Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 08 gru 2015, 22:37

danut pisze:Ale normalnie pleciesz trzy po trzy o niewyleczonych chorobach ciała po śmierci - zapomniałeś że każdy z nas umiera na chorobę a nie na starość?! Ciało się zużywa jak stary adapter musi mu coś w końcu się zepsuć inaczej bylibyśmy nieśmiertelni i pozostawiając zużyty materiał nie zabieramy nic z niego do innej rzeczywistości, zabieramy tam tylko zapis duszy. A dusza może być tym piękniejsza im więcej doświadczyła, im więcej nosiła na swoich barkach, im bardziej zużyła narzędzie, im częściej było ono wykorzystywane a nie utrzymywane na pokaz byle go tylko nie przemęczyć. A o biadoleniu to drugi temat, za chwilę :D

Jest takie chińskie przysłowie: "Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że ktoś Cię źle poinformował."
Do tamtego świata przenosimy również przekonania. Twoje przekonanie, po tamtej stronie, może sprawić, że będziesz mieć wrażenie, że dalej jesteś chora gdy podkoniec życia chorowałaś przewlekle.
Ponadto śmierć ciala nie zawsze jest spowodowana chorobą. Nie slyszalem aby śmiertelny uraz fizyczny jak wypadek, był chorobą.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 08 gru 2015, 22:51

Uraz czy choroba i tak i tak dochodzi do zniszczenia odbiornika - czyli ciała. "Jest takie chińskie przysłowie: "Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że ktoś Cię źle poinformował." - na sto procent chińskie bo gdzie indziej by tego nie wymyślono :lol: Właśnie pisałam w innym temacie jak wielkie znaczenie w rozwoju ma myślenie samodzielne bez cudzej manipulacji i narzucania mi tego co ja mam robić, a nawet jak ja mam myśleć. I tu bardzo się pomyliłeś -bo mnie nikt nie poinformował, ja byłam po tamtej stronie wiele razy, zobaczyłam i tam to usłyszałam.
Ostatnio zmieniony 08 gru 2015, 23:23 przez danut, łącznie zmieniany 2 razy
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 08 gru 2015, 22:59

Wyobraź sobie, że też tam bylem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 08 gru 2015, 23:07

Mirek pisze:Wyobraź sobie, że też tam bylem.

Nie jest wcale powiedziane, że Ty byłeś tam gdzie ja, sam pisałeś o dużym wpływie jaki na to miejsce mają nasze przekonania i są tam strefy przekonań, wielu o tym już pisało. Jeśli ci się ono zatem nie podobało to może warto jeszcze zmienić te przekonania? ;)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 gru 2015, 00:28

Co do tego cytatu Krisa "Jeśli nie, to po śmierci dołączy do ogromniej rzeszy nie oczyszczonych wcieleń i też będzie siebie następnego zatruwał wszelkimi nie wyleczonymi chorobami i obrywał od każdego kogo skrzywdził na miarę krzywd jakie wyrządził no i oczywiście ucztował na aktualnym sobie fizycznym." - zaprzeczam mu według własnych doświadczeń, pomimo że Chico Xavier ukazuje też szpital odnowy poprzez swoje doświadczenia i pewnie to nim się kierujecie. Nie każdy będzie musiał dopiero po śmierci przyjąć do wiadomości to, jak bardzo przyzwyczajenia do tego tu ciała i także cały pakiet innych fałszywych przekonań ma znaczenie w innej rzeczywistości, jak bardzo to nie swoje choroby ciała a przekonania i zabrudzenie nimi świadomości doczesnej nam będzie w tym innym świecie przeszkadzać. Bohaterowie Xaviera dopiero tam musieli to zrozumieć. "Siebie następnego" - wyobraź sobie, że takich nas, czasem i w rożnych od tutejszego naszego wieku jest rozsianych po innych rzeczywistościach wielu. W jednej z tych rzeczywistości umierasz w młodym wieku i przenosisz swoje doświadczenia do innej i wzmacniasz tam nimi tamtejszą swoją świadomość i swoją duszę, tam masz zdrowe ciało nie uszkodzone np. wypadkiem. Robisz to po to, ze musisz dokończyć zamierzone dzieła, inni powiedzą, że i tak i tak odrobisz swoje życie, pomimo samobójstwa, czy przedwczesnej śmierci i też będą mieć rację. Pisałam o swoim wypadku w innej rzeczywistości, gdy tam dokonał ktoś na mnie napadu- w tej rzeczywistości ta sama osoba też tego próbowała. Nie udało się jej, dlaczego? Bo z pomocą przyszła inna cześć mnie z innej rzeczywistości - jej ciało zastało uszkodzone, poważnie rozbita głowa, wiecie co mi powiedziała/ wtedy przekazano? - "Tam mamy super lekarzy, o wiele lepszych niż tutaj, tam szybciutko się tym zajmą, wykorzystają lasery(operacje laserowe?) i nie poniosę takich konsekwencji jakie poniosłabym wtedy w tej naszej rzeczywistości". Miec łączność z samym sobą, to mieć świadomość takiego naszego istnienia, gdzie wspólnie realizujemy plany, wzajemnie się wspieramy, doświadczamy, ze sobą łączymy i dzieje się to dzięki istnieniu sfery, w której czas istnieje jako czwarty wymiar przestrzenny i w którym możemy się poruszać swobodnie, czy nawet może być on zwijany. Przy kontakcie z duchem zmarłego jestem pewna, że nie miał on żadnych obrażeń, pomimo strasznego okaleczenia w chwili śmierci! Mnie w tym doświadczeniu z zepchnięciem ze skarpy w tej naszej rzeczywistości jednak bardzo bolała głowa, czyli istnieje jakieś oddziaływanie tego co tu i tego co tam doświadczamy, jakieś połączenie, tylko zauważ ja w obu tych rzeczywistościach pozostałam i nadal żyję, więc nie dotyczyło ono połączenia się z ciałem, gdy jego opuści już na dobre świadomość, bo to przecież wszystko jest tylko od niej zależne.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 09 gru 2015, 09:06

danut pisze:
Mirek pisze:Wyobraź sobie, że też tam bylem.

Nie jest wcale powiedziane, że Ty byłeś tam gdzie ja, sam pisałeś o dużym wpływie jaki na to miejsce mają nasze przekonania i są tam strefy przekonań, wielu o tym już pisało. Jeśli ci się ono zatem nie podobało to może warto jeszcze zmienić te przekonania? ;)

A co, tobie się nie podobało, że mnie też miało się nie podobać?
Ty byłaś w innej rzeczywistości jak piszesz, więc mogła to być Twoja wyobraźnia. Już kiedyś o tym pisalaś. Umysł lubi platać figle :)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 09 gru 2015, 12:27

Czyli jestesmy podzielni na czesci? Przeciez bysmy chyba to czuli. To w sumie nie wiadomo kim jestesmy. Ciekawe co Kris nam jeszcze odpisze na to i poprzednie posty. Milosc to Bog. Skad wiec ta proba az tak zlej i rozleglej manipulacji?
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 gru 2015, 13:59

Mirek pisze:
danut pisze:
Mirek pisze:Wyobraź sobie, że też tam bylem.

Nie jest wcale powiedziane, że Ty byłeś tam gdzie ja, sam pisałeś o dużym wpływie jaki na to miejsce mają nasze przekonania i są tam strefy przekonań, wielu o tym już pisało. Jeśli ci się ono zatem nie podobało to może warto jeszcze zmienić te przekonania? ;)

A co, tobie się nie podobało, że mnie też miało się nie podobać?
Ty byłaś w innej rzeczywistości jak piszesz, więc mogła to być Twoja wyobraźnia. Już kiedyś o tym pisalaś. Umysł lubi platać figle :)


Nie jest to moja wyobraźnia. W żadnym wypadku nie mógł to być wytwór umysłu, przejścia na przestrzeni kilku lat przedstawiały konkretne sytuacje, a potem połączyły się w jedną logiczną całość, miały odniesienie do późniejszej naszej rzeczywistości i nie było w tym żadnych przekłamań. Przedstaw jakie Ty masz dowody na to, ze to właśnie Ty przekroczyłeś te granice! Mnie nie musiało się nic podobać, ani nie podobać, ja zrozumiałam naturę naszego istnienia i swoją w tym rolę, poznałam swoje miejsce. W źródle jestem szczęśliwą, zdrową, po zbytą wszelkich dolegliwości fizycznych osobą, piękną i młodą w wieku około 30 lat( rozpoznałam to po pewnym szczególe też odnośnie naszej rzeczywistości), mam też policzone co jest w mojej postaci tutaj z tego obrazu uszkodzone. Mało z tego trzymam za rękę swoją drugą połówkę i razem patrzymy na to co dzieje się z naszymi obrazami rozsianymi we wszechświecie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 09 gru 2015, 14:10

Arronax pisze:Czyli jestesmy podzielni na czesci? Przeciez bysmy chyba to czuli. To w sumie nie wiadomo kim jestesmy. Ciekawe co Kris nam jeszcze odpisze na to i poprzednie posty. Milosc to Bog. Skad wiec ta proba az tak zlej i rozleglej manipulacji?


Oczywiście, że się to czuje, bo jesteśmy z tą całością połączeni, wystarczy to odkryć w sobie. Kim jesteśmy? Nie jesteśmy dawcą wszelkiego życia, sami się nie stworzyliśmy, ani nie mamy takiej mocy, by to życie dalej rozsiewać. Ono tworzy się z głębszej, prawdziwszej rzeczywistości i nie dzieli się na części jak placek, czy ciasto na stole. Tworzy się na zasadach holograficznych obrazów wyświetlanych z tego miejsca, jesteśmy tylko lepiej, lub gorzej, zależnie od środowiska w nim przedstawiani. Jesteśmy jednym z wielu tych obrazów i odbić samego siebie. W taki sposób na jaki nam to środowisko i skupione w nim inne emisje pozwolą i od tego zależy jaka tu utworzy się sekwencja. Będąca odbiciem i tworząca się na podobieństwo owego źródła.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 09 gru 2015, 14:46

A zło, które ponoć wysysa z nas energię? Skomplikowane to co piszesz dla mnie, to już wyższa sprawa dla mnie. Może jeszcze za wcześnie na zrozumienie tego. Chyba muszę bardziej wejść w tą fizykę i zerknąć na Twoją książkę.

Jezus mówił, że Bóg(źródło) jest miłością ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości