Jest ich coraz więcej i były z tego powodu niewielkie, ale jednak epidemie nawet w Polsce.
Jeśli tak dalej pójdzie, to może zmutować jakaś paskudniejsza forma drobno ustroju bo ilość ludzi nie zaszczepionych może być niezłą pożywką.
W sumie kiedyś , kiedy nie było medycyny, ilość ludzi była mocno ograniczana na ziemi i nie było przeludnienia.
Problemem jest przeludnienie i nadmierna konsumpcja dóbr planety.
Gdyby ludzie świadomie zapanowali nad przeludnieniem przez ograniczenie ilości dzieci, to myślę że nasze problemy by nie istniały.
Skoro zachwialiśmy równowagę w przyrodzie, to ona nas może nauczyć rozumu szybciej niż myślimy.
Co prawda Europa ma mniejszy przyrost, ale inne regiony planety to nadrabiają.
Jak myślicie o ile planeta jest przeludniona?
Jeśli by się udało wynaleźć i wdrożyć jakąś wydajną formę wolnej energii, ale szybko, na już, to też by można zapobiec katastrofie.
Ale jakoś bardziej skupiono się na wynalazkach militarnych, a nie na tym co nam zagraża.
Pewnie postraszą przyrodę jakaś nową bronią i się uspokoi.

