Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Konrado73 » 07 kwie 2016, 18:40

danut pisze:
Konrado73 pisze:Większość z Was zna doskonale tragedię jaka mnie i żonę spotkała .I mogę powiedzieć że to że jeszcze żyje w dużej mierze zawdzięczam Wam choć do hura optymizmu jeszcze daleka droga i głupie myśli mnie nie opuszczają to nadal żyje. Nie będę z imienia wszystkich wypisywał ale osoby które dały mi odrobinę nadziei doskonale wiedzą że to onie chodzi .Dziękuję Wam. I nadal proszę o modlitwę .


Chciałabym dowiedzieć się, czy Twoja sprawa zmieniła obrót i czy wyszły na jaw ważne szczegóły jej dotyczące?

Dużo się wyjaśniło , niestety Twoja wizja niestety się nie potwierdziła .
Konrado73
 
Posty: 105
Rejestracja: 10 gru 2015, 16:19

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Kalina03 » 07 kwie 2016, 18:44

Myślę, że o żadną litość tu nie chodzi, raczej wsparcie, zrozumienie jej tragedii. Człowiek pełen miłości dla bliźniego pomaga bez chwili wahania, nie zastanawia się czy taka była wola Boża czy może plan wcielenia.
Kalina03
 
Posty: 87
Rejestracja: 15 lis 2015, 08:13

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: danut » 07 kwie 2016, 18:59

Konrado73 pisze:
danut pisze:
Konrado73 pisze:Większość z Was zna doskonale tragedię jaka mnie i żonę spotkała .I mogę powiedzieć że to że jeszcze żyje w dużej mierze zawdzięczam Wam choć do hura optymizmu jeszcze daleka droga i głupie myśli mnie nie opuszczają to nadal żyje. Nie będę z imienia wszystkich wypisywał ale osoby które dały mi odrobinę nadziei doskonale wiedzą że to onie chodzi .Dziękuję Wam. I nadal proszę o modlitwę .


Chciałabym dowiedzieć się, czy Twoja sprawa zmieniła obrót i czy wyszły na jaw ważne szczegóły jej dotyczące?

Dużo się wyjaśniło , niestety Twoja wizja niestety się nie potwierdziła .

Ciszy mnie że coś się wyjaśniło, trzymałam za to kciuki, ale ja nigdy nie podaje ludziom fałszywych wizji jeśli już to robię i jeśli się pojawią. Samą bardzo mnie interesuje jakie znaczenie w tragedii odegrała ta postać, którą ci opisałam i dlatego zapytałam, możliwe jest, że o tym dopiero się dowiesz. Pozdrawiam Cie serdecznie!
Ps. Przypomniałam coś sobie pisałam kiedyś z adminem innego forum i tez pojawiła mi się postać, opisałam mu ją i z nikim nie skojarzył, a opisałam bardzo dokładnie tak jak ja to robię, ubiór, charakterystyczne uczesanie itp. - i wreszcie załapaliśmy, jemu przypomniały się zdjęcia tej zmarłej osoby z młodości- wypisz wymaluj to była ona jednak z innego swojego czasu - nie sugeruje ze tu ma miejsce to samo, ale... takie rzeczy rozpatruje się pod wszelakim kątem..
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Mirek » 07 kwie 2016, 19:17

Danut litość, to litość, a pomoc, to pomoc. Ja nad nikim się nie lituję. Jedynie pomagam się podnieść i pokazać rozwiązanie.
Pomoc inspirowana litością jest szkodliwa jednocześnie dla osoby, nad którą się litujemy i dla osoby litującej się.
Ostatnio zmieniony 07 kwie 2016, 21:07 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Xsenia » 07 kwie 2016, 19:23

danut pisze:Zamiast pomagać ludziom w żałobie, często poczynania niektórych nazywających siebie spirytystami ludzi im bardzo szkodzą i dobijają ich w tej żałobie.

danut pisze:post soldado z 20 marca godz. 23, 43 do mnie viewtopic.php?f=7&t=3114&start=780
post Nataszy z 7 marca 14, 47 viewtopic.php?f=7&t=3114&start=740
str. 2 tego wątku- "by to coś odeszło z twego domu" viewtopic.php?f=7&t=3237&start=10

Ani Soldado, ani Natasza, ani ja nie mamy plakietki spirytysty. Nie wiem jak to jest z Soldado i Nataszą, ale ja jestem tylko SYMPATYKIEM spirytyzmu. Dlatego prosiłabym Danut byś nie wprowadzała ludzi w błąd swoimi fałszywymi twierdzeniami.

I jeszcze jedna uwaga moderatora: wycieczki personalne będą usuwane.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: danut » 07 kwie 2016, 19:26

Xseniu bardzo mnie to cieszy, ze wycieczki personalne będą usuwane. Z tego co widzę to temat jest o pomocy na forum spirytystycznym a te osoby ogłuszają się z taką tu i to najczęściej. Zatem jakie to moje fałszywe twierdzenia?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: danut » 07 kwie 2016, 20:07

Widzę też że z rozmachu z postami Nataszy skasowałaś moją odpowiedź do Mirka o litości, a pisałam tam że jest litość prawdziwa współistniejąca z faktyczną pomocą i litość udawana, gdy tak wypada, że dawniej na pogrzebach występowały tzw. płatne płaczki i że to może naprawdę ranić ludzkie uczucia. I nie było tam żadnych podchodów personalnych.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Margo1 » 07 kwie 2016, 20:09

Witajcie, czytam forum od pewnego czasu, nie zdążyłam się wcześniej przywitać, czy opisać własnych przeżyć, jednak na to potrzebuję wiecej czasu i myślę, że nie stanowi to problemu, że się wypowiem ;)
Temat wątku jest mi obecni bardzo bliski, sama trafiłam na to forum szukając ukojenia dla duszy w spirytyzmie.

I tak po pierwsze chciałabym stanąć w obronie Soldado, bo napisałam do niego wiadomość prywatną, zapewne przepełnioną smutkiem dotyczącym bliskiej mi osoby i nie otrzymałam bajek, czy słów mających na celu jakąkolwiek manipulację. Otrzymałam ciepłą odpowiedź starającą się mi wytłumaczyć moje wątpliwości, bez przekazów dotyczących mojego życia czy bliskiej mi osoby ( a przecież, teraz byłabym łatwym celem...). I osobiście bardzo to doceniam, że ktoś obcy zatrzymuję się na chwilę przed monitorem, poświęca swoją wolną chwilę by wspomóc dobrym słowem nieznana mu istotę.

Po drugie w tak traumatycznych chwilach jakimi jest strata ukochanej osoby, wielu szuka kontaktu, przekazu, mi samej przeszło to przez myśl, jednak ze względu na to, że jest to moment refleksji nad życiem, nad sensem nieszczęść które nas spotykają samo głębsze zrozumienie spirytyzmu może przynieść ulgę i pozwolić się w pewien sposób rozwinąć duchowo i tu myślę, że Wasza rola - rola osób które są w temacie zorientowane jest nieoceniona :) To prawda, że każde doświadczenie czyni nas mocniejszymi, jednak nie każdy jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim sam w sobie, a szukanie pomocy nie wiąże się z szukaniem litości tylko z potrzebą zrozumienia wielu kwestii by szybciej odzyskać wewnętrzną równowagę.
Margo1
 
Posty: 3
Rejestracja: 15 lut 2016, 12:52

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: Pawełek » 07 kwie 2016, 20:21

Witaj Margo na forum :) Cieszę się, że Soldato był w stanie Ci pomóc i ukoić Twoje serce, w końcu po to tu jest :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Postautor: OneNight » 07 kwie 2016, 20:46

Dlaczego piszecie na niego "soldato"? Czy tylko nieliczni zamiast "t" widzą tam "d"?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości