Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: danut » 21 kwie 2016, 16:28

Nie znalazłam do tej książki ani jednej recenzji pisanej na zamówienie. Reklama jest oczywiście, ale opatrzona jawnym komentarzem wydawnictwa i w sumie wszędzie prawie jednym i tym samym. Popieram również prośbę o podzielenie się z nami także tymi niekorzystnymi dla niej przemyśleniami, na które postaram się odpowiedzieć i myślę, że byłoby to dla naszej obopólnej korzyści.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: Mirek » 22 kwie 2016, 06:23

arystoklesa pisze:Ja jednak stanę w obronie pani Atalii - ma dużo racji w swoich uwagach. Język jest najistotniejszy, zwłaszcza w literaturze naukowej. Co prawda w przypadku rzeczonej książki mamy do czynienia z paranauką, lecz mimo wszystko dbałość o język po pierwsze świadczy o szacunku do czytelnika, a po drugie gwarantuje, że treść jest sensowna i przyswajalna. Nie tylko zasady poprawności językowej (gramatyka, ortografia) są ważne, lecz także umiejętność ścisłego i jasne posługiwania się językiem (logika). Mogę zapewnić, że część naukowa jest napisana poprawnym językiem.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Przedstawiony fragment przedmiotowej książki jest "bełkotem naukowym" jak to określam. Polega on na używaniu dużych ilości wyrazów i sformułowań naukowych, które nie są zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika i w tak sprytny sposób ze sobą łączone aby sprawiały wrażenie ogromnej wiedzy naukowej autora książki.
Po Twoich stwierdzeniach arystoklesa mam nieodparte wrażenie, że nie czytałaś tej książki, ale z jakiś mi nieznanych przyczyn starasz się ją tu rozreklamować. Takie jest moje skromne zdanie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: danut » 22 kwie 2016, 11:23

Mirek pisze:
arystoklesa pisze:Ja jednak stanę w obronie pani Atalii - ma dużo racji w swoich uwagach. Język jest najistotniejszy, zwłaszcza w literaturze naukowej. Co prawda w przypadku rzeczonej książki mamy do czynienia z paranauką, lecz mimo wszystko dbałość o język po pierwsze świadczy o szacunku do czytelnika, a po drugie gwarantuje, że treść jest sensowna i przyswajalna. Nie tylko zasady poprawności językowej (gramatyka, ortografia) są ważne, lecz także umiejętność ścisłego i jasne posługiwania się językiem (logika). Mogę zapewnić, że część naukowa jest napisana poprawnym językiem.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Przedstawiony fragment przedmiotowej książki jest "bełkotem naukowym" jak to określam. Polega on na używaniu dużych ilości wyrazów i sformułowań naukowych, które nie są zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika i w tak sprytny sposób ze sobą łączone aby sprawiały wrażenie ogromnej wiedzy naukowej autora książki.
Po Twoich stwierdzeniach arystoklesa mam nieodparte wrażenie, że nie czytałaś tej książki, ale z jakiś mi nieznanych przyczyn starasz się ją tu rozreklamować. Takie jest moje skromne zdanie.


Jeszcze nigdy nikomu nie przyniosła żadnych korzyści niekonstruktywna krytyka i celowa dyskryminacja kogoś lub czegoś z Tobie tylko Mirku znanego powodu, choć tak bardzo cieszy Cię to własne postępowanie.

Dziwię się tylko sobie, dlaczego na takie posty tu kusi mnie by w ogóle odpowiadać, gdyż z daleka wyczuwam jawną antypatię do mnie i wszystkiego tego co się ze mną wiąże, choć nie potrafię odgadnąć dla niej powodu. Twoje posądzenia i oceny faktów są wyssane z palca i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości, z książki przeczytałeś parę zdań i już ją oceniasz dzięki swoim wyobrażeniom tylko tego, co też może ona zawierać.

Dyskryminujesz celowo również wszystkie inne osoby chcące wypowiadać się tutaj rzeczowo i od razu przypisujesz im jakieś niecne cele, które są tylko jątrzone Twoim powyższym ocenianiem według siebie wszystkiego i wszystkich, a taka ocena okazuje się być tylko zwykłą Twoją butnością. Ciągle nasz przed oczami jakieś reklamy i marketing jakby chodziło tu o towar mający mi przynosić jakieś zyski - powiem Ci nie masz pojęcia o tym, czym dla autora jest książka i jakież to materialne korzyści może mu ona przynieść, szczególnie w Polsce :D . Nadto reklamowanie jej w tej chwili nawet nie ma już sensu, bo nakład jej się już kończy, a sprzedawała się ona nadzwyczaj dobrze, co potwierdziło wydawnictwo.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: Mirek » 22 kwie 2016, 12:29

danut pisze:Jeszcze nigdy nikomu nie przyniosła żadnych korzyści niekonstruktywna krytyka i celowa dyskryminacja kogoś lub czegoś z Tobie tylko Mirku znanego powodu, choć tak bardzo cieszy Cię to własne postępowanie.

Dziwię się tylko sobie, dlaczego na takie posty tu kusi mnie by w ogóle odpowiadać, gdyż z daleka wyczuwam jawną antypatię do mnie i wszystkiego tego co się ze mną wiąże, choć nie potrafię odgadnąć dla niej powodu. Twoje posądzenia i oceny faktów są wyssane z palca i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości, z książki przeczytałeś parę zdań i już ją oceniasz dzięki swoim wyobrażeniom tylko tego, co też może ona zawierać.

Dyskryminujesz celowo również wszystkie inne osoby chcące wypowiadać się tutaj rzeczowo i od razu przypisujesz im jakieś niecne cele, które są tylko jątrzone Twoim powyższym ocenianiem według siebie wszystkiego i wszystkich, a taka ocena okazuje się być tylko zwykłą Twoją butnością. Ciągle nasz przed oczami jakieś reklamy i marketing jakby chodziło tu o towar mający mi przynosić jakieś zyski - powiem Ci nie masz pojęcia o tym, czym dla autora jest książka i jakież to materialne korzyści może mu ona przynieść, szczególnie w Polsce :D . Nadto reklamowanie jej w tej chwili nawet nie ma już sensu, bo nakład jej się już kończy, a sprzedawała się ona nadzwyczaj dobrze, co potwierdziło wydawnictwo.

Tak samo Ty danut oceniasz mnie na podstawie swoich wyobrażeń. Nie mam żadnego celu i nikogo nie dyskryminuję. Wyraziłem swoją opinię, a że nie jest ona Ci na rękę to nie znaczy, że coś mam do Ciebie. Oceniam książkę, a nie Ciebie.
Twoje myśli na mój temat są odzwierciedleniem tego co siedzi w Tobie, pamiętaj o tym.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: danut » 22 kwie 2016, 12:48

"Oceniasz książkę"? Dobre sobie :D Oceniałeś ją nawet zanim przeczytałeś ten fragment, o którym tu piszesz "Przedstawiony fragment przedmiotowej książki jest "bełkotem naukowym" jak to określam". - A gdzie umieściłeś uzasadnienie tej oceny? I jakże bardzo w tym zestawieniu pasuje to zdanie do Ciebie : "Twoje myśli na mój temat są odzwierciedleniem tego co siedzi w Tobie."
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: arystoklesa » 22 kwie 2016, 13:47

Mirek pisze:Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Przedstawiony fragment przedmiotowej książki jest "bełkotem naukowym" jak to określam. Polega on na używaniu dużych ilości wyrazów i sformułowań naukowych, które nie są zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika i w tak sprytny sposób ze sobą łączone aby sprawiały wrażenie ogromnej wiedzy naukowej autora książki.
Po Twoich stwierdzeniach arystoklesa mam nieodparte wrażenie, że nie czytałaś tej książki, ale z jakiś mi nieznanych przyczyn starasz się ją tu rozreklamować. Takie jest moje skromne zdanie.

Czyli nie zrozumiałeś, co napisałam. Akurat była to część mojej krytyki książki, zresztą nie jedyna. Niemniej w swoim zacietrzewieniu nie zauważasz, że niektórzy mogą krytykować coś w sposób przewrotny, a nie podobnie do Ciebie w sposób oczywisty i skierowany do osoby zamiast do treści. Wybacz, iż oczekuję wysiłku intelektualnego od moich rozmówców - miałam to za przejaw mojego szacunku do nich. Następnym razem proszę przeczytać i postarać się zrozumieć, co pisze druga osoba, zanim wyda się bezpodstawnie negatywną ocenę.

danut pisze:Dyskryminujesz celowo również wszystkie inne osoby chcące wypowiadać się tutaj rzeczowo i od razu przypisujesz im jakieś niecne cele, które są tylko jątrzone Twoim powyższym ocenianiem według siebie wszystkiego i wszystkich, a taka ocena okazuje się być tylko zwykłą Twoją butnością.

Owszem, ponieważ zmorą tego forum jest pisanie przed myśleniem. I podział na jakieś bloki, frakcje, sympatie, co jest naturalne, lecz nie powinno - jak to dzieje się na tym forum - przyćmiewać rzeczowości dyskusji. Myślę, że gdyby uszanować, iż nie wszyscy dają się nabrać na wszelkie przejawy zaburzeń psychicznych, które żywo opisywane są na tym forum, to byłoby przynajmniej o połowę kłótni mniej. Bezsensownych kłótni. Widzę wyraźnie, że wystarczy czyjeś posty skrytykować rzeczowo, a już zaczyna się potok krytykanctwa ze strony osób, którym nawet skrytykowana treść nie odpowiada - zależy im wyłącznie na podziale dla samego podziału. Niedojrzałość, co tu dużo pisać.

Odnośnie do prośby cthulhu87 i danut, mogę dodać, iż równie krytycznie podchodzę do ostatniej części, czyli podsumowania. Znajdziemy w nim, poza samym (oczywiście) podsumowaniem, także podrozdziały poświęcone celom i sensowi życia oraz systemowi wartości. Przede wszystkim interpretacja Dekalogu jest raczej pobożnym życzeniem niż sumiennym zbadaniem Jego treści. Poza tym pojawiają się tam uogólnienia oraz puste stwierdzenia (każdy, ludzie, w coraz większym stopniu, niemal wszędzie, zakazuje dziś). Natomiast, gdybym miała ocenić tę część jako właśnie dobre życzenia, to jak najbardziej odebrałabym zamysł autorek pozytywnie. Nie chcę cytować fragmentów wyrwanych z kontekstu, nie chcę też zdradzać komukolwiek treści książki, jeśli chciałby sam się z nią zapoznać, ale prywatnie mogę to zrobić, zresztą także pani Danuta zna moje szczegółowe uwagi i zawsze się do nich odnosi.

I gdyby moja ironia była jednak za mało widoczna i za mało zrozumiała, to napiszę dosłownie, że nikogo nie namawiam do zakupu tej książki. Ze swojej strony mogę zachwalać ją w ten czy inny sposób, lecz nie wezmę odpowiedzialności za to, że ktoś ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem oraz podejmowaniem samodzielnych decyzji.
Ostatnio zmieniony 22 kwie 2016, 15:02 przez arystoklesa, łącznie zmieniany 1 raz
arystoklesa
 
Posty: 17
Rejestracja: 02 mar 2016, 22:55

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: 000Lukas000 » 22 kwie 2016, 15:00

Proszę o przestrzeganie regulaminu i zakończenie sporu który nic dobrego nikomu nie przyniesie, dalsze takie posty będą skutkowały usuwaniem.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: danut » 22 kwie 2016, 17:08

Do Arystoklesa odnośnie opinii : "Przede wszystkim interpretacja Dekalogu jest raczej pobożnym życzeniem niż sumiennym zbadaniem Jego treści. Poza tym pojawiają się tam uogólnienia oraz puste stwierdzenia (każdy, ludzie, w coraz większym stopniu, niemal wszędzie, zakazuje dziś)."

Zgodzę się z tym, że każdy z nas ma prawo do wypracowania sobie swojego systemu wartości. Na tym polu nie było nawet zgodności pomiędzy nami dwiema autorkami tej książki, a co dopiero żebyśmy domagały się jej od szerszej grupy czytelników. Dlatego wspólne nasze "pobożne życzenia" odnosiły się tylko do uzgodnionego przez nas stanowiska odnośnie uniwersalnych, jak nam się wydaje już dla wszystkich ludzi związanych z naszą kulturą, poleceń, lub propozycji - jak kto woli - zawartych w Dekalogu. I mówi już na samym wstępie o tym ten fragment :

"Europejczycy zwykli podkreślać judeochrześcijańskie korzenie swej kultury, która system wartości wywiodła z Dekalogu. Warto spojrzeć na ten wzorzec zachowań bez uprzedzeń, gdyż w gruncie rzeczy zawiera on głęboko humanistyczne treści. Wyniki szeroko prowadzonych przez ludzi badań rzeczywistości ujawniają przy tym, że może on z powodzeniem spełniać rolę uniwersalnego systemu wartości, jeśli zinterpretujemy jego wskazówki z punktu widzenia wiedzy, którą posiedliśmy dzięki osiągnięciom nowej nauki. "
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: Estia72 » 01 maja 2016, 08:16

O Danut zaskoczylas mnie :)

Przegladajac ten watek... wlasciwie nic konstruktywnego w nim nie znalazlam po za nieuzasadniona krytyka....co jest przykre, mozna odniesc wrazenie ze pewne osoby po za argumenetem "nie polecam.... bo nie" nic ciekawego tu nie wniosly po za swoja jawna antypatia do autorki tej ksiazki....

Dziekuje Ci Soldado za wstawienie tu linkow bo dzieki nim moglam cokolwiek dowiedziec sie o tej ksiazce.
Na szczescie na ebay polska ksiegarnia ma ja w ofercie ,wiec na pewno ja zamowie , tym bardziej ze jak widze wywoluje tu ta ksiazka w niektorych uzytkownikach pewne kontrowersje, co dla mnie oznacza ze musi cos w niej byc niekonwenconalnego.... :D
Po przeczytaniu postaram sie do niej odniesc 8-) i moze uda sie tutaj bez uprzedzen ja omowic , mimo roznic zdan.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Książka ,,Kwantowa rzeczywistość''

Postautor: soldado » 02 maja 2016, 16:38

Estia72 pisze:O Danut zaskoczylas mnie :)

Przegladajac ten watek... wlasciwie nic konstruktywnego w nim nie znalazlam po za nieuzasadniona krytyka....co jest przykre, mozna odniesc wrazenie ze pewne osoby po za argumenetem "nie polecam.... bo nie" nic ciekawego tu nie wniosly po za swoja jawna antypatia do autorki tej ksiazki....

Dziekuje Ci Soldado za wstawienie tu linkow bo dzieki nim moglam cokolwiek dowiedziec sie o tej ksiazce.
Na szczescie na ebay polska ksiegarnia ma ja w ofercie ,wiec na pewno ja zamowie , tym bardziej ze jak widze wywoluje tu ta ksiazka w niektorych uzytkownikach pewne kontrowersje, co dla mnie oznacza ze musi cos w niej byc niekonwenconalnego.... :D
Po przeczytaniu postaram sie do niej odniesc 8-) i moze uda sie tutaj bez uprzedzen ja omowic , mimo roznic zdan.


Nie za ma co :)

W tym wszystkim chodzi o to, żeby o tych tematach zacząć w ogóle mówić.
Jak już pewnie zauważyłaś, stosunkowo w tym samym czasie pisze i mówi się o tym w różnych krajach, na różnych forach, w różnych miejscach na internecie...
Jestem wręcz pewny, ze było to tak jak w przypadku samej danut zaplanowane na wiele lat wcześniej. ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości