Nazywa się Kamil Wroński i pochodzi z Lublina. Jak podaje prasa i telewizja - potrafił już liczyć, gdy miał 1,5 roku, czyli niedługo po tym, gdy nauczył się mówić. Dalsze jego osiągnięcia są równie zaskakujące i nieprawdopodobne - odsyłam do google. Wszystko sprowadza się do jednego pytania - skąd zdobył tą wiedze? Nasuwa mi się jedno - rodzice. Lecz kim są jego rodzice?
Mało informacji można o tym uzyskać. Niemożliwe jest, aby w tak krótkim czasie nauczyć się tak olbrzymiej ilości materiału. Żeby studiować mechatronikę, potrzebna jest duża wiedza z zakresu matematyki i nie tylko.
Hipermnezja? Oszustwo? A może jego rodzice posiadają na tyle zaawansowaną wiedze, żeby wychować sobie geniusza?
Piszcie, co wy o tym myślicie.

