Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 13 kwie 2010, 09:22

methyl pisze:1. Bazując na ateistycznych publikacjach naukowych spirytyzm zaczniesz ogarniać za jakieś 2573 lata .
To przecież nie ja odwołuję się do osiągnięć naukowych, więc ta konkluzja jest chybiona.

2. Zwykły brak zrozumienia niektórych kwestii podanych przez Duchy w KD niczego nie podważa.


Wcześniej stwierdziłeś:
methyl pisze:2a. Jedni spirytyści uważają ( w tym ja), że w początkach swego istnienia Duch jest tak prymitywny że nie posiada on jeszcze w ogóle czegoś takiego jak świadomość własnego ja oraz nie posiada w ogóle czegoś takiego jak UCZUCIA WYŻSZE.
2b. Drudzy spirytyści reprezentują pogląd, że Duch od razu po stworzeniu w Świecie Ducha jest zdolny do wcieleń ludzkich.


Nie ma sprzeczności?
Duch prymitywny i Duch nadający się do natychmiastowego wcielenia znaczy to samo?

Kiedyś wygarnąłeś mi brak zrozumienia a w punkcie 2. od niechcenia sam to zauważasz w odniesieniu do niektórych kwestii.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 13 kwie 2010, 09:45

Sprzeczności byłyby, gdyby ktoś wyznawał te dwa poglądy jednocześnie. Tymczasem tak nie jest, bo jak mówiłem wielokrotnie spirytyzm nie jest zbiorem dogmatów. Ja konsekwetnie wyznaję pogląd, który łączy ideę reinkarnacji z ewolucją - w skali całego wszechświata, i w ostatnim poście starałem się go w miarę możliwości podeprzeć odpowiednim autorytetem. Może nieumiejętnie, kto wie. Człowiek o większej wiedzy i intelekcie może się wypowiedzieć na ten temat. Natomiast ja w miarę moich skromnych możliwości staram się szukać rozwiązań nie tylko w spirytyzmie - a póki co, moje poszukiwania zdecydowanie przynoszą potwierdzenie idei spirytystycznych, niż ich zaprzeczenie. Wystarczy poszukać właśnie.
Vinitor, mam nieodparte wrażenie, że w odpowiedzi na argumenty po prostu zrzucasz stare tematy do dołu, przysypując je nałożoną przez siebie z góry oceną - ciężko prowadzić takie dyskusje, nie wiem zresztą czy są to jeszcze dyskusje, czy po prostu prezentacja stanowisk, których autorzy nie mają wcale zamiaru dalej wypracowywać.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 13 kwie 2010, 10:10

methyl pisze:2a. Jedni spirytyści uważają ( w tym ja), że w początkach swego istnienia Duch jest tak prymitywny że nie posiada on jeszcze w ogóle czegoś takiego jak świadomość własnego ja oraz nie posiada w ogóle czegoś takiego jak UCZUCIA WYŻSZE.
2b. Drudzy spirytyści reprezentują pogląd, że Duch od razu po stworzeniu w Świecie Ducha jest zdolny do wcieleń ludzkich.

Żeby się nie rozpisywać powiem tylko, że ja także nie widzę sprzeczności w tych stwierdzeniach, a poza tym, dusza człowieka nie inkarnuje się w zwierzętach, więc zaraz po stworzeniu musi być zdolna do wcielenia się w ludzkim ciele.

No chyba, że między stworzeniem, a pierwszym wcieleniem mija jakiś czas... żłobkowy. Tego nie wiem.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 13 kwie 2010, 11:47

C87,w nawiązaniu do Twojej wypowiedzi powiem,że ja wyznaję pogląd łączacy ideę reinkarnacji z fizyką,i nie widze w tym żadnej sprzeczności,wrecz przeciwnie;dlatego też doskonale rozumiem Twoje stanowisko.Zresztą w kwestii ewolucji mam podobne poglady.

Tyle tylko,że trzeba umieć słuchać i starac sie zrozumieć innych,a wydaje się,ze nie wszyscy to potrafią.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 13 kwie 2010, 12:41

Dorzucę jeszcze nastepująca uwagę:moje osobiste pojmowanie wiary ewoluowało od przyjętego a priori(ze zrozumiałych względów)wyznania katolickiego poprzez ateizm az do Wiary Swiadomej.Gorliwym wyznawca materializmu może być każdy zadufany w sobie ,wierzacy w omnipotencję oficjalnej nauki bufon z tytułem profesorskim,natomiast Wiara Swiadoma jest dla tych,którzy wybrali droge pod prąd i ośmielają sie głosić,to,w co wierzą ,wbrew (prawie)wszystkim.

"Są dwa sposoby,aby zrobić z siebie głupca.Jeden to wiara w to,co nie jest prawdą;drugi to niewiara w to,co jest prawdą"
-Soren Kierkegaard
-
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 13 kwie 2010, 13:59

atalia pisze: Tyle tylko,że trzeba umieć słuchać i starac sie zrozumieć innych,a wydaje się,ze nie wszyscy to potrafią.



Pije Kuba do Jakuba... Słuchać i starać się zrozumieć ze wszystkich sił, nawet jeśli coś jest głupie, albo stwarza pozory nie do odrzucenia?

atalia pisze:

2. "Są dwa sposoby,aby zrobić z siebie głupca.Jeden to wiara w to,co nie jest prawdą;drugi to niewiara w to,co jest prawdą"
-Soren Kierkegaard
-


A kto ustala co jest prawdą? Nie ma nadczłowieka do wydawania werdyktu w tym względzie. Opieramy się na pojęciach umownych a nie są to wartości bezwzględne, nieodwołalne i stojące ponad wszystkim.
Jeżeli ktoś wskazuje palcem na kogoś i mówi, że jest głupi, to na zasadzie błędnego koła palec ten opiera się swoim czubkiem na nim samym.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 13 kwie 2010, 14:08

vinitor pisze:, nawet jeśli coś jest głupie, albo stwarza pozory nie do odrzucenia?


Mam wrażenie, że od prawie 40 stron tego tematu starasz się to udowodnić. Sądzisz, że Ci się udało? Może potrzeba kolejnych 40? :)

vinitor pisze:A kto ustala co jest prawdą? Nie ma nadczłowieka do wydawania werdyktu w tym względzie.
;)

Sądzę, że każdy z nas ma prawo szukać prawdy, każdy po trochu ją ustala i do niej dochodzi. Nikomu wcale nie potrzeba specjalnego urzędu do spraw jedynej słusznej prawdy, ani nadczłowieka, który to stwierdzi. Osobiście jestem zdania, że łatwiej jest ustalać, co prawdą nie jest, i stopniowo wykluczać poszczególne absurdalne poglądy.. Jeśli jednak coś uważasz za głupie, nazwij to wprost, bez ogródek, a przede wszystkim udowodnij to, zanim dokonasz podobnej oceny, a najlepiej wskaż alternatywę - bardziej sensowną. A może jej nie ma?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 13 kwie 2010, 14:26

methyl pisze:2a. Jedni spirytyści uważają ( w tym ja), że w początkach swego istnienia Duch jest tak prymitywny że nie posiada on jeszcze w ogóle czegoś takiego jak świadomość własnego ja oraz nie posiada w ogóle czegoś takiego jak UCZUCIA WYŻSZE.
2b. Drudzy spirytyści reprezentują pogląd, że Duch od razu po stworzeniu w Świecie Ducha jest zdolny do wcieleń ludzkich.


Luperci Faviani pisze:Żeby się nie rozpisywać powiem tylko, że ja także nie widzę sprzeczności w tych stwierdzeniach, a poza tym, dusza człowieka nie inkarnuje się w zwierzętach, więc zaraz po stworzeniu musi być zdolna do wcielenia się w ludzkim ciele.


Teraz wcale się nie dziwię, dlaczego tak wielu zafascynowanych dziełem Kardeca patrzy przez palce na rozbieżności.
`Duch jest tak prymitywny`, bez świadomości a jednak nadaje się do wcielenia. Posługujesz się skrótami myślowymi w tak istotnej sprawie. Czy nie uważasz, że człowiek z takim wyposażeniem mógłby być jeszcze bardziej prymitywny od zwierzęcia?
Nawet z bujną fantazją nikt by takich rzeczy nie opowiadał!
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 13 kwie 2010, 15:55

Piszemy o spirytyzmie a nie kim kto jest.

45. Gdzie znajdowały się elementy organiczne przed uformowaniem się Ziemi?
"Znajdowały się w stanie jakby fluidalnym, w przestrzeni, pomiędzy Duchami lub na innych planetach, oczekując stworzenia Ziemi, aby rozpocząć nowe istnienie w nowym świecie".

Odpowiedź ni w pięć ni w dziewięć.
Elementy organiczne znajdowały się w przestrzeni, pomiędzy Duchami lub na innych planetach. Bardzo pokręcone ale, jak wiem, utalentowany człowiek poskłada owe miejsca w jedno i po kłopocie.
Wynika natomiast inna ciekawostka. Duchy już istniały. Nie wiadomo jednak nic o ich czystości. Czy powstanie Ziemi a potem człowieka oznaczało potrzebę założenia takiego świata dla potrzeb w łańcuchu rozwoju Duchów? Czy było to ogniwo kolejne, czy wynikało z przepełnienia jakiejś planety mającej identyczne stadium rozwojowe życia jak przyszłe na Ziemi?
Na te pytania nie będzie zadowalającej odpowiedzi, a już na pewno nie od naukowców.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 13 kwie 2010, 17:32

vinitor pisze:`Duch jest tak prymitywny`, bez świadomości a jednak nadaje się do wcielenia. Posługujesz się skrótami myślowymi w tak istotnej sprawie. Czy nie uważasz, że człowiek z takim wyposażeniem mógłby być jeszcze bardziej prymitywny od zwierzęcia?

W poprzednich postach wyraźnie przedstawiłem swój pogląd w tej sprawie ale ok, mój błąd, powinienem mówić jaśniej.
Otóż w/g mnie, Duch na początku swego istnienia jest tak prymitywny, że kompletnie nie nadaje się do wcielenia w istotę tak zaawansowaną jak Człowiek, ba! nawet w zwierzę nie daje rady (chociaż tutaj dla świętego spokoju jestem w stanie iść na ugodę i twierdzić, że Duch zaczyna swą wędrówkę od wcieleń zwierzęcych), ale z drugiej strony takie rosiczki, czy jakieś inne koralowce czy meduzy to w zasadzie nie jestem w stanie orzec czy to już zwierzęcia czy może jeszcze rośliny, (wszystko w przyrodzie jest płynnym przejściem) tak więc bezpiecznie jest założyć jednak, że Duch zaczyna swój progres od wcieleń roślinnych albo i jeszcze bardziej "materialnych". Lepiej byłoby jednakże określać ową Duchową zasadę, która rozpoczyna swoje istnienie w materii jako zalążek Ducha, coś z czego po dłuuuugim okresie wcieleń mających wykształcić w nim zaczątki zmysłów i świadomości w końcu z wolna zacznie wyłaniać się inteligentny umysł.
Duch to nie jest dla Stwórcy jakieś "hop-siup" - pstryk i mamy 10000000 Duchów równych sobie pod stopniem rozwoju i zdolnych od razu do zaawansowanych wcieleń, które aby było sprawiedliwie muszą być dla każdego uwarunkowane takimi samymi parametrami (tzn. każdy startuje z tej samej pozycji, powiedzmy jest politykiem w Ugandzie). Czyste szaleństwo.
vinitor pisze:lementy organiczne znajdowały się w przestrzeni, pomiędzy Duchami lub na innych planetach. Bardzo pokręcone ale, jak wiem, utalentowany człowiek poskłada owe miejsca w jedno i po kłopocie.

Inteligentny człowiek wie, że komety oraz meteory mogą być bogate w materię stanowiącą zalążki życia organicznego. Wystarczy tylko że któreś z nich spadnie na powierzchnie jałowego świata i w sprzyjających okolicznościach da bodziec do eksplozji życia na planecie.
vinitor pisze:Wynika natomiast inna ciekawostka. Duchy już istniały. Nie wiadomo jednak nic o ich czystości.

To zupełnie oczywiste. Istniały o nieskończenie różnym stopniu czystości, czy jak kto woli doskonałości.
vinitor pisze:Czy powstanie Ziemi a potem człowieka oznaczało potrzebę założenia takiego świata dla potrzeb w łańcuchu rozwoju Duchów?

Ziemia i inne planety rodzą się na mocy prawa grawitacji. Przy okazji powstania tego typu światów Duchy maja nowe miejsca za "zacielania" :P
vinitor pisze:Czy było to ogniwo kolejne, czy wynikało z przepełnienia jakiejś planety mającej identyczne stadium rozwojowe życia jak przyszłe na Ziemi?

Całkiem możliwe. Ale czy to ważne?
vinitor pisze:Na te pytania nie będzie zadowalającej odpowiedzi, a już na pewno nie od naukowców.

Na te pytania ja i wielu innych znamy zadowalające odpowiedzi. Z różnych źródeł.
Ale zaczynam podejrzewać, że nie takich odpowiedzi tutaj szukasz, prawda? ;)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości