autor: OneNight » 30 sie 2016, 22:44
Tutaj nieco inny przypadek;
Bawiłem się w najlepsze w swoim świadomym śnie. Nurkowałem, odychając pod wodą - czułem, że moje ciało leży na łóżku, ale jednocześnie jestem tutaj, we śnie. Wyszedłem z wody i ku mojemu zdziwieniu, zauważyłem pewną postać. Wzięła mnie za rękę i gdzieś zaprowadziła, a ja straciłem kontrolę nad snem - byłem kompletnie bezradny(...) dalsza część snu to zabawa i moje przemyślenia.
Sen w moim odczuciu trwał jakiś tydzień(dylatacja czasu) i nie byłoby w tym nic dziwnego, ale około rok później spotkałem ją w prawdziwym świecie. Zgadzał się każdy szczegół - nawet wzrost.
A zapoznaliśmy się przez zwykły przypadek. Uczyłem ją tworzyć programy komputerowe, gdyż miała z tym straszne problemy. Po kilku miesiącach kontakt się urwał - każdy miał coś na głowie, a ja zapomniałem już nawet o jej istnieniu - w końcu to nie pierwsza osoba, której udzielałem z tego korepetycji.
Kilka miesięcy później, ktoś na tym forum zainspirował mnie, do poszukiwania zagranicznej literatury spirytystycznej. Znalazłem coś o ćwiczeniach pisma automatycznego i za pomocą tony poradników, postanowiłem sam spróbować. Zrobiłem około 10 prób, w których nic poza ślaczkami nie było widać. Trochę się zirytowałem, więc zamknąłem oczy i dałem się ponieść emocjom - nabazgroliłem na kartce imię, z każdą próbą coraz czytelniejsze. Nie wiedziałem o co chodzi z tym imieniem, więc udało mi się dopisać pierwszą literę nazwiska. Gdy odszedłem od biurka, poczułem ulgę - bo trochę się nad tym musiałem pomęczyć. Zanim jednak ktoś mnie nazwie medium, chciałbym zaznaczyć, że pismo automatyczne istnieje w hipnozie i jest połączeniem z podświadomością. To, że coś napisałem nie oznacza, że był to przekaz od duchów. Staram się jednak sporadycznie kontaktować z tą osobą, której imię nabazgrałem na kartce.
Moich dziwnych doświadczeń było więcej, ale wolałbym już do nich nie wracać. Na powyższym skończyły się moje eksperymenty i wszelkie próby.