gaba75 pisze:Owszem, JPII był duszą wyższą. Ale cierpiał również- taka była jego próba, której się poddał. Cierpienie jego polegało na tym, że dopiero przy zbliżaniu się do śmierci uświadamiał sobie ten fakt, jak wielką ofiarę spełnił, poniósł, będąc tak naprawdę samotnym. Mężczyzna potrzebuje kobiety. Natury się nie oszuka. Skąd bowiem wiadomo, że Jezus Chrystus nie kochał kobiety i że przez kobietę nie był kochany? że nie był żonaty? Bóg stworzył podobno Adama i Ewę. Więc gdzie tu miejsce na samotność? Na zgodę na przeżywanie takiego stanu rzeczy? Nie chcę nawet myśleć, jak czuje się taka osoba jak JPII, gdzieś w zaświecie?


wanilia pisze:Davidius pisze:....a jak tak antyklerykalnie i antysystemowo
JP II - jak dla mnie osobiście i szczerze nikt szczególny, inteligentny był ....aktor hmmm mówi się że Ekumenista, nie on jeden , wcale nie był wyjątkiem byli przed nim lepsi Ekumeniści ot np PARAHAMSA JOGANANDA lub GANDHI, RABINTRANACH TAGORE dla mnie jakoś mi nie po drodze z Papcią Watykańczykiem![]()
![]()
A to niektórzy Polacy mają na jego punkcie ''fioła'' pospolitego to już koszmar i ten kult, te pomniki brrrr .....straszne ,ech nie chce się mi pisać na temat JP II ....nie mój ''Idol '', trochę czytałem tych jego Encyklik i felietonów - artykułów w 80% nie zgadzam się z JP II i to tuszawanie pedofilów, błogosławienie przez JP II zbrodniarza i dyktatora Pinocheta, dziwny ''koleś'' był z PAPY POLACZKA .
Nie mój klimat ....
Ekumenizm papieża nie był szczery, o czym świadczy np. deklaracja "Dominus Jesu”
philosophus pisze:A co takiego wielkiego zrobił Jan Paweł II poza tym, ze był papieżem?

Pawełek pisze:philosophus pisze:A co takiego wielkiego zrobił Jan Paweł II poza tym, ze był papieżem?
Myślę, że większość po prostu powie "był dobrym człowiekiem, przykładem", czyli kimś, kim teraz rzadko ktoś bywa...

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość