SEX

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: SEX

Postautor: cthulhu87 » 13 sty 2016, 00:56

1Prawda1 pisze:I skreśla w lotto szóstkę i zawsze mu brakuje pięciu liczb.


jakbyś mówił o moim szefie w pracy :lol:
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: SEX

Postautor: danut » 13 sty 2016, 01:00

cthulhu87 pisze:
danut pisze:Zapewne wszystko ma sens jednak twierdzenie, że ktoś odnalazł ten sens w tym, że zadany komuś ból i bardzo przykre doświadczenie jest dla niego nauczką, bo próba jest w tym ujęciu tak podprawionym określeniem jest wymyślonym hasełkiem przez kogoś złorzeczącego innym ludziom i cieszącego się z cudzego nieszczęścia i nie może być inaczej, skoro nie jest samym paplaniem.


Tak, oczywiście... i ten ktoś na pewno jest cyklistą, bije żonę i nie daje napiwku kelnerom.


Ja nie szufladkuję ludzi i nie domyślam się co też ten ktoś dalej w swoim życiu wyczynia, nie wymyślam i nie plotkuję, a czytam bardzo uważnie dane zdanie i wyłapuje z niego to co jest bardzo wymowne, czyli intencje, które jak najbardziej daje się z niego wyczytać. Poza tym napisałeś"Człowiek mimo wszystko potrafi obracać złość i ból w dobroć, dlatego ufam, że nawet takie sytuacje mają sens" a to zupełnie ma się inaczej do pierwszego twierdzenia. Nie jest absolutnie z nim jednoznaczne, np. ja sens swojej choroby odnajduje w tym, że przez nią skierowano mnie na konkretne działania, których bym się nie podjęła tryskając zdrowiem i być może to właśnie one są bardziej pożyteczne i nie tylko dla mnie, bo taki sens ma mieć moje tu życie, a nie postrzegam swojej choroby jako zemsty zza grobu za coś czego nie uczyniłam a ktoś chciałby mi to wmawiać jakoś złośliwie i przez wymyślenie z chmur ze tak miałoby być, bo on już wie - mam gdzieś takich wiedzących :D A co do drwienia z liczb w totolotka hahaha - a to pod temat prostytucji i sexu akurat - Podałam kiedyś pewnie trafne liczby do tej gry, bo miałam je zapisane pod datą w kalendarzyku dla siebie, ale ja ich nie wysłałam - dałam je za to takiej jednej by skończyła z prostytucją, gdyż płakała, że musi to robić, bo nie ma innego wyjścia, a mnie zrobiło się jej żal i uznałam ją za bardziej ludzką niż inną ukrytą prostytutkę udającą świętą. Skoro tu takie tematy rozpatrujecie to kto wie może i ta osoba je czyta - a ja z braku kontaktu, był jednorazowy z nią i nie znam nawet jej nazwiska - nie mam pojęcia czy ona wysłała te moje liczby i czy coś wygrała, to K-ów rok 1981 lub 82 jakoś zimą.. W nic przy tym nie wnikam, jestem tylko tego bardzo ciekawa. ;)
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: Xsenia » 13 sty 2016, 12:31

danut pisze: Xsenia a to zdanie wyszczególniłam z Twojej wypowiedzi - "Masz jakieś dziwne poczucie sprawiedliwości. Niewcielona dusza ma cierpieć katusze poza tym światem, bo inna wcielona dusza postanowiła zrobić sobie aborcję? Czyli karana jest za błędy innej duszy? Nie przyjmuję tego. Każdy jest odpowiedzialny za siebie." Znajomość praw poza tym światem, a z nim się wiążącym nie ma dużo wspólnego z dotychczasowym objęciem sprawiedliwości rozumem ludzkim. Niewcielona dusza cierpi katiusze, a za nasze szczęście - nieszczęście, los jesteśmy odpowiedzialni wspólnie, już wiele o tym pisałam. Jest tak czy się to komuś podoba, czy też nie, podobnie dziś w innym temacie toczy się rozmowa na temat cierpienia i chorób u niczemu niewinnych ludzi. Żadne to karmy, bo to ludzie ludziom gotują los, jesteśmy w większej mierze odpowiedzialni za innych, ale to co uczynimy temu najmniejszemu dotknie nas kiedyś samych w dwójnasób. Wiem to z przekazu z poza naszego świata, a ta wiadomość jest dla mnie pewna.

danut pisze:Zapewne wszystko ma sens jednak twierdzenie, że ktoś odnalazł ten sens w tym, że zadany komuś ból i bardzo przykre doświadczenie jest dla niego nauczką, bo próba jest w tym ujęciu tak podprawionym określeniem jest wymyślonym hasełkiem przez kogoś złorzeczącego innym ludziom i cieszącego się z cudzego nieszczęścia i nie może być inaczej, skoro nie jest samym paplaniem.


Coraz bardziej odrzuca mnie od twojej wizji rzeczywistości i nierzeczywistości. Jeśli śmierć dziecka nie ma za zadanie nauczenie czegoś jego rodziców, to jaki ma sens według ciebie? Ot tak, Bóg miał zachciankę i postanowił, że ta rodzina przeżyje taką traumę?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SEX

Postautor: Pawełek » 13 sty 2016, 13:57

Oczywiście jest kilka innych możliwości, przykładowo duch który miał wybrać te ciało dziecka, wybrał inne, przez co te pierwsze urodziło się martwe, ale jak wspominałem najczęściej jest to lekcja dla rodziców :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: SEX

Postautor: danut » 13 sty 2016, 15:29

Bóg nie ma zachcianek, bo nie jest On ludzkim władcą, faraonem, ani królem. Nie wymyśla nowych praw ustawowych w oparciu o domniemane winy i wyszukane kary. Życie jest schematem, który potrzeba poznać, bo to tylko przez jego nieznajomość ludzie wymyślają te bzdury o karach, lekcjach, próbach i wytrwałości jak na wojnie. Cierpliwość ludzka co do tego zastała już mocno nadszarpnięta, dziś już potrzeba innych metod by ludzi zastraszyć, dlatego czas wielkich a głupich władców i królów zaczyna się kończyć.. Pawełek sensu wydarzeń z jakimi zmaga się jednostka w swoim życiu może doszukiwać się tylko ona sama i nikt nie ma prawa jej go narzucać. Tylko ten kto naprawdę szuka go znajduje i nigdy według cudzych haseł.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: cthulhu87 » 13 sty 2016, 15:34

danut pisze:schematem, który potrzeba poznać, bo to tylko przez jego nieznajomość ludzie wymyślają te bzdury o karach, lekcjach, próbach i wytrwałości jak na wojnie. Cierpliwość ludzka co do tego zastała już mocno nadszarpnięta


A te o schematach kto wymyśla? :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: SEX

Postautor: danut » 13 sty 2016, 15:41

cthulhu87 pisze:
danut pisze:schematem, który potrzeba poznać, bo to tylko przez jego nieznajomość ludzie wymyślają te bzdury o karach, lekcjach, próbach i wytrwałości jak na wojnie. Cierpliwość ludzka co do tego zastała już mocno nadszarpnięta


A te o schematach kto wymyśla? :)

Schemat - prawa natury, istota zjawisk, siła niezależna od żadnej religii, jak na razie nieobjęta jest w całości rozumem ludzkim, więc na tym polu człowiek nie ma się czym szczycić..
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: Pawełek » 13 sty 2016, 16:03

Danut, tak z ciekawości - czytałaś Księgę Duchów?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: SEX

Postautor: danut » 13 sty 2016, 16:56

Pawełek pisze:Danut, tak z ciekawości - czytałaś Księgę Duchów?


Przejrzałam i nie jestem nią zachwycona jak i ogólnie Kardecem. Klasyfikacja duchów w niej występuje, ale według mniemania autora i dobrze się nad tym zastanawiając, to tych których on słucha ktoś inny może całkiem inaczej zaszufladkować. Dla mnie nie jest żadną biblią. Mam swoje rozpoznanie i podział ;) .
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: SEX

Postautor: cthulhu87 » 13 sty 2016, 17:02

danut pisze:Przejrzałam i nie jestem nią zachwycona jak i ogólnie Kardecem. Klasyfikacja duchów w niej występuje, ale według mniemania autora i dobrze się nad tym zastanawiając, to tych których on słucha ktoś inny może całkiem inaczej zaszufladkować


A zauważyłaś jego uwagi do tejże klasyfikacji, w których stwierdza, że klasyfikacja duchów jest kwestią konwencji?

danut pisze:Dla mnie nie jest żadną biblią.


Tylko, że sam autor stwierdza, że to dziedzina wiedzy, która musi się rozwijać, skoro więc nie jest to "ostatnie słowo", to w żadnym razie nie należy traktować Księgi Duchów jak słowo objawione i do wierzenia podane.

danut pisze:Mam swoje rozpoznanie i podział .


Tzn? Chętnie przejrzę i może się zachwycę ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości