Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 16 sty 2016, 18:01

Jak pokonać starość ... ?

"Niestety to co się napsociło nie znika samo i trzeba będzie się z tym zmierzyć, aby uniknąć choćby oddziału paliatywnego."

Medytować, być dobrym dla innych i siebie. Ale skąd mamy wiedzieć, że w przeszłych wcieleniach i teraz nie jesteśmy tymi "złymi"?

Skomplikowane to wszystko i zakryte przed nami. A powinno być bardziej dostępne .
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Pablo diaz » 16 sty 2016, 19:27

Arronax pisze:Jak pokonać starość ... ?

"Niestety to co się napsociło nie znika samo i trzeba będzie się z tym zmierzyć, aby uniknąć choćby oddziału paliatywnego."

Medytować, być dobrym dla innych i siebie. Ale skąd mamy wiedzieć, że w przeszłych wcieleniach i teraz nie jesteśmy tymi "złymi"?

Skomplikowane to wszystko i zakryte przed nami. A powinno być bardziej dostępne .


Piotr wydaje mi się ,że autoobsesjonujesz się starością ,żyj i doświadczaj ,tym co jest teraz ,nie ważne kim byliśmy ,ważne kim się staniemy,ciągłe rozmyślanie o starości do niczego nie prowadzi.Ja nie uważam ,że wszystko jest skomlikowane i zakryte przed nami .
Spirytyzm w sposób jasny i zrozumiały przedstawia ,co należy robić.
Zmieniać stare przyzwyczajenia na nowe ,poznawać siebie,praktykować miłosierdzie,a działając według tych zasad będziemy szczęśliwymi ludżmi tu i teraz.Starość i śmierć będzie tylko szczęśliwym zakończeniem tej pięknej wędrówki.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 16 sty 2016, 21:36

Jeśli wciąż dziwicie się, dlaczego spotyka was w życiu tyle problemów, przeczytajcie tę przypowieść. Być może pomoże wam zrozumieć coś bardzo ważnego…
Siedząc przy okrągłym stole, dusze wybierały swoją kolejną lekcję. Nagle podniosła się odważna i silna dusza:
- Tym razem idę na Ziemię, aby nauczyć się wybaczać. Kto mi w tym pomoże?
Dusze odpowiedziały ze współczuciem i nawet trochę z przestrachem:
- Jest to jedna z najtrudniejszych lekcji… Możesz nie dać rady w ciągu jednego życia… Będziesz tak bardzo cierpiała… Szkoda nam ciebie… Ale możesz dać radę… Pomożemy ci…
Jedna dusza powiedziała:
- Jestem gotowa być obok ciebie na Ziemi i ci pomóc. Będę twoim mężem, w naszym związku wiele problemów będzie z mojej winy, a ty będziesz się uczyła mi wybaczać.
Druga dusza westchnęła:
- Mogę stać się jednym z twoich rodziców, zapewnić ci ciężkie dzieciństwo, a potem wtrącać się w twoje życie i przeszkadzać w pracy, a ty będziesz uczyła się mi wybaczać.
Trzecia dusza powiedziała:
- Będę jednym z twoich przełożonych, często będę odnosić się do ciebie niesprawiedliwie i wyniośle, abyś mogła nauczyć się odczuwać wybaczenie…
Jeszcze kilka dusz zgodziło się spotkać się z nią w różnym czasie dla utrwalenia lekcji…
Tak więc każda dusza wybrała swoją lekcję, obmyśliły wspólny plan życia, w którym będą uczyć siebie nawzajem – i zeszły na Ziemię. Taka jednak jest specyfika uczenia się duszy, że podczas narodzenia jej pamięć się oczyszcza. Tylko niektórzy domyślają się, że nie ma przypadków i każdy człowiek pojawia się w naszym życiu właśnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebujemy lekcji, którą nam niesie…
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Pablo diaz » 16 sty 2016, 21:41

Ta historia jest dobrym przykładem tego ,co należy robić ,jaką ścieżkę wybrać ,jak postępować w naszym krótkim życiu cielesnym.

Adolf urodził się upośledzony umysłowo,żył 18 lat,bał się strasznie lekarzy,odcieleśnił się z dziecięcym rozumowaniem.
Po dwóch latach przebywania w astralnym szpiatalu,sięgnął do wiedzy potrzebnej ,aby przypomnieć sobie poprzednie wcielenie.
W poprzednim życiu był lekarzem ,wraz z dwoma innymi kolegami podczas wojny,będąc na lini ognia mieli dbać
o zdrowie swoich rodaków jaki i wrogów .W okrutny sposób trzej lekarze postanowili wyeliminować rannych wrogów.
Sami zostali zabici ,odcieleśnili się w ataku bombowym.
Jeden znich Dr.Frank odrodził się w nowym ciele,został lekarzem w obozie czerwonego krzyża i poświęcił całe
swoje życie ludziom biednym ,chorym i nieszczęśliwym.
Kazdy w zależności od ich poziomu świadmości zareagował na własne błędy w inny sposób.Frank postąpił bardzo
mądrze.Odcieleśnił się,cierpiał,żałował ,ale nie pozwolił aby zniszczyły go wyrzuty sumienia.
Postawił na cel, ciężko pracował,miłował ,aby naprawić swoje błędy,chciał naprawić błędy i naprawiał...
U Adolfa żal był silniejszy cierpiał po odcieleśnieniu jak i w życiu fizycznym.Tylko cierpienie widział
jako rozwiązanie.
Trzeci Dr.Raif jeszcze się nie obudził ani dla siebie ,ani dla nikogo (martwa świadomość).
Cierpiał w astralu niższym umbralu ,dostał pomoc i chciał reinkarnować.Załował ,ale nie czuł wyrzutów sumienia
i nie obudził się ,aby naprawić błędy.Jest nieszczęśliwym,ponieważ nie zaakceptował to ,co niesie życie.
Teraz wciąż w ciele duchowym niepełnosprawny umysłowo ,wciaż jest nie zdrowy.Jego niezadowolenie przynosi wiele
cierpienia i opóżnienie spłacenia długów.
Wielkim przykładem w tej historii jest postawa dr.Frank.Będąc świadom swoich błędów,chciał je naprawiać i wykorzystał
doskonałą okazję,wiedział jak pracować.
Wiele planów ,które mamy do odrobienia zapomniane są w iluzji materii.
To czytelnikowi powinno dać do myślenia,analizowania,co robić?Że należy pomnożyć talenty ,które otrzymuje się od Boga ,a nie jak leniwy sługa ,który odcieleśnia się bez zasług ,bez chwały ,nie zrobił nic pożytecznego dla siebie lub dla innych.
Ta historia uczy nas wdzięczności,głebokiej wdzięczności dla Ojca,który nas nie potępia ,że wręcz przeciwnie
w swoim miłosierdziu pozwala nam reinkarnować ,nam Jego dzieciom.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Krzysztoff » 16 sty 2016, 21:56

Pablo diaz pisze:Spirytyzm w sposób jasny i zrozumiały przedstawia ,co należy robić.
Zmieniać stare przyzwyczajenia na nowe ,poznawać siebie,praktykować miłosierdzie,a działając według tych zasad będziemy szczęśliwymi ludżmi tu i teraz.Starość i śmierć będzie tylko szczęśliwym zakończeniem tej pięknej wędrówki.


Prawda
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 17 sty 2016, 10:50

Piękne opowieści przyjaciele. Wlewają dużo pociechy w nasze serca. Pablo Ty jesteś o wiele długości przede mną, mój rozwój widocznie jest jeszcze mocno zakorzeniony w świecie materialnym :). Bo czy nie można być dobrym, pracować nad sobą ale też cieszyć się życiem i nie doznawać niepotrzebnego cierpienia?

Nadmiar empatii też potrafi zniszczyć. Człowiek się zamartwia, obserwuje, współczuje.
W końcu sam może zapaść na choroby, ponieważ wchłaniał złe emocje, żył tym i przesiąkł. Psychika to kolosalna sprawa w prewencji i w walce z chorobami.

1. "Tak więc każda dusza wybrała swoją lekcję, obmyśliły wspólny plan życia, w którym będą uczyć siebie nawzajem – i zeszły na Ziemię. Taka jednak jest specyfika uczenia się duszy, że podczas narodzenia jej pamięć się oczyszcza. Tylko niektórzy domyślają się, że nie ma przypadków i każdy człowiek pojawia się w naszym życiu właśnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebujemy lekcji, którą nam niesie…"

Też mi się kiedyś tak wydawało. Ale jednak życie ma tyle odnóg, jest tak skomplikowane, tyle zdarzeń trudno wytłumaczyć inaczej niż losowo. No i gdzie miejsce na pełną wolną wole? Przecież otoczenie, inni ludzie idp muszą mieć na nas wpływ, a wszystkiego nie można zaplanować.

No i to trochę tak brzmi jakby miłość, którą sobie tutaj w tym Fantomie pokazujemy, nie była pełna. Że przejdziemy za zasłonę, i będziemy inni. Zmienimy się.

2. To co pisał Kris o chorobach wyśmiałby teoretycznie każdy. Ale właśnie, długo się temu przyglądałem i przyglądam, trudno to inaczej wyjaśnić. Czynniki karcerogenne, dieta ma ogromny wpływ ale nie tylko. Dalej styl życia, geny, ale jest jakby jeszcze jakiś czynnik którego nie widzimy, a przez który osoby dobre, zdrowe, radosne dbające o dietę również zapadają na tą chorobę. Jak to inaczej wytłumaczyć.

Jeżeli to choroba dla Spirytyzmu, to chyba bardziej ,próba dla danej osoby i jej otoczenia. Możliwość nauki. Smutnej nauki :( ...

Bo mimo wszystkiego zawsze jest smutne jak ludzie, zwierzęta których kochamy cierpią i odchodzą .. Wiadomo, jesteśmy tu tylko na chwilę, i to czasem bardzo boli.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 17 sty 2016, 20:32

Wiemy o tym że istnieje pojęcie łańcucha pokarmowego.
Wbrew pozorom nie kończy się to na ludziach.
Istnieją rasy które go wydłuży i my staliśmy się ich pożywieniem.
Nie jest to tak, że zjadają nasze ciała, bo żywią się naszymi energiami.
Robią to od bardzo dawna i z tego powodu przebudowie uległy ich ciała fizyczne.
Typowy przedstawiciel ich gatunku ma niski wzrost, nienaturalnie dużą głowę, w zasadzie brak układu pokarmowego.
Dzięki dużej głowie są siłaczami w działaniach telepatycznych, a jako że żywią się energią to chyba jednak robią w tym jakieś błędy, bo ich ciała skarłowaciały i fizycznie nie są dla nas żadnymi przeciwnikami.
Fizycznie mają siłę 5-6 cio letniego dziecka.
Jednak dysponują wyższą techniką niż ludzie, może to być ponad 1000 lat i mają potężną przewagę w działaniach hipnotycznych, wpływania na myśli jak i na funkcjonowanie biologiczne organizmu.
Prawdopodobnie mają problemy z krwią i wiele porwań jest po to żeby mogli od porwanych ją pozyskiwać i robić sobie transfuzje.
Taki porwany wytrzymuje najwyżej 6 lat i umiera z wycieńczenia.
Żyją 300 - 400 lat średnio.
Jakoś sztucznie się rozmnażają, nie do końca to zbadaliśmy, ale to też jest ich słaby punkt, coś ze starzeniem genów związane.
Jako że w znacznym stopniu rozerwaliśmy ich osłony telepatyczne, bo przecież inaczej nie dało by się ich namierzyć i zeskanować, to być może widzący mogą ich już zobaczyć trzecim okiem.
Jak się uda wyeliminować ich telepatyczny wpływ na ludzi, to zobaczą wreszcie jak wygląda rzeczywistość w której żyjemy.
Wszystko jest w trakcie i trudno powiedzieć ile potrwa, bo nie wiadomo ile jeszcze ukrywają niespodzianek.
Napuszczają ludzi na siebie żeby zablokować rozwój duchowy jak i techniczny, bo jakbyśmy dotarli do ich planet, to gołymi rękami by zostali pokonani.
Cała ich siła w naszej niewiedzy i w ich niewidzialności.
Nie mogą się obronić przed ludźmi naprawdę wysoko wibracyjnymi i w tym nasza nadzieja.
Dlatego też tak usilnie nie chcą dopuścić żeby tacy się rozwijali.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 18 sty 2016, 22:41

Kris pisze:Typowy przedstawiciel ich gatunku ma niski wzrost, nienaturalnie dużą głowę, w zasadzie brak układu pokarmowego.
Dzięki dużej głowie są siłaczami w działaniach telepatycznych, a jako że żywią się energią to chyba jednak robią w tym jakieś błędy, bo ich ciała skarłowaciały i fizycznie nie są dla nas żadnymi przeciwnikami.
Fizycznie mają siłę 5-6 cio letniego dziecka.
Jednak dysponują wyższą techniką niż ludzie, może to być ponad 1000 lat i mają potężną przewagę w działaniach hipnotycznych, wpływania na myśli jak i na funkcjonowanie biologiczne organizmu.
Prawdopodobnie mają problemy z krwią i wiele porwań jest po to żeby mogli od porwanych ją pozyskiwać i robić sobie transfuzje.
Taki porwany wytrzymuje najwyżej 6 lat i umiera z wycieńczenia.
Żyją 300 - 400 lat średnio.
Jakoś sztucznie się rozmnażają, nie do końca to zbadaliśmy, ale to też jest ich słaby punkt, coś ze starzeniem genów związane.
Jako że w znacznym stopniu rozerwaliśmy ich osłony telepatyczne, bo przecież inaczej nie dało by się ich namierzyć i zeskanować, to być może widzący mogą ich już zobaczyć trzecim okiem.
Jak się uda wyeliminować ich telepatyczny wpływ na ludzi, to zobaczą wreszcie jak wygląda rzeczywistość w której żyjemy.
Wszystko jest w trakcie i trudno powiedzieć ile potrwa, bo nie wiadomo ile jeszcze ukrywają niespodzianek.
Napuszczają ludzi na siebie żeby zablokować rozwój duchowy jak i techniczny, bo jakbyśmy dotarli do ich planet, to gołymi rękami by zostali pokonani.
Cała ich siła w naszej niewiedzy i w ich niewidzialności.


Ty przypadkiem nie jesteś Aron od medytacji?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 19 sty 2016, 08:00

Dlaczego tak myślisz?
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 19 sty 2016, 08:41

Kris pisze:Dlaczego tak myślisz?


Obaj macie podobne wizje np. o tzw. "szarakach" i ich poszukiwaniach naprawy swej wymierającej nacji tu na Ziemi. Obaj jesteście mediami medytującymi i jako jedyni podajecie informacje które są rewolucją w stosunku do info poglądów spirytystów.....
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości