na tych ludzi! Choć wyswobodzeni, pędzą z powrotem w sam środek swych więzów!

Mędrcy mówią:
nie te więzy są mocne, które są zrobione z żelaza, drewna czy konopnych powrozów. Zauroczenie i tęsknota za klejnotami i ozdobami, dziećmi i żonami — te są dużo mocniejszymi więzami, które ściągają człowieka w dół, i choć na pozór luźne, są trudne do zrzucenia. Mędrcy odcinają również te więzy. Porzuciwszy przyjemności zmysłowe i wyzbywszy się pragnień, wyrzekają się świata.

Zauroczeni żądzą ludzie wpadają z powrotem w wirujący strumień (sansary), niczym pająk w sieć, którą sam uprządł. Mędrcy odcinają to również. Nie mając żadnych pragnień, porzucają wszelkie cierpienie i wyrzekają się świata.
348.
Puść przeszłość, puść przyszłość, puść teraźniejszość i przekrocz na drugi brzeg istnienia. Z umysłem całkowicie wyzwolonym, nie dotrzesz już więcej do narodzin i śmierci.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Krzysztoff » 08 cze 2016, 22:07

Buddyzm uczy jak mieć spokojny umysł i kierować się wspolczuciem
Jest bardzo wiele odłamów Buddyzmu więc pewnie można znaleźć różne teksty.

"wyrzeczenie się świata" jest wg.mnie błędem bo jak można się czegoś nauczyć jak się nie chodzi do szkoły?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Estia72 » 08 cze 2016, 23:23

Krzysztoff pisze:"wyrzeczenie się świata" jest wg.mnie błędem bo jak można się czegoś nauczyć jak się nie chodzi do szkoły?


I tu sie zgadzam z Krzysztoffem.
Nie mamy zyc zamknieci jak mnisi w klasztorze, jak mozesz nauczyc sie cierpliwosci , tolerancji, wyrozumialosci i milosci jesli nie masz na co dzien kontaktow z ludzmi? Latwo jest twierdic ja jestem cierpliwy , tolerancyjny z dala od ludzi....
Ja to pojmuje ze mamy sie nie przywiazywac a nie izolowac...byc obecni tu i teraz.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Nikita » 09 cze 2016, 07:14

Czasami odosobnienie jest wazne...Jest Taki etap w zyciu czlowieka, ze odosobnienie pozwoli wyzwolic sie ze swiatopwych pragnien...a wielu przezcioez po oswieceniu nadal tu przychodzi i pomaga w wyzwoleniu sie. No i zreszta mnisis buddyjscy wcale nie zyja w odosobneiniu a biora udzial w zyciu spoleczenstwa. Wczoraj ogladalam fajny film na temat buddyzmu. Mnisi pomagaja i opiekuja sie dziecmi: https://www.youtube.com/watch?v=PnYCD-5ltWw
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: Estia72 » 09 cze 2016, 09:08

Wiem Nikita :)

Kazdy wielki przewodnik ludzkosci szedl zawsze w odosobnienie, Jezus, Budda itd.
Tylko ja mysle o czyms innym jak np. mnich czy ksiadz czy ktos inny moze dawac Ci nauke odnosnie zwiazku malzenskiego czy wychowywania dzieci albo dnia codziennego ? Latwo jest pouczac innych gdy zyje sie po za swiatem...

Wez przyklad z zycia , mamy wielu przyjaciol ktorzy sa w zwiazkach , maja dzieci, gdy przychodza ze swoimi problemami do Ciebie, owszem mozemy ich wysluchac , sprobowac doradzic....
Widzimy pewne rzeczy ktore sie u nich dzieja, ba nawet te osoby to widza ,ale co innego jest widziec to i mowic o tym a co innego jest wprowadzic zmiany w zycie... :) Ale my przynajmiej znamy trudy i wybory dnia codziennego zyjac z rodzina,wiec wiemy o czym mowimy i mozemy probowac dawac rady, a co na ten temat moze powiedzic Ci mnich czy ksiadz....? Nic po za tym co wyczytal w swoich madrych ksiegach bo doswiadczenia w tych tematach nie ma zadnego...sorry Nikita :) taka moja mala demagogia ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Aniol, przewodnik czy opiekun?

Postautor: fruwla » 09 cze 2016, 09:47

Kazdy z nas, potrzebuje wejscia w odosobnienie.
Bo tylko w ciszy mozna uslyszec glos duszy.
.
A jesli chodzi o nauki, to czesto najprostsze rady, nawet tych niedoswiadczonych maja sens i moc.
Ja na pewnym etapie mojego zycia (wtedy , kiedy WYDAWALO mi sie , ze juz wszystko wiem :P )zaczelam
sluchac ludzi prostych, ktorzy nie uzywaja wielkich slow, ani kwiecistej mowy, tylko rzucaja cos mimochodem.
I wierzcie mi , bylo mi to potrzebna nauka.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość