Perspektywa wiecznosci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 12 kwie 2016, 05:09

Danut - naukowcy zakladaja, ze dusza nie istnieje i zyjemy w wylacznie materialnym swiecie gdzie jestesmy luzno biegajacymi maszynami a swiadomosc to "naukowo udowodniony" fenomen bedacy wynikiem zmian potencjalow elektrycznych ukladu nerwowego w polaczeniu ze zmiana rownowagi biochemicznej mozgu - dlatego dawno juz przestalem sie posilkowac ich autorytetem.

Krzysztoff - swietny tekst, stwierdzam po analizie - zdecydowanie podpisuje sie pod tym fragmentem, ktory mowi o patrzeniu czy przenoszeniu swiadomosci w rozne czesci ciala i obserwacji z tamtad. Malo komfortowe jak dzieje sie to samorzutnie jednak.

Jedna czesc, z ktora ciezko mi sie zgodzic - ze w czasie snu nasza dusza przemieszcza sie gdzies dalej. Patrzac na ludzi spiacych, zwierzeta itp., to jak szybko sa w stanie sie wybudzic, jakie odruchy maja w czasie snu, jak sie zachowuja, czasem mowia przez sen itp nie moge sobie wyobrazic, zeby to byly odruchy wykonywane przez pusta skorupe ciala.....
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 08:47

Maciej2016 pisze:Danut - naukowcy zakladaja, ze dusza nie istnieje i zyjemy w wylacznie materialnym swiecie gdzie jestesmy luzno biegajacymi maszynami a swiadomosc to "naukowo udowodniony" fenomen bedacy wynikiem zmian potencjalow elektrycznych ukladu nerwowego w polaczeniu ze zmiana rownowagi biochemicznej mozgu - dlatego dawno juz przestalem sie posilkowac ich autorytetem.


Bardzo się mylisz nauka i religia szły obok siebie choć wspólnie wytwarzały u ludzi fałszywy pogląd, właśnie taki jak piszesz. Podział na trwałe ciało i ducha w obu był obecny. Nauka wymyślała prawa dla maszyny, a religie w tę maszynę wkładały ducha równie niewłaściwie. W czasach obecnych wszystko się zmieniło i zostało objaśnione tym, że to właśnie nauka zrozumiała czym tak naprawdę jest żywa materia i że absolutnie nie można jej porównać do maszyny. A potencjały elektryczne czy biochemiczne są tylko wykorzystywane do przesyłu informacji, sama świadomość jest informacją, a wszystko wydaje się być światłem przenoszącym tę informację, a sama materia wydaje się być tylko skupionym obrazem, kubitem informacji. I tak to i sama żywa materia jest duchem, a wszystko co żyje dzięki niemu żyje.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 12 kwie 2016, 09:04

Czy moglabys mi podac jakiegos autora albo tytul u ktorego moglbym to doczytac? Bardzo mnie zaciekawilas i chetnie zweryfikuje swoja wiedze jesli jakis material naukowy jest dostepny.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 09:05

Maciej2016 pisze:Czy moglabys mi podac jakiegos autora albo tytul u ktorego moglbym to doczytac? Bardzo mnie zaciekawilas i chetnie zweryfikuje swoja wiedze jesli jakis material naukowy jest dostepny.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Podawałam tu już nie jeden raz, świat o tym trąbi od kilku lat, zainteresuj się fizyką kwantową, pracami kosmologów w chwili obecnej.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 12 kwie 2016, 09:12

Jestem bardzo zainteresowany i wiele czytam. Po prostu zakladam, ze cos moglo mi uciec. Jesli odnosisz sie do fizyki na poziomie kwantowym to znane jest mi zachowanie sie fotonow i czastek o mikrej wadze w stosunu do praw fizyki. Fizya kwantowa jest rozwijana od lat 60 a od poczatku 70 pelna para ida badania na temat swiadomosci. Jednak nie zauwazylem aby trabiono o wynikach eksperymentow z uwagi na ich trudnosc interpretacji, specyficzne warunki, inne wlasciwosci swiata ludzi i subatomowej materii oraz materialistyczny dogmat obowiazujacy we wsolczesnej biologii chociazby. Jesli podawalas autorow wiele razy to przykro mi ale jestem tu nowy i nie mialem przyjemnosci o tm przeczytac. Czy bylaby uprzejma raz jeszcze napisac jacy naukowcy udowodnili istnienie duszy inapisali o tym akademica ksiazke? Bardzo bym prosil jesli mozesz, bylaby to wielka pomoc.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2016, 09:43 przez Maciej2016, łącznie zmieniany 1 raz
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 09:34

Ale Ty chcesz, aby naukowcy udowodnili istnienie duszy w przedstawianej jej postaci przez religie, to tego nie ma, bo być nie może :D Napisałam to oddzielenie duszy od ciała jest niewłaściwe. Przecież jak powstaje życie czy składamy np. gotowego człowieka z jego części, czy powstało ono w powolnym procesie od jednej komórki, która jakby rozkwita ulegając ciągłym przemianom będąc w ruchu, czy to nie duch się rozwija i tworzy? Wystarczy poskładac do kupy odkrycia starszych naukowców, które nie za bardzo dawniej chciano brać pod uwagę, są nimi Louis de Broglie i jego koncepcja fal materii, Erwin Schrödinger – sformułowanie równania, które stanowi podstawę mechaniki kwantowej i chemii kwantowej, Niels Bohr wyjaśnił skwantowanie poziomów energetycznych w atomie wodoru, Max Planck i jego koncepcja, ze energia może być emitowana tylko w określonych porcjach, zwanych kwantami, która dała początek mechanice kwantowej, kosmolog Stephen Hawking,Wolfgang Pauli objaśnia stany kwantowe, i wielu innych.

http://ciekawe.onet.pl/aktualnosci/tele ... tykul.html
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 12 kwie 2016, 09:50

danut pisze:Ale Ty chcesz, aby naukowcy udowodnili istnienie duszy w przedstawianej jej postaci przez religie, to tego nie ma, bo być nie może :D Napisałam to oddzielenie duszy od ciała jest niewłaściwe. Przecież jak powstaje życie czy składamy np. gotowego człowieka z jego części, czy powstało ono w powolnym procesie od jednej komórki, która jakby rozkwita ulegając ciągłym przemianom będąc w ruchu, czy to nie duch się rozwija i tworzy? Wystarczy poskładac do kupy odkrycia starszych naukowców, które nie za bardzo dawniej chciano brać pod uwagę, są nimi Louis de Broglie i jego koncepcja fal materii, Erwin Schrödinger – sformułowanie równania, które stanowi podstawę mechaniki kwantowej i chemii kwantowej, Niels Bohr wyjaśnił skwantowanie poziomów energetycznych w atomie wodoru, Max Planck i jego koncepcja, ze energia może być emitowana tylko w określonych porcjach, zwanych kwantami, która dała początek mechanice kwantowej, kosmolog Stephen Hawking,Wolfgang Pauli objaśnia stany kwantowe, i wielu innych.

http://ciekawe.onet.pl/aktualnosci/tele ... tykul.html

Napisalem tylko i wylacznie: "naukowcy zakladaja, ze dusza nie istnieje i zyjemy w wylacznie materialnym swiecie gdzie jestesmy luzno biegajacymi maszynami a swiadomosc to "naukowo udowodniony" fenomen bedacy wynikiem zmian potencjalow elektrycznych ukladu nerwowego w polaczeniu ze zmiana rownowagi biochemicznej mozgu - dlatego dawno juz przestalem sie posilkowac ich autorytetem.".

Nie mowilem ze nie ma pojednyczych osob (w kontekscie dziesiatek tysiecy pracujacych w laboratoriach kazdego dnia), ktore nie maja niematerialistycznego podejscia.
W swoim poscie zasugerowalas mi doksztalcenie sie z ywagi na trabienie w swiecie naukowym o niematerialnym wszechswiecie. Ja stwierdzilem, ze jedyna teoria o ktore sie trabi, jest materializm. Udowadnianie natury czarnych dziur, zachowania czasteczek wodoru czy teorii nieoznaczonosci to jedno a stwierdzanie, zebym opieral sie na autorytetow naukowych to inna sprawa. Wiekszosc naukowcow dalej mysli stara szkola. I to nawet nie byla esencje tego o czym mowilem na poczatku. Powstal zupelnie poboczny temat, w ktorym teraz omawiamy wzajemne interpretacja ale ktory w zaden sposob nie da nam odpowiedzi na moje podstawowe watpliwosci :) Dziekuje jednak, ze poswiecilas swoj czas na przypomnienie mi o tych kilku wybitnych jednostkach wybijajacych sie na tle skstnialych dogmatow, pozostaje wiara ze z czasem fizyka nie stanie sie jak genetyka slepym zaulkiem a faktycznie pomoze nam zrozumiec swiat ;)

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 10:02

Zgadzam się, że dogmatyczni naukowcy nadal się utrzymują w świecie nauki opierając się na materialistycznym poglądzie Newtonowskim, ale ten ich świat zaczyna się już powoli burzyć i stajemy na drodze do zrozumienia.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 13:02

Macieju2016 napisałeś "Powstał zupełnie poboczny temat, w którym teraz omawiamy wzajemne interpretacja, ale który w żaden sposób nie da nam odpowiedzi na moje podstawowe wątpliwości :)" - Nie zgodzę się z tym w żaden sposób. Zadałeś pytanie jak to jest trwać w nieskończoności i idziesz starym tropem oddzielenia nauki od religii, który ci na to pytanie odpowiedzieć nie może, bo zarówno skostniała nauka jak i religie udające, że się od niej izolują wygłaszają ten sam materialistyczny pogląd. Przykro jest czytać nowe teorie niby kwantowe w internecie, których autorzy tak chcą się przypodobać jeszcze obowiązującej nauce, że gubią najważniejszą w tym rzecz i mieszają ze sobą to co jest wyraźnie sprzeczne. Chcą tym udowodnić ezoteryczne bzdury, które od dawna wytwarzane były tą samą drogą. Nie! Podstawą jest zrozumienie materii i ducha i tego że nie są to żadne rozłączne sprawy i o tym mówią ci naukowcy, a nieskończoność nie może być skończonością i o tym mówią odkrycia dotyczące natury czasu. Potrzeba dać nowe założenia, ponieważ utrzymywanie tych starych okazało się być bezsensu i nikt ich nie da rady udowodnić.

Pytasz jak to jest żyć wiecznie, no to ja pominę te naukowe wywody, choć uważacie że nie da się ich zrozumieć chłopskim rozumem, to takim właśnie je przedstawię. Wyobraź sobie początkową świadomą, logiczną osobliwość jako malarza, z którego pędzla umoczonego w świetle powstaje życie( wybija ono jak promienie, które mogą się rozszczepiać jakby przechodziły przez rożne sita, malarza, który bez przerwy maluje i któremu są podporządkowane wszystkie fizyczne prawa, a według tych praw powstają światy z każdym żyjącym w nich organizmem i w nich szczegółem, w każdej najmniejszej cząstce znajdujesz odwzorowanie całości, a przestrzeń masz jako planszę. Co dzieje się z farbą poddaną czasowi już wiecie, ale czy wyczerpały się wszystkie możliwości jej źródła, czy malarz przestaje malować i czy wyczerpały się zasoby światła? Czy informacja może zginać na zawsze, czy raczej można ją w każdej chwili odtwarzać, przemalowywać, rozszerzać gdy tylko znajduje się ona w banku danych do którego malarz ma dostęp?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 12 kwie 2016, 14:36

Pamietasz Danut film o tytule "Highlander" - Niesmiertelny? Klasyk kina. Ten film i emocje bohatera w nim opisane doskonale oddaja moje pojmowanie nieskonczonego zycia - nawet jesli mowimy o wchodzeniu w rozne ciala.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości