to tylko pozorna niższość

A czemu tak uważam? Otóż nas niosą na swych skrzydłach tzw. dobre duchy

O nas walczą, o nas się ze szczególnym "namaszczeniem" wstawiają. Cóż po takim "wstawiennictwie" człek staje się "dorosłym" i mydlana bańka niewiedzy pryska lecz iluż wierzy na wiarę?! Iluż wierzy na słowo pisane?! A "my" nie musimy - wystarczy powiedzieć: "Boże mój czemóż mnie opuścił?" i aniołowie ruszają po upadłą duszę

Wiem!, wiem że wcieleni wolą myśleć że za wszystko się płaci, ale liczy się start a że duch ma niezawodną pamięć więc liczy się start

Czyżbym się mylił? - nie sądzę! Taka prawda. Każdy czciciel Sajtana jest wyciągany za uszy z piwa które sam sobie naważył a każdy tzw. sprawiedliwy który wtedy zaczyna się burzyć istną niesprawiedliwością - i ja ten bunt popieram

upada jeszcze niżej
Bo jak tu nie "zabulgotać" jak tzw. "praktyk" łamiący wszystkie reguły ustanowione przez Stwórcę w "biały dzień" może złamać i jeszcze dostąpić oświecenia (zgorszenie) wybaczenia. A czemu tak sądzę? Cóż......żeby się wypowiadać w sprawie trzeba najpierw doświadczyć tego a potem przeprowadzić dysputy z podobnymi sobie. Trzeba "tam" być - tam gdzie nawet oświecone media nie wejdą będąc wcielone - czyli jednak warto być "niskim" bytem

No bo drodzy Panowie i Panie kto z Was był na osobistej audiencji u Jezusa? Kto rozmawiał z Aniołami i Demonami tak twarzą w twarz w czasie przedwczesnej śmierci klinicznej - po kogo posyłano już po wyzdrowieniu? Nawet jak przyjąć że to projekcja umysłu i mrzonki (diabła) to nadal pozostaje pamięć ducha i pewność że się jednak tam było - niektórzy powiedzą że to zły

Ale jak "zły" uzdrawia a potem wysyła swe sługi do "swego" czciciela by ten "mógł się poczuć lepiej" i zawrócić o 180 stopni od niego to jest to irracjonalne - nieprawdaż? Ale mniejsza o to. Nie będziemy się tu rozdrabniać o takie nic nie znaczące szczegóły - ważne że duchy wyższe niż te niższe prą do przodu czyli do ostatecznego oświecenia nie oglądając się za siebie - bo nie oglądacie się
