danut pisze:CzarnyMagu a to ciekawe co napisałeś. Pewien ksiądz opowiedział kiedyś na mszy pewną historię. Dotyczyć miała konkretnych ludzi, do których domu przyszła jakaś pani, normalna w odbiorze osoba prosząc ich o szklankę herbaty. Gospodyni przygotowała ją jej a ona usiadła na krześle, zaczęła ją pic coś tam powiedziała i znikła. Pozostała niedopita herbata i odsunięte krzesło. I oczywiście ksiądz jak to ksiądz wytłumaczył tę sprawę tym, że tę rodzinę odwiedziła Matka Boska, bo nikt inny to nie mógł być. Może opowiedz jak wyglądało to Twoje spotkanie.
A co do węży i tak dobrze, że Cię tylko goniły a nie oplotły w maksymalnych ilościach jak tych okultystów o których pisałam, ale nigdy nie mów nigdy i takiego losu się nie dopraszaj.
Co do tych węży które oplotły "naszych" kolegów
A co do Matki Boskiej to większość w Nią nie wierzy i być może dlatego jest mi tak dobrze przy Niej
