Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 22:56

Krzysztoff pisze:no nie Danut, stracić z oczu można sens tej wypowiedzi ale stracić kogoś na czyichś oczach to jest zupełnie co innego
zresztą z kontekstu całej przypowieści można wywnioskować o czym mowa

Jeszcze raz zwracam uwagę że w tej przypowieści władca jest tylko tłem

tak samo jak w przypowieści o dobrym samarytaninie, głównym podmiotem nie są zbóje którzy obdzierają nieszczęśnika z szat, nie jest kapłan, ani nawet człowiek który popadł w kłopoty - tylko Samarytanin


Tak, jest to przypowieść o minach, to tez dodatkowa uwaga do Macieja 2016, bo dodatkowo i to źle podał, a ja nie zwracałam na to uwagi.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 22:58

Podalem cytat w oryginale. Zle wkleilem? Co zle podalem?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 22:59

Maciej2016 pisze:Podalem cytat w oryginale. Zle wkleilem? Co zle podalem?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Wychodzi na to, ze z jakiegoś lichego tłumaczenia bo wszystko w nim jest pokręcone. Ale wiem ze mamy tych wydawców i tłumaczeń od liku i w każdym co inne pisze.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 23:10

New International Version
But those enemies of mine who did not want me to be king over them--bring them here and kill them in front of me.'"

New Living Translation
And as for these enemies of mine who didn't want me to be their king--bring them in and execute them right here in front of me.'"

King James Bible
But those mine enemies, which would not that I should reign over them, bring hither, and slay them before me.

International Standard Version
But as for these enemies of mine who didn't want me to be their king—bring them here and slaughter them in my presence!'"

Aramaic Bible in Plain English
“However, those my enemies, who did not want me to reign over them, bring them and kill them in front of me.”

Kill, execute, slay, slaughter - wszystkie tlumaczenia jednoznacznie wskazuja na zabicie. Dobranoc.
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 23:31

A tłumacząc przypowieść, jak pisze Krzysztoff, że odnosi się ona do Boga i tam mamy sprzeczności z takim tłumaczeniem, bo Bóg nie będzie dawał wsparcia takim osobom, strąci je gdzieś tam ze swoich oczu, choćby do Piekła i nie będą pod jego opieką, bo Bóg przecież głów nie ścina, gdyż mamy ponoć życie wieczne, którym On zarządza.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: 000Lukas000 » 24 kwie 2016, 10:02

Przypomniałem sobie jak was czytam moje czasy "sola scriptura", osobiście cieszę się że to już za mną, i wam to samo bym poradził.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 24 kwie 2016, 12:05

000Lukas000 pisze:Przypomniałem sobie jak was czytam moje czasy "sola scriptura", osobiście cieszę się że to już za mną, i wam to samo bym poradził.



Rozmowa dotyczy tylko rażących niespójności w tekstach biblijnych zależnych od przekładu. Chciałabym sprostować też tę informację podaną przez Macieja 2016 :"Przypominam, ze żadne z tych przekazów w oryginale nie było po polsku i w kwestii tłumaczenia istniejące w językach słowiańskich struktury słowne czy powiedzenia mogły być w oryginale nieistniejące."

"Biblia Tysiąclecia" jest tłumaczona bezpośrednio z tekstu hebrajskiego. Nadto s posiłkuję się ważnymi informacjami w tym względzie z Wikipedii", oto dwie z nich":
"Katolickie przekłady Biblii dokonywane na podstawie języków oryginalnych zaczęły się pojawiać dopiero w drugiej połowie XX wieku. Pierwszym z nich była Biblia Tysiąclecia, tłumaczona pod kierunkiem benedyktynów z Tyńca, której pierwsze wydanie ukazało się w roku 1965."

"Im dłuższa w danym języku jest tradycja przekładu biblijnego, tym więcej pojawia się wzajemnie konkurujących ze sobą tłumaczeń i tradycji tłumaczeniowych. Na przykład język angielski posiada obecnie kilkaset różnych przekładów biblijnych.

W takich sytuacjach, obok tłumaczeń Biblii stworzonych na potrzeby kultu religijnego różnych grup religijnych, często pojawiają się przekłady, których głównym celem nie jest już stworzenie tekstu liturgicznego czy religijnego. Tłumaczenie Biblii ma w takim wypadku zaspokoić inne potrzeby, co niejednokrotnie sprawia, że mamy do czynienia raczej z adaptacją czy parafrazą niż przekładem dosłownym czyli metafrazą."
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: cthulhu87 » 24 kwie 2016, 12:40

W tym akurat fragmencie znaczenie jest jasne. Danut, nie ma nic złego w przyznawaniu się do błędu, czasami lepiej człowiek na tym wychodzi w oczach innych. ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 24 kwie 2016, 12:46

cthulhu87 pisze:W tym akurat fragmencie znaczenie jest jasne. Danut, nie ma nic złego w przyznawaniu się do błędu, czasami lepiej człowiek na tym wychodzi w oczach innych. ;)


Przepraszam - kto ma się tu przyznać do błędu? Jakiego błędu?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: cthulhu87 » 24 kwie 2016, 12:51

danut pisze:
cthulhu87 pisze:W tym akurat fragmencie znaczenie jest jasne. Danut, nie ma nic złego w przyznawaniu się do błędu, czasami lepiej człowiek na tym wychodzi w oczach innych. ;)


Przepraszam - kto ma się tu przyznać do błędu? Jakiego błędu?


Ja powinienem się przyznać do błędu, bo założyłem (błędnie), że mogłabyś się przyznać do błędu.
Sorrki za offtop. Szkoda naszego cennego czasu.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości