cthulhu87 pisze:Pozwól, że jeszcze raz zapytam, czy mógłbyś powiedzieć, zdefiniować, ubrać w słowa - co znaczy dla Ciebie sformułowanie "mieć sens"? Ciężko rozmawiać o czymś, co rozmówca może zupełnie inaczej rozumieć. Wydaje się wtedy, że dyskutujemy o tym samym, a okazuje się, że jest zupełnie inaczej.
Nie odpowiedziałem Ci od razu bo trochę nad tym myślałem. Ja konkretnie przez sens rozumie ostateczny cel - finisz, cel życia, cel wcieleń, cel oczyszczenia, cel zjednoczenia z "Bogiem" (Stwórcą, wielkim zegarmistrzem) "tego" stanu rzeczy (życia dla dążenia do "Boga"). I widzę w "tym" problem! Zostałem stworzony by w "trybkach" ustanowionych przez "Boga" (bez wolnej woli bo wolna wola jest ponoć tylko na planecie Ziemia) podążać w Jego kierunku. A wiem że duchy niskie typu legendarnego Lucyfera, Pajmona, Bala, Bestii, Astaroty, Asmodona i wiele podobnych wyłamało się z tego "wzorca"

Ja też się "wyłamuję" ale niestety nie jest mi to dane bo w przeciwieństwie do "nich" ja poza Ziemią nie mam wolnej woli - możesz w ten schemat nie wierzyć, nie przyjmować do swojej świadomości ale my ludzie mamy wolną wolę ponoć tylko na "niskich rozwojowo planetach"! Ale oczywiście w tym odbieganiu od Was niewiele odbiegam

(Dekalog Izraela naruszyłem tylko w jednym punkcie "1.Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"
A teraz pozwolę sobie troszkę wyjechać poza temat rozmowy: Wy dzieci światłości (kryształowe dzieci (media i jasnowidzące)) jesteście na tej planecie bo: "Bóg" ma ją przemianować na planetę "światów wyższych" a obecnie tu jest "kłębowisko" wywrotowców z ateistami

O tym "przemianowaniu Ziemi" mówi obecnie wielu jasnowidzów i mediów (ale konkrety mogę podać jak moja "połowica" wróci z.....pracy
