Witajcie, czytam forum od pewnego czasu, nie zdążyłam się wcześniej przywitać, czy opisać własnych przeżyć, jednak na to potrzebuję wiecej czasu i myślę, że nie stanowi to problemu, że się wypowiem

Temat wątku jest mi obecni bardzo bliski, sama trafiłam na to forum szukając ukojenia dla duszy w spirytyzmie.
I tak po pierwsze chciałabym stanąć w obronie Soldado, bo napisałam do niego wiadomość prywatną, zapewne przepełnioną smutkiem dotyczącym bliskiej mi osoby i nie otrzymałam bajek, czy słów mających na celu jakąkolwiek manipulację. Otrzymałam ciepłą odpowiedź starającą się mi wytłumaczyć moje wątpliwości, bez przekazów dotyczących mojego życia czy bliskiej mi osoby ( a przecież, teraz byłabym łatwym celem...). I osobiście bardzo to doceniam, że ktoś obcy zatrzymuję się na chwilę przed monitorem, poświęca swoją wolną chwilę by wspomóc dobrym słowem nieznana mu istotę.
Po drugie w tak traumatycznych chwilach jakimi jest strata ukochanej osoby, wielu szuka kontaktu, przekazu, mi samej przeszło to przez myśl, jednak ze względu na to, że jest to moment refleksji nad życiem, nad sensem nieszczęść które nas spotykają samo głębsze zrozumienie spirytyzmu może przynieść ulgę i pozwolić się w pewien sposób rozwinąć duchowo i tu myślę, że Wasza rola - rola osób które są w temacie zorientowane jest nieoceniona

To prawda, że każde doświadczenie czyni nas mocniejszymi, jednak nie każdy jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim sam w sobie, a szukanie pomocy nie wiąże się z szukaniem litości tylko z potrzebą zrozumienia wielu kwestii by szybciej odzyskać wewnętrzną równowagę.