Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sty 2016, 13:42

I znowu coś o naszej przyszłosci jako planety i jako galaktyki, bo przecież jedno z drugim jest związane.
Takim tematem wysuwającym się na pierwsze miejsce jest sprawa pokoju.
Mimo że jeszcze nie widać żadnej jaskółki pokoju w świecie fizycznym, to w naszych wyższych ciałach szybują ich już całe chmary.
Jedynie co im pozostało zrobić to wlecieć do świadomości fizycznej i tam zasadzić gałązki pokoju.
Mimo tego przyszłość, tak do roku jest pozytywna.
Wygląda na to że na ludzi spadnie opamiętanie, zaczynom widzieć bezsens tego co dotychczas robili i szukać wyjścia z amoku w którym do tej pory tkwili.
Ta ścieżka przyszłosci, którą mi pokazuje Wyższe Ja jest mocno pozytywna i mimo że jeszcze trudno sobie wyobrazić coś takiego jak zawieranie rozejmów, bez żadnych warunków wstępnych, czyli bezwarunkowe działanie w stronę pokoju i rozbrojenia, to jednak ta własnie ścieżka jest najbardziej prawdopodobna i co ważniejsze w świecie naszych wyższych ciał - świadomosci zrealizowana już w granicach 90%, a u niektórych ludzi nawet 100.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sty 2016, 13:54

Ale najpierw by przyszło to opamiętanie musi zwariować spora część ludzkości, będzie nimi miotać coś czego nie potrafią sobie poukładać i zaczną zachowywać się jak opętani. Niewyjaśnione nagłe wyzdrowienia już mają miejsce, ja dostrzegam wiele we własnym otoczeniu i widzę te zmiany.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sty 2016, 16:33

A kto powiedział że się opamiętają?
Może być tak, że nie doczekają tego, bo zostaną usunięci jako nie rokujący żadnej nadziei na poprawę, i bez nich odbędzie się ciąg dalszy zmian.
Przyjrzyj się takiej wersji i temu skąd nagle szykuie się tyle nieuleczalnych chorób na masową skalę.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sty 2016, 17:15

Kris pisze:A kto powiedział że się opamiętają?
Może być tak, że nie doczekają tego, bo zostaną usunięci jako nie rokujący żadnej nadziei na poprawę, i bez nich odbędzie się ciąg dalszy zmian.
Przyjrzyj się takiej wersji i temu skąd nagle szykuie się tyle nieuleczalnych chorób na masową skalę.


a ty to napisałeś wyżej :)

Kris pisze:
Wygląda na to że na ludzi spadnie opamiętanie, zaczynom widzieć bezsens tego co dotychczas robili i szukać wyjścia z amoku w którym do tej pory tkwili..............
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sty 2016, 20:04

Wtedy jeszcze nie miałem drugiej części i miałem nadzieje że faktycznie będzie dobrze dla wszystkich.
Przecież tak by było najlepiej ale jak na razie nie jest.
Jednak nawet teraz mam trochę takiej nadziei, bo do końca nie wiadomo czy się nie opamiętają.
Do puki rzeczywistość nie zaistniała, może się jednak zmienić.
Wiem że to mała nadzieja, ale lepsza taka niż nic.
Co jak co ale udawanie wychodzi im najlepiej i często jucz udawali poprawę, ale tylko udawali.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sty 2016, 20:42

Kris zachęcam do wysłuchania https://www.youtube.com/watch?v=iBkjhjv7_jw

Rzeczywistość można zmienić i po czasie jej zaistnienia, zależne jest to od ilości i siły świadomości do których wiadomość o danym zdarzeniu dotarła.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sty 2016, 22:14

Co do zmiany żeczywistości w przeszłości, to co by nie robić, zmiana zaistnieje w teraźniejszości, chociaż działamy w czasie wstecznym.
Od dawna się tym zajmuje i takie rezultaty następują.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sty 2016, 23:25

Rezultaty wpływania świadomością na zmiany są niezależne od czasu, czas właściwie nie odgrywa wtedy znaczenia, tak liczy się chwila w której coś dokonujemy, a reszta zachodzi jak reakcja łańcuchowa.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 31 sty 2016, 10:27

Piszecie o Pokoju, a w Europie i na BW aż się kotłuje od nienawiści. Niestety.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 31 sty 2016, 16:59

Jak już pisałem, historia Ziemie i ludzi tonie w mroku zapomnienia.
Jednak dotarło do nas, że ta cywilizacja jest 6-tą z kolei, odbudowującą się z gruzów poprzedniej.
Okazuje się że najbardziej drastyczne wydarzenia rozegrały się w 2-giej kolejnej cywilizacji.
Stało się coś bardzo niszczycielskiego, co zabrudziło nasze dusze na tyle poważnie że miało wpływ na ludzi do czasów teraźniejszych.
Kojarzy się to z czymś tak niszczycielskim jak reakcja łańcuchowa.
W wyniku tego ludzie zostali podporządkowani komuś, kogo można nazwać ówczesnym władcą- hegemonem, który zapanował nad ludzkimi duszami aż do teraźniejszych czasów.
Aby ludzie się nie wyrwali z jego władzy telepatycznej i hipnotycznej musiał ich utrzymywać w mroku i zablokować im wiedzę kim tak na prawdę są.
Zablokował też nasze helisy, DNA przez co ludzie nie mogą się posługiwać pełnymi możliwościami swoich mózgów
Udało się go dzisiaj odszukać w mrokach astralu i zdemontować.
Przyniosło to sporą ulgę, ale są jeszcze inni, wyraźnie odczuwam ich negatywny wpływ na siebie, co zapewne wielu też czuje.
No co mogę jeszcze dodać, idę na polowanie w najciemniejszy astral, bo oni tam się ukrywają i z cieniści rozdają karty naszego losu i życia, nie pierwsze i pewno nie ostatnie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość