Prawdo pisze o ogólnym wrażeniu jakie można mieć po przeczytaniu. I wybacz ale jeśli ciagle się pytasz o te kwestie (już kilkanaście razy ten temat na forum poruszałeś) to chyba jednak czegos "nie zamknąłeś"

Danut. nie jesteście jedynymi osobami które doświadczyły zła. nie macie na to monopolu. i każdy radzi sobie z nim jak chce. i jak potrafi.
pytasz jak się zachowuje nomalny człowiek. Wiesz co nei rób z nas jakiś czubków bo póki co jesteś jedyną osobą na tym forum która usilnie próbuje wmówić że mamy jakas znieczulicę, że jesteśmy bierni itp. itd. i nie dasz sobie powiedzieć, że jest inaczej.
Pytałem zebys mi podała jak rozwiazac takie sprawy, żeby mieć się do czego odnieść, poza masą nieścislości i "dowolnej" interpretacji moich słów.
Zatem, poważnie? jaja sobie robisz? O co ty się w takim razie kłócisz? Powiedz mi w czym rozni się to od naszego podejścia?
Ja widzę tylko jedną różnicę - robicie za mało.
Ty powstrzymujesz się na zgłoszeniu zamiaru popełnienia/popełneinie przestępstwa.
My idziemy krok dalej -bo zgłoszenie to dopiero początek - to tylko kwestia odizolowoania jednostki dysfunkcyjnej od potencjalnych ofiar, teraz pora pomoc tej jednostce wrocic do normalnego zycia. ŻEBY PO PONIESIENIU KARY NIE WRÓCIŁA DO SWOICH BŁĘDÓW.
Żeby to osiągnąć trzeba dojsc do tego co się tej osobie stało, jak można pomóc - wskazałem na różnego rodzaju terapie i inne procesy resocjalizacyjne.
Ci ludzie ponoszą karę za swe czyny, ale czy nie mają prawa do tego żeby jeśli doloża starań wrócić do normalnego życia?
Prawda na początku zadał pytanie: dlaczego ludzie nei chcą się rozwijać.
I tu mamy wlasnie odpowiedz jeśli chodzi o część z nich. Czasem ktoś kto popelnil błąd czasem bardzo ciezki chciałby się szczerze zmienić - bo czyn który popelni lub chciał popełnić działa jak szok i otwiera oczy. Niestety społeczeństwo go piętnuje i po wyroku i po odsiadce, wszędzie traktuje jako gorszego. A czasem wystarczy takiej osobie - która poszła na terapie, która dązy do przywrócenia prawidłowej roli społecznej po prostu dac szansę.
Na szansę na resocjalizację zasługują wszyscy i powinnismy dolozyc staran aby się to udało.
bo jak napisałem same oskarżenia, same napietnowanie to nie wszystko - za tym musi isc chec pomocy, jeśli tego nie ma. to pomagasz tylko polownicznie a i to czasem nie.
i jeszcze jedno Danut -zarzucasz nam bierność-niesprawiedliwie zresztą. Pamiętaj jednak, że nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu. Wszystko z umiarem. i wyczuciem.