Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Nikita » 17 lut 2016, 11:55

Oj Xsenia sa ludy dozywajace poznej starosci a nie ma tam demencji i innych cywilizacyjnych chorob...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Xsenia » 17 lut 2016, 15:15

Demencja nie jest chorobą cywilizacyjną tylko naturalnym stanem człowieka. I oczywiście nie dotyka każdego :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Nikita » 17 lut 2016, 17:38

Nie to nie jest naturalny stan czlowieka ale chorobowy...naturalny stan czlowieka to zdrowie do poznej starosci...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Arronax » 18 lut 2016, 14:51

Oby Nikita oby ... Troche to taka nauka za pomoca kary. Przeciez mozna inaczej. Choremu ciezko by bylo powiedziec ze to dla jego dobra.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Nikita » 18 lut 2016, 15:20

Ludzie nie znaja praw duchowych dlatego nie chca zobaczyc prawdziwych przyczyn chorob...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: fruwla » 19 lut 2016, 11:02

Nikita pisze:Ludzie nie znaja praw duchowych dlatego nie chca zobaczyc prawdziwych przyczyn chorob...

No tak, to ze dorosly czlowiek sobie "zapracowal" swoim dzialaniem albo i zaniechaniem dzialania na jedna lub wiecej
chorob, lub tez nieszczesc, ktore go dotykaja, jest logiczne do zrozumienia i mozna je ewentualnie podciagnac pod prawa duchowe.
Dla mnie sa to jednak bardziej prawa: przyczyny - i skutku.
Ale jak wyjasnic choroby dzieci, niemowlat, plodu w lonie matki, wszelakie straszne obciazenia genetyczne po dziadkach i pradziadkach ?
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Nikita » 19 lut 2016, 11:10

Fruwla choroby dzieci wyjasnia prawo karmy i reinkarnacja...dzieciak w poprzednich zywotach zasluzyl sobie na odpracowanie karmy...a jak ja podpracuje to bedzie lepiej... :D
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: fruwla » 19 lut 2016, 11:40

Nikita pisze:Fruwla choroby dzieci wyjasnia prawo karmy i reinkarnacja...dzieciak w poprzednich zywotach zasluzyl sobie na odpracowanie karmy...a jak ja podpracuje to bedzie lepiej... :D

Taaa, mozliwe...reinkarnacja
Chory dzieciak nie tylko sam cierpi, jego rodzina cierpi z nim, rodzice i rodzenstwo cierpia tez, nierzadko na rowni, czasem bardziej !
Jesli dobrze rozumiem, wedlug praw duchowych bylaby to rodznna reinkarnacja,ktora trzeba przyjac ze zrozumieniem i pokora, bo jest ona zasluzona szansa na rozwoj lub "oczyszczenie / odkupienie" przez cierpienie?
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 19 lut 2016, 14:53

fruwla pisze:
Nikita pisze:Fruwla choroby dzieci wyjasnia prawo karmy i reinkarnacja...dzieciak w poprzednich zywotach zasluzyl sobie na odpracowanie karmy...a jak ja podpracuje to bedzie lepiej... :D

Taaa, mozliwe...reinkarnacja
Chory dzieciak nie tylko sam cierpi, jego rodzina cierpi z nim, rodzice i rodzenstwo cierpia tez, nierzadko na rowni, czasem bardziej !
Jesli dobrze rozumiem, wedlug praw duchowych bylaby to rodznna reinkarnacja,ktora trzeba przyjac ze zrozumieniem i pokora, bo jest ona zasluzona szansa na rozwoj lub "oczyszczenie / odkupienie" przez cierpienie?

Fruwla a ilu ludzi na tym Świecie ma w d. (dużym powazaniu) cierpienie 2giego człowieka, często do niego doprowadza albo czerpie z niego korzyści?
Jak myślisz jakie są skutki takiej postawy?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Choroby Wieku Dojrzałego a Spirytyzm

Postautor: fruwla » 19 lut 2016, 16:37

Krzysztoff pisze:a ilu ludzi na tym Świecie ma w d. (dużym powazaniu) cierpienie 2giego człowieka, często do niego doprowadza albo czerpie z niego korzyści?
Jak myślisz jakie są skutki takiej postawy?

WLASNIE poprzez wiare w reinkarnacje, ludzie obojetnieja na cierpienie innych.
W Indiach np. kaleki zebrak lezacy na ulicy, nie wzbudza nadmiernej litosci ani checi pomocy, wprost przeciwnie,
traktowany jest obojetnie bo- w poprzednim zyciu byl zlym czlowiekiem i wg. praw karmy na taka terazniejszosc zasluzyl.
Pocierpi, pocierpi i w nastepnej inkarnacji bedzie zdrowym , bogatym wlascicielem fabryki ;)
-
Jesli chodzi o doprowadzanie i /albo czerpanie korzysci z cierpienia drugiego czlowieka, to niestety przykladow jest mnostwo, do tego niejeden zarobil na tym spora sumke i zyje zdrowo, szczesliwie i w dostatku.
Bo przeciez, jesli naprawde istnieje jakas duchowa sprawiedliwosc, to takie cierpienie powinno wrocic do sprawcy /
stworcy -jeszcze w tym samym zyciu. Wtedy byloby wszystko jasne i wytlumaczalne.
Co mnie bardzo zasmuca, to fakt, ze WSZYSCY i to bez wyjatku swiadomie korzystamy z cierpienia zwierzat i natury !!!
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości