cthulhu87 pisze:czy uważacie, że zawsze wtedy, gdy się coś dzieje, dzieje się coś dobrego lub złego?
Nie Cthulhu. Nic nie jest tylko dobre czy tylko złe. To zawsze będzie nieobiektywna ocena danej sytuacji w danej chwili. A taka ocena nigdy nie bierze pod uwagę wszystkich konsekwencji danego zdarzenia. Podam to na przykładzie.
Ktoś zostaje zwolniony z pracy. Ma kredyty, rodzinę. Wręcz sie załamuje, bo jest jedynym żywicielem rodziny. W tym momencie ten ktoś oceni, że zwolnienie go z pracy jest złem. Po pewnym czasie ten ktoś wpada na pomysł by założyć własny biznes. Stara się, pracuje ciężko, bo wie, że od tego zależy życie jego rodziny i jego. I osiąga po pewnym czasie dochody wyższe niż na wcześniej zajmowanym stanowisku. W tym momencie ocenia zwolnienie go z pracy jako dobro, bo gdyby nie to, to nigdy by się nie zdecydował na założenie własnego biznesu.
To samo zdarzenie, ta sama osoba, a ocena sytuacji ze złej zmienia sie na dobrą wraz z czasem.
I inna sytuacja o przeciwnym kierunku:
Ktoś ma wiele długów, pracuje, ale ciągle jest w stresie. I w totoloto wygrywa kilka milionów złotych. Szczęście, euforia. Popłacone długi, nowe rzeczy. Ten ktoś mówi, że to najlepsze co mogło go spotkać w życiu. Po pewnym czasie okazuje się, że córka bierze narkotyki i umiera. Żona znajduje kogoś młodszego, przystojniejszego i odchodzi zabierając połowę majątku. Najlepszy doradca okazuje się złodziejem, który kradnie mu resztę pieniędzy. I w ciągu 4 lat z milionera staje się bezdomnym, bez domu, bez rodziny. W tym momencie ocenia, że wygrana to najgorsze co go w życiu spotkało.
Nic nie jest tylko białe, czy tylko czarne. I nie można niczego oceniać tylko tymi dwoma kryteriami, bo nie zna się wszystkich konsekwencji danego zdarzenia.

