Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 18:40

methyl pisze:Vinitorze.
1. Nie jesteś dobrym partnerem do dyskusji ponieważ jesteś głuchy i ślepy w temacie, w którym tak zacięcie miotasz się na prawo i lewo.


A co rozumiesz przez głuchotę i ślepotę? Uważasz, że wszystkie wypowiedzi Duchów czy Kardec'a są bez zarzutu?
Żeby nie być gołosłownym od razu przejdę do rzeczy.
Fragment z „Księgi mediów”.
Nie trzeba czytać, przechodząc od razu do końcowej części postu.


Oto ogólne wnioski będące wynikiem analiz drobiazgowych obserwacji, składające się na powszechne poglądy spirytystów jeśli oczywiście można się tak wyrazić w kontekście istnienia odrębnych koncepcji stanowiących odosobnione opinie:

1 Zjawiska spirytystyczne są wywoływane przez poza cielesne istoty inteligentne inaczej mówiąc, przez Duchy.
2 Duchy współtworzą świat niewidzialny; znajdują się wszędzie,
zamieszkują nieskończoną przestrzeń, są nieustannie wokół nas,
stale mając z nami kontakt.
3 Duchy, jako jedna z sił natury, bez przerwy oddziałują na światy fizyczny i psychiczny.

4 Duchy nie są jakimiś szczególnymi istotami pośród Stworzenia; są to dusze ludzi żyjących na Ziemi, którzy wyzbyli się swej powłoki cielesnej. Wobec tego istota duszy ludzkiej to wcielony Duch, który po śmierci człowieka znów będzie Duchem wolnym.

5 Istniejące Duchy charakteryzują się wszelkimi stopniami dobroci
i zła, mądrości i niewykształcenia.
6 Wszystkie Duchy podlegają prawu postępu i wszystkie mogą
osiągnąć doskonałość; dzięki swej wolnej woli osiągają ją prędzej lub później, odpowiednio do podejmowanych wysiłków i osobistych dążeń.
7 Duchy są szczęśliwe lub nieszczęśliwe, odpowiednio do dobra
lub zła uczynionego za życia cielesnego oraz osiągniętego stopnia rozwoju. Absolutne, niczym nie zmącone szczęście odczuwają tylko te Duchy, które osiągnęły najwyższy stopień doskonałości.
8 Wszystkie Duchy w sprzyjających okolicznościach mogą manifestować się ludziom. Liczba tych, które mogą się komunikować jest nieskończona.
9 Duchy komunikują się przy pomocy mediów, które służą im
w charakterze narzędzi i tłumaczy.
10 Wyższość lub niższość Duchów można rozpoznać, analizując
ich wypowiedzi. Dobre Duchy doradzają tylko dobro i mówią
tylko dobre rzeczy: wszystko to świadczy o ich wyższości; złe
Duchy oszukują, za wszelkie ich wypowiedzi naznaczone są
niedoskonałością i niewiedzą.


Dałem dłuższy cytat, aby nie wmawiano mi, że wyrwane z kontekstu.

'4 Duchy nie są jakimiś szczególnymi istotami pośród Stworzenia; są to dusze ludzi żyjących na Ziemi, którzy wyzbyli się swej powłoki cielesnej. Wobec tego istota duszy ludzkiej to wcielony Duch, który po śmierci człowieka znów będzie Duchem wolnym'.


Zwracam teraz uwagę na punkt czwarty tych drobiazgowych obserwacji. ‘Są to dusze ludzi żyjących na Ziemi...’ To nie jest przypadek odosobniony wskazujący na wywodzenie się Duchów wolnych od dusz ludzi żyjących na Ziemi. Powszechne poglądy spirytystów nie dotyczą małej garstki Duchów ale większej grupy. Spirytyści bagatelizują fakty, które są w zasadzie jednoznaczne, że kontakty dotyczą zawsze Duchów żyjących kiedyś na Ziemi. Sporadyczne przypadki rzekomego pochodzenia z innego świata nie gwarantują rzetelności i mogły powstać na bazie przekłamań.
Nie podaję specjalnie szczegółowej analizy punktu. Rzuca mi się w oczy, że to dusze ludzi żyjących na Ziemi. Tak jakby populacja Duchów była ograniczona do Ziemi. To twierdzenie jest wynikiem drobiazgowych analiz. Drobiazgowość to dokładność informacji, która ogranicza pochodzenie Duchów do tego jednego świata. Traktuję książkę jako dokument i jeżeli w innym miejscu pisze inaczej, to wówczas nie ma dokładności.
Nie muszę się miotać, jak to raczyłeś zauważyć. To wpada samo.
To nie jedyny punkt, gdzie można znaleźć nie nadające się do przyjęcia elementy. Wcale to nie znaczy, że odrzucam idee ale mam poważne zastrzeżenia do rzetelności i wartości (jakości) informacji. Pomimo istnienia kłamiących Duchów spirytyści nie dopuszczają na myśl nieprawdziwej informacji i to oni się pieklą, że ktoś odważa się myśleć inaczej.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 05 maja 2010, 06:11

674. Czy konieczność pracy jest prawem natury?
"Praca jest prawem natury, bowiem jest niezbędna; rozwój cywilizacji zmusza człowieka do pracy, bo wzrastają jego potrzeby i doznania".

Czy z takim uzasadnieniem mam się godzić, ponieważ powiedział to Duch? To nie rozwój wymusza przymus pracy ale systemy ekonomiczno-gospodarcze wymyślone przez siły rządzące i ich sług. Potrzeby to przede wszystkim dobra materialne, którymi człowiek nie może się nasycić. Doznania to rozrywki.
Praca nie byłaby niezbędna, gdyby inaczej zorganizować realizację potrzeb. Nie spotka się człowieka, który odpowiedziałby twierdząco, że można żyć bez pieniędzy, bez samochodu, telewizora, komórki z gadżetami i wielu innych rzeczy. Schematyzm myślowy i pragnienie posiadania nie zbuduje solidnych podwalin dla lat przyszłych. Nie odrzucam pracy, bo ta jako przyczyniająca się do niezbędnego dla ciała ruchu ma swoje zalety. Czyż nie ma ludzi żyjących bez obowiązkowego zatrudnienia i wcale nie narzekają? To skrajność z którą ludzkość się nie upora. Według spirytyzmu praca to nie tylko wysiłek fizyczny ale i umysłowy. Ten ostatni jest trudno wymierny i dlatego nikomu nic zarzucić się nie da, gdyż powie, że myśli intensywnie. Nawet z tego powodu mogą nie mieć czasu, I kto im cokolwiek udowodni? To dlatego niepracujący cierpi, bowiem jego szare komórki pozbawione aktywności zaczynają rozpadać się.
Pieniądz jest siłą nabywczą a to przyczynia się do aktywowania podaży i popytu, a to z kolei rzutuje na interesy i ludzkie żądze. Z perspektywy spirytyzmu ocenia się przyszłość w superlatywach ale nikt się nie pokusił na rozpatrzenie kwestii pracy i dóbr do jakich będzie dążył przyszłościowy obywatel ziemskiego globu. Malowanie sielankowych wizji daje namiastkę zadowolenia, że posiadane poglądy są prawidłowe i zaowocują upragnionymi zmianami. W najbliższej przyszłości nikt tego nie sprawdzi, więc z powodzeniem można cieszyć się wyobrażaniem sobie doskonałych rozwiązań i czystego dobrobytu.
To przypomina dzielenie skóry na niedźwiedziu, który jeszcze się nie narodził.
Nie przeczę, mówić trzeba, ale przede wszystkim widzieć teraźniejszość. Obiecywanie złotych gór, gdy człowiek ma problemy z wdrapaniem się na niewielki pagórek jest chwytem propagandowym doktryny. Opieranie się na realiach daje rzeczywiste odczucia i właściwą motywację działań. Nadal pokutuje idea, że myślenie ma przyszłość a reszta sama się zrobi. Nikt dotąd nie odpowiedział, co by robili ludzie, gdyby wszyscy nagle pokończyli wyższe uczelnie i zechcieli być na stanowiskach. Podobnie można ocenić zaświaty z jednym tylko szczeblem Duchów kryształowo czystych. Niechybnie wróciliby do kolejnych wcieleń znudzeni obecnością jednej klasy. Przewidywania, że nie będzie wojen i niesprawiedliwości za ileś lat, jeśli nie dojdzie do katastrofy sprowokowanej przez jakiegoś szaleńca, to na razie bardziej utopia niż pewność.


.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 05 maja 2010, 07:12

Jasne! Wróćmy na drzewa!

Oczywiście nie dostrzegasz, że wraz z rozwojem cywilizacji poprawiają się warunki życia nawet najbiedniejszych ludzi, a przeciętny poziom moralności "szarego człowieka" stoi na znacznie wyższym poziomie, niż chociażby 500 lat temu...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 05 maja 2010, 20:23

Vinitor - rozwój cywilizacji spowodował rozwój spirytyzmu :)

a osobiście odpowiem że zamiast całego wyścigu szczurów, pogoni za pieniądzem, telewizorem,telefonem czy samochodem wolałbym duży kawałek pola i życie za własną pracę. To i to to praca :)
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Ruskof » 07 maja 2010, 12:26

Troche tyskiego,i ladna zoneczke (dopowiadajac do posta Przepola)

Vinitor,rtroche przesadzasz z tym dlugim gadaniem,zachodzic na etap ze nie wiesz nawet co,o czym piszesz,i tworzysz masowe glupoty,oczywiscie nie chce cie obrazac,ale taka jest prawda czasem w twoich przekazach..
Nigdy nie daj sobie wmowic przez kogos to co potrafisz zrobic a to,czego nie potrafisz,bowiem tylko ty to wiesz i wiesz jak osiagnac swoj cel.

Przy odpowiednich argumentach wszystko,alez wszystko zdolam ci udowodnic...


Kontakt GG : 393033
Ruskof
 
Posty: 81
Rejestracja: 01 maja 2010, 18:42
Lokalizacja: Katowice/Awinion

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 maja 2010, 02:56

Luperci Faviani pisze:
Jasne! Wróćmy na drzewa!

Oczywiście nie dostrzegasz, że wraz z rozwojem cywilizacji poprawiają się warunki życia nawet najbiedniejszych ludzi, a przeciętny poziom moralności "szarego człowieka" stoi na znacznie wyższym poziomie, niż chociażby 500 lat temu...


Ktoś czytający ten post nawet nie będzie wiedział czego dotyczy ten komentarz, dowie się za to, że w tak oczywistych sprawach jak rozwój cywilizacji i człowieka jestem kretynem. Na przedstawiony przeze mnie problem Duchowych „sensacji” należy spojrzeć z innej perspektywy, o czym wielokrotnie byłem pouczany ale sami nauczyciele do tego się nie stosują.
Napiszę krótko: Myślisz jak Duchy, czym wcale nie jestem zaskoczony. Cytuję:


„4. Duchy nie są jakimiś szczególnymi istotami pośród Stworzenia; są to dusze ludzi żyjących na Ziemi, którzy wyzbyli się swej powłoki cielesnej. Wobec tego istota duszy ludzkiej to wcielony Duch, który po śmierci człowieka znów będzie Duchem wolnym”.

Jest pewna prawda. Można wierzyć w istnienie Duchów ale nie we wszystko co mówią. Jest z nimi jak z ludźmi, którzy nie zawsze mają rację. W moim przypadku spirytyści zapamiętale twierdzą, że ja żadnych racji nie mam, a więc nie mam nic wspólnego z Duchem.
Mieszkasz w Oświęcimiu. A czy przypominasz sobie napis nad bramą obozową:
„Arbeit macht frei”?
Duchy lubują się w określeniach spokrewnionych z „niezbędny” i spirytyście święcie w to wierzą.
Czy jest sens pisać dalej?
Nie. Wypada zakończyć myślą:
Schematyzm myślowy jest wadą lecz skostniały schematyzm jest minusem z nie dającym się dojrzeć końcem.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 maja 2010, 14:15

Luperci Faviani nie raczył odpowiedzieć na mój post więc daję następny.

Ruskof pisze:Troche tyskiego,i ladna zoneczke (dopowiadajac do posta Przepola)

Vinitor,rtroche przesadzasz z tym dlugim gadaniem,zachodzic na etap ze nie wiesz nawet co,o czym piszesz,i tworzysz masowe glupoty,oczywiscie nie chce cie obrazac,ale taka jest prawda czasem w twoich przekazach..




Ciekawe,czy jakbyś chciał mnie obrazić, to użyłbyś bardziej miłych słów?
Jeżeli pisze się o masowych głupotach, to podaje się przynajmniej jedno i rzetelnie uzasadnia. Powyższe ględzenie bardziej przypomina pieniactwo, niekoniecznie po kuflu piwa. Twoje pierwsze zdanie przesiąknięte jest ziemskim materializmem. W książkach Kardec’a, jeżeli nawet są jakieś niedociągnięcia, tego rodzaju tematyka jest pomijana. A zatem staraj się trzymać wytyczonej przez niego linii a swoje pragnienia zachowaj dla siebie.

.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 08 maja 2010, 17:24

Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 09 maja 2010, 05:22

Motto:
Przejrzeć na oczy, to nie znaczy dalej widzieć własny czubek nosa.

Na stronie 455 „Księgi Duchów” pisze:


„Jeśli człowiek uważa się na Ziemi za szczęśliwego - bo może nasycić swe żądze - to znaczy, że podejmuje niewielkie wysiłki, by się poprawić. Za to efemeryczne szczęcie płaci już w obecnym życiu materialnym, lecz płacić będzie jeszcze więcej w kolejnym”.

Zdaniem Ducha Kardec’a człowiek nie ma prawa do szczęścia na Ziemi. Jeżeli czuje się szczęśliwy to niechybnie nasyca swe żądze i nic nie robi, by się poprawić. Czy nie za dużo tej surowości i przesadnego krytycyzmu? Powodem zadowolenia, chociażby przez krótką chwilę, nie muszą być spełnione żądze. Czy podejmując wysiłki zmierzające do poprawy nie można być szczęśliwym? Stronnicze wyrokowanie przyczyn szczęścia irytuje. Duch używa tej samej miary dla każdego przypadku szczęścia z czym się nie zgadzam. Nie jest to właściwa metoda dydaktyczna. W odpowiedzi brak życzliwej rady i najzwyklejszej pociechy, co nie licuje z mianem Ducha wyższej rangi. Za błędy się płaci lecz z nie musi odbywać się to w scenerii płaczu i nieutulonej żałości, bowiem zgubny to środek dla ludzkiej i wcielonego Ducha psychiki.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 09 maja 2010, 12:27

Generalnie chodzi o to, że zaspokajanie żądz jest krótkotrwałe. Obżarstwo, sodomia, skąpstwo itp. służą zaspokajaniu wyimaginowanych potrzeb ciała. Jeśli życie na ziemi jest tylko przelotną chwilą w istnieniu duszy, to człowiek powinien skupić się na wewnętrznym rozwoju, na rozwoju moralnym i intelektualnym. Szczęście można znaleźć poza materializmem i doskonale wiedzą o tym wszystkie osoby, które wolą dawać, niż posiadać i przyjmować.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości