Gdy ktoś pyta się mnie w jaki sposób zorganizować seans, pierwszą odpowiedzią, której zawsze udzielam jest zachęta do tego, by najpierw spędzić sporo czasu na lekturze i na rozmowach z ludźmi, którzy mają już za sobą podobne doświadczenia. Lektura oznacza dość uważne przeczytanie przeynajmniej obydwu książek Kardeca dostępnych na naszym rynku (Księga Duchów i Księga Mediów). Nie jest to bynajmniej przeczytanie jednego artykułu w internecie, czy też kilku wypowiedzi na spirytystycznych blogach.
Prób kontaktów z Duchami nie należy też zaczynać samodzielnie. Najlepiej przyłączyć się do jakiejś istniejącej grupy spirytystycznej, choć na razie nie mamy w tym względzie zbyt dużego wyboru w naszym kraju
Wcześniejsze próby kontaktów z Duchami niższymi mijają się z celem. Nie dowiemy się od nich zbyt wiel, a z drugiej strony możemy się narazić na spore niebezpieczeństwo. To trochę jak prowadzenie samochodu z zamkniętymi oczami... Niby jest jakiś dreszczyk emocji, ale z drugiej strony chyba nie warto poświęcać dla niego aż tak wiele. Pamiętajmy, że Duchy wyczuwają nasze intencje i, jeśli przy organizowaniu seansu, kieruje nami zwykła ciekawość i chęć przekonania się o tym, że można nawiązać kontakt z "tamtym światem", na spotkanie z nami przybędą jedynie te Duchy, które będą chciały zabawić się naszym kosztem. Od tego już o krok od niebezpiecznych sytuacji, czy nawet opętania.
Zachęcam więc wszystkich przede wszystkim do poznawania Spirytyzmu, a przede wszystkim nauk moralnych, które z niego płyną. Jeżeli pójdziemy dobrą drogą, Duchy Wyższe będą podążać z nami i niejednokrotnie dadzą nam znać, że są razem z nami. I nie potrzeba do tego ani wirujących stolików, ani innych dziwnych rekwizytów
