konrad pisze:Duchy jednak nie mogły przewidzieć katastrofy w Smoleńsku, gdyż najprawdopodobniej była ona wynikiem błędu pilota, a więc nikt wcześniej ani na ziemi, ani w zaświatach nie mógł podejrzewać, że do niej dojdzie.
Nooo właśnie, miałem Wam o tym pisać ale mi się zapomniało. Na seansie, w zeszłym roku, od razu mówię że mnie tam nie było, "przyszedł" duch który przedstawił się jako Warszawianka. Duch ten był przepełniony żalem i płaczem. Mówiła między innymi o tym iż jej ukochaną Polskę czeka jakaś tragedia oraz wielki płacz. Prosiła także o żarliwą modlitwę aby to złagodzić, mówiła że jej braciszkowie już pracują nad tym ale potrzebna jest także nasza pomoc. My w ten czas myśleliśmy, że chodzi o tą tarczę rakietową co mieli ją amerykanie u nas budować a Rosja się burzyła. Więc były obawy o jakiś konflikt zbrojny, po Smoleńsku już możemy się domyślać że chodziło jej o tą katastrofę, która wydarzyła się na terytorium Rosji a pogrążyła cały kraj w żałobie.
Tak więc sami widzicie że nie zdradziła nam za dużo, a opisana sytuację można dopasować do wielu zdarzeń. Ja uważam iż przedstawiając się jako Warszawianka, chciała zaznaczyć swoją więź z polską. Dało się wyczuć że los naszego kraju leży jej na sercu. Modliliśmy się jeszcze miesiące po tym seansie jednakże ciężko modlić się o coś co nie jest dokładnie sprecyzowane.
Odnośnie przepowiadania przyszłych zdarzeń to już Wam pisałem o tym wielokrotnie iż takie sytuacje się zdarzały i że same wizje pokrywały się z rzeczywistością.

