
czarnyMag pisze:Bardzo mądre prawo sankcjonujące wyższość religii spirytyzmu nad innymi religiami - tylko tyle!

czarnyMag pisze: Nadal nie ma niezbitych dowodów naukowych na potwierdzenie tej teorii i założeń tego prawa!

Pawełek pisze:czarnyMag pisze:Bardzo mądre prawo sankcjonujące wyższość religii spirytyzmu nad innymi religiami - tylko tyle!
Wbrew pozorom spirytyzm to nie jest religia.
kalatala pisze:czarnyMag pisze: Nadal nie ma niezbitych dowodów naukowych na potwierdzenie tej teorii i założeń tego prawa!
Uważam, że nie wszystko w naszej rzeczywistości da się ująć w ramy nauki. Każdy z nas ma własne osobiste doświadczenia życiowe, które niejednokrotnie wskazują bardzo mocno na istnienie prawa przyczyny i skutku. To tak, jak z Bogiem - w jaki sposób udowodnisz, że On istnieje? Nie udowodnisz. Ale masz takie doświadczenia i przeczucia, że jest to dla Ciebie pewnikiem.
W zeszłym miesiącu miałam dwie zaskakujące sytuacje. Najpierw poszłam do hipermarketu i nieświadomie zostawiłam telefon na półce z budkami lęgowymi dla ptaków. Parę godzin później obsługa sklepu skontaktowała się z moim ojcem informując go o znalezieniu telefonu. Nawet nie zauwazyłam, że go zgubiłam. Poszłam, odebrałam. Tydzień później robiłam zakupy w tymże hipermarkecie i włozyłam je w torbie w koszyk zamontowany nad tylnym kołem mojego roweru. Na samym wierzchu była portmonetka. Nawet sobie pomyslałam, że mogę ją zgubić, bo torba jednak nie była szczelna. Ale olałam ostrzeżenie, poprawiłam torbę i pojechałam. Kilka godzin później ktoś zadzwonił domofonem. Pan zapytał czy tu mieszka Karolina T-a i czy czegoś nie zgubiłam. Myślę sobie: cholera jasna, zgubiłam portmonetkę. Sprawdziłam - faktycznie nie mam. Wyszłam przed blok. Pan był już w podeszłym wieku. Znalazł moją portmonetkę na ścieżce rowerowej. Pieniędzy było tam niewiele, ale była karta płatnicza i dokumenty. Pan był na tyle przezorny, że nawet na wszelki wypadek starał się nie zatrzeć śladów linii papilarnych. Bardzo mu podziękowałam i uscisnęłam.
Powiedzcie: jakie jest prawdopodobieństwo spotkania w tak krótkim czasie uczciwych osób? To przypadek, czy może raczej konsekwencja tego, że pomimo wrodzonej skłonności do przywłaszczania sobie cudzej własności od długiego już czasu wytrwale obstaję przy uczciwości? Ja sama nie wiem. Ale coś mi podpowiada, że to nagroda za pracę nad wadami.
czarnyMag pisze:Obecnie ksiądz na niedzielnym kazaniu wymienia spirytyzm jako religie którą za wszelką cenę KK musi (stara się) obalić jakoby herezję - byłem, słyszałem![]()
Jedno z ciekawszych kazań.

Pawełek pisze:czarnyMag pisze:Bardzo mądre prawo sankcjonujące wyższość religii spirytyzmu nad innymi religiami - tylko tyle!
Wbrew pozorom spirytyzm to nie jest religia.
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości