Sokrates, Platon, i Arystoteles wnieśli ogromny wkład w rozwój kultury europejskiej, właściwie stanowią jej fundament - i to jest niepodważalne. Nie byli natomiast bogami czy nadludźmi, którzy wykraczali poza uwarunkowania kulturowe swoich czasów. Patriarchalizm w starożytnej Grecji był bardzo silny, a rola kobiet zupełnie inna niż dzisiaj; pederastia też była inaczej przez to społeczeństwo postrzegana niż postrzega to człowiek współczesny. Niepoważne jest więc robienie z tych zagadnień zarzutów. Nawet Jezus nie był wolny od uwarunkowań kulturowych swoich czasów, dlatego obok nauki o miłosierdziu mówi o ogniu piekielnym. Homoseksualizm, emancypacja kobiet, kara śmierci, poglądy na wieczne potępienie i inne - do wszystkiego ludzie musieli dojrzeć, aby te problemy z głową rozwiązywać.
