Witam serdecznie,
mam kilka watpliwosci i bardzo bym chciala poznac wasze zdanie na ten temat.
Po przeczytaniu KD chwycil mnie mocno za serce fragment o aniolach strozach. Czytajac niektore wasze posty zetknelam sie z nazwa opiekun czy tez przewodnik duchowy.
Wysylam teraz list do siostry, w ktorym chcialam jej naswietlic delikatnie ten temat (z wiara, ze ja to zainteresuje i ze w chwilach zwatpienia moze bedzie sie chciala zwrocic do swojego aniola/opiekuna/przewodnika...).
No i trafilam na taka zagwozdke - poszperalam w internecie i wyczytalam, ze niektorzy oddzielaja od siebie to nazewnictwo, tzn, wierza, ze sa i anioly i przewodnicy i opiekunowie, a kazdy z nich pelni inna funkcje.
Gdy przeczytalam KD i fragment o aniolach poczulam ogromna radosc i wdziecznosc, ze ktos taki moze byc u mojego boku, bardzo chce w to wierzyc... Zwracam sie czasem do niego z podziekowaniami, do tej pory jednak nie wiedzialam jak sie do niego zwracac, a od dzisiaj, gdy przeczytalam te artykuly, nie wiem juz wcale, kto przy mnie jest, czy w ogole ktos jest i jesli tak, to kto?
Nie czuje sie tak godna, aby dziekowac mojemu aniolowi... Czy mam opiekuna? Czy mam przewodnika? A moze te nazwy sa bez znaczenia? Czy w ogole jest przy mnie taka istota? Czy jestem zbyt nawina by wierzyc, ze takie byty moglyby nade mna czuwac?
Jestem nowicjuszka, usilnie pobudzam moj maly mozdzek do glebszych refleksji, jednak czasem to nie na moja glowe i jak widac pogubilam sie przez glupie nazewnictwo. Stracilam to co na poczatku, czyli to wspaniale uczucie wdziecznosci i pewnosci jakie mialam, tylko przez te pare artykulow, ktore zamiast mi to wszystko bardziej naswietlic, narobily metlik w glowie.
Dlatego bardzo zalezy mi na poznaniu Waszego zdania jak i Waszych doswiadczen.


