autor: 1Prawda1 » 15 gru 2015, 23:01
Bo trzeba Xseniu droga bardziej otworzyć serce. Wiem, że kiedyś miałaś problem i ktoś Cię źle traktował, to zraża wiem, jednak myślę, choć pewności nie daje bo jesteśmy osobnymi ludźmi - że:
Gdybyś powróciła wspomnieniami (nie musi to być intensywne, ale żeby też było w tym trochę wkładu) do tego jakimi ''oczami'' postrzegałaś życie przed tym niefajnym okresem to jest wielce prawdopodobne, że wprowadziłabyś w swoje życie piękno, które by Ci towarzyszyło. To piękno byłoby tym większe im bardziej byś się zaangażowała w pamięć o nim. Jedno jest pewne - im bardziej skromne mamy spojrzenie na szczęście to wtedy zbliżamy się do niego, a nie do szczęścia jakiejś podobizny i zakładam, bazując na sobie, że takie spojrzenie mają dzieci i to one są wzorem do naśladowania w szczęściu.