Davidius pisze:Freud jak Freud, uczony był to człek, ale żarty na bok z tymi piramidami, teściowymi, mnie ciekawi zdanie was SPIRYTYSTÓW I SYMPATYKÓW SPIRYTYZMU , czy Seks dla samej przyjemności jest dla was złem - grzechem, bez intencji płodzenia potomstwa jak myślicie ?
Zależy ,czy np. ta ,,przyjemność,, staje sie uzależnieniem i uprawiamy seks codziennie lub nawet kilka razy dziennie,
Według mnie nadużywanie sksu to pobudka czysto fizyczna,charakterystyczna dla duchów nizszego rzędu zamieszkujących ziemię.Wszystko należy więc wypośrodkować nawet seks.
W spirytyżmie nie ma grzechu ,jest prawo przyczyny i skutku,lub inaczej prawo akcji i reakcji.
Znam osobę (mężczyznę) ,który bardzo lubi seks ,skutek? rak prostaty.Złem,więc będzie nieprzestrzeganie praw boskich,które skorygować można na bazie doświadczania chorób ,które nauczą nas żyć w harmonii.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.