Nikita pisze:Tez mi sie wydaje, ze nie mozna ciagle straszyc kara. Poprostu sa pewne konsekwencje ...
To tylko gra słów - nie ma kary są tylko konsekwencje.
Popełniam przestępstwo - idę do więzienia, bo to konsekwencja mojego czynu. A nie kara?
Popełniam samobójstwo - strzelam sobie w głowę, po czym ponoszę konsekwencję i do momentu mojej naturalnej śmierci, tkwię cały czas z kulą rozrywającą mi czaszkę. To tylko konsekwencja samowolnego skrócenia czasu próby, nie kara.
Czyż nie tak duchy samobójców opisywały Kardecowi swój stan?