Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 10 kwie 2010, 20:50

Wykaż przynajmniej, Konradzie, w którym miejscu moje wypowiedzi były złośliwe, abym mógł wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wysilam się, aby nie pozostawiać pytań Vinitora bez odpowiedzi, pragnąc pozostać możliwie rzeczowym. Skoro zarzucasz mi złośliwość, wykaż ją!
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 11 kwie 2010, 05:00

Piszemy o spirytyzmie a nie kim kto jest.

Luperci Faviani pisze:Wykaż przynajmniej, Konradzie, w którym miejscu moje wypowiedzi były złośliwe,


Może ja się wtrącę.
Nie jestem przeciwny "dosładzaniu" tekstu lecz idzie tu o pewnego rodzaju równowagę pomiędzy bogactwem treści a tych dodatków. To tak jak z przyprawą. Jeśli na talerzu jest mało strawy i tyle samo doda się wzmacniacza smaku, to jest odpychająca.. Sugeruję więc szerzej rozwijać swoje myśli, żeby podana na półmisku wiedza była wartościowa a odrobina przyprawy jej nie zaszkodzi. Udowadnianie pewnych przerostów nie jest cudownym lekiem ani okazją do okazywania swoich racji. Rozmowy i posty mają wzbogacać a nie być przyczyną frustracji i zbędnej irytacji.
Spirytyzm jest tylko pozornie łatwą do zrozumienia dziedziną. Podstawową czynnością człowieka jest zgłębianie nie tylko jej tajników.
Uczyć się i nauczać powinno być powodem do satysfakcji a nie źródłem kwasów trawiących delikatną harmonię trudów i sukcesów.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 11 kwie 2010, 09:09

Teksty o słabości ciała i umacnianiu ducha świadczą o .... właśnie o czym.

Osobiście uważam (bazując na KD, fizyce kwantowej oraz własnych przemyśleniach) że:
1. Materia i energia to to samo - potwierdzone przez Einsteina i KD :)
2. Kardec (a raczej duchy) twierdzą że istnieje materia oraz duch - połączone są one specyficznym fluidem który zawiera w sobie fluid magnetyczny czy elektryczny. Duch twierdził również ze fluid ten nadaje materii właściwości ciężaru.
Odpowiada to energii i materii. Same duchy nie mieszczą się w tym układzie. Co ciekawe fizycy uważają że wszystkie oddziaływania można zunifikować (łącznie z grawitacją)
Ciekawa teoria jak na XiX dzieło naukowo-ezoteryczne. Ogólnie nauka potwierdza KD.
3. Wnioskując - nasza świadomość - jako stan elektryczny i chemiczny kory mózgowej jest połączona z duchem. Jednocześnie cały czas jest wystawiona na bodźce pochodzące z ciała oraz ze świata otaczającego. Można wnioskować że ten specyficzny fluid o którym mówią duchy łączący świat duchów i świat materialny, będący jednocześnie energia jest jednocześnie nasza świadomością. To już moje własne przemyślenia. Pragnę zauważyć że każde życie związane jest z przepływem energii, każdy organizm wytwarza również pole elektromagnetyczne.

Pytanie czym świadomość jest dla ducha a duch dla świadomości.

W czasie snu duch zostaje uwolniony. Jednak cześć snów pamiętamy - być może duch jest na stałe połączony ze świadomością w czasie naszego życia, być może świadomość jest w tym czasie nierozerwalną częścią ducha. Resztę wniosków muszę przemyśleć.
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 11 kwie 2010, 14:55

Piszemy o spirytyzmie a nie kim kto jest.

Przepol pisze:W czasie snu duch zostaje uwolniony. Jednak cześć snów pamiętamy - być może duch jest na stałe połączony ze świadomością w czasie naszego życia, być może świadomość jest w tym czasie nierozerwalną częścią ducha. Resztę wniosków muszę przemyśleć.


Nie ma sensownego wytłumaczenia pamiętania snów czy ich braku. Zespolenie Ducha z świadomością procentowałoby informacjami pochodzącymi wprost od niego i jego kontaktów poza ciałem Dlaczego myśląc o sobie nie myślę o kimś innym, o kimś takim jak mój Duch? Jeśli dysponowałbym świadomością własnego Ducha, to dlaczego jest ona wypełniona jedynie składowymi mojego życia? Dla mnie dziwne jest to, że Duch jako dzieło Boże nie jest wcale doskonały i zachowuje się jak niedopracowana maszyna. Jedyną jej zaletą jest umiejętność uczenia się a to sprawia, że człowiek jest istotą myślącą. Dziwne jest dla mnie i to, że Duch jako źródło inteligencji, przyobleczony został w ciało jako niezbędne do realizacji Bożego projektu. Jest to Duch z kulą u nogi. Multum wiedzy pozyskanej na Ziemi jest dla niego niepotrzebnej w świecie duchowym. Wiele elementów moralności jest także zbyteczne. To co jest związane z bytem człowieka, zupełnie nie pasuje do tamtego świata. Uczestnictwo logiki w takim rozwiązaniu jest mocno nadwerężone. Jeżeli zaczniemy uwzględniać wszystko za i przeciw, to zauważymy dziury motywacyjne. Cały czas patrzę na całość z uwzględnieniem dzieła stwórczego i jego wykonawcy. Nikt nie sili się ocenić całość, traktując problem wycinkowo. Akcentuje się reinkarnację, rozwój Ducha, stadium czystości, karę i winę, próby, służenie Bogu. I co to zmienia, co to daje? Zewsząd czają się niedoskonałości! Charakter Duchów wcale nie odbiega od ich form ucieleśnionych. Z jednej strony odrzuca się ciągoty materialne ale z drugiej wciska się Ducha w ciało i żąda żeby o nim zapomniał. Przebywając z palaczem przesiąka się dymem tytoniowym. Głód wyzwala potrzebę jedzenia. Tragikomiczne jest to, że wolna wola jest siedliskiem dobra i zła, że prawie dla każdego pojęcie dobra i zła nie jest jednolite i czasem widziane jest zamiennie.
Upłynęły tysiące lat (znane historycznie ) a problem jest świeżutki, jakby wyszedł z pieca zaledwie wczoraj. Mankamentem jest, że podwaliny spirytyzmu ukształtowały Duchy pochodzące tylko z Ziemi, której poziom moralny i intelektualny jest symbolicznym kopciuszkiem w odniesieniu do innych światów, o których można się tylko dowiedzieć z relacji Duchów.
Czysta teoria, sprytny kamuflaż, częściowa prawda?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 11 kwie 2010, 16:45

Przepolu,mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość.Odpowiedź na swoje pytania i watpliwości znajdziesz w dwóch niezmiernie interesujących książkach:
"Boska Matryca" Gregga Bradena oraz "Pole.W poszukiwaniu tajemniczej siły wszechświata"Lynne McTaggart.Ostatnio kupiłam je w księgarni merlin.
Nie zdążyłam ich jeszcze do konca przeczytać,ale szczęka już mi opadła.Bardzo cieszą te coraz solidniejsze kładki pomiędzy metafizyką a nauką.Miejmy nadzieję,iż niedługo słowo "metafizyka"straci rację bytu.
Pozdrawiam.
Oczywiście książki te szczerze polecam wszystkim.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 11 kwie 2010, 20:01

Z „Księgi mediów”
Duchy które można wywołać.
„Należy także wziąć pod uwagę jego osobistą sytuację. Chociaż stan
reinkarnacji nie stanowi absolutnej przeszkody, to w niektórych sytuacjach może jednak uniemożliwiać komunikację zwłaszcza, gdy do
wcielenia dochodzi w niższych światach... „

1. Co to za utrudnienia w komunikacji między niższym a wyższym światem?
2. Nie ma przeszkód do wezwania Ducha, które jest wolny a pochodzi z niższego świata.
3. W relacjach Kardeka nie występują Duchy z innych światów.
4. Gdzie się podziały Duchy z dalszej przeszłości (poza zasięgiem dostępnej o nich wiedzy), które obecnie powinny już być absolutnie czyste?
5. Czy znane osobistości z historii osiągnęły doskonałość a te wcześniejsze nie?
6. Kardec na ogół komunikował się z Duchami ludzi dobrze wykształconych za życia i takie mogły świetnie grać rolę doskonałych (prowadzić uczone rozmowy).
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 11 kwie 2010, 20:13

vinitor pisze:1. Co to za utrudnienia w komunikacji między niższym a wyższym światem?
2. Nie ma przeszkód do wezwania Ducha, które jest wolny a pochodzi z niższego świata.
3. W relacjach Kardeka nie występują Duchy z innych światów.
4. Gdzie się podziały Duchy z dalszej przeszłości (poza zasięgiem dostępnej o nich wiedzy), które obecnie powinny już być absolutnie czyste?
5. Czy znane osobistości z historii osiągnęły doskonałość a te wcześniejsze nie?
6. Kardec na ogół komunikował się z Duchami ludzi dobrze wykształconych za życia i takie mogły świetnie grać rolę doskonałych (prowadzić uczone rozmowy).


1. Do komunikacji potrzebna jest zawsze "zgoda z góry". Często Duchy nie mogą się komunikować trochę na zasadzie kary za swe złe czyny. Czasem nie mogą, bo są zajęte. To tak jak z ludźmi. Powiedzmy, że ktoś wyjeżdża za granicę do pracy, nie może dzwonić do nas co chwilę, bo tam pracuje, jest bardzo zajęty. Może się też zdarzyć, że przez swoje błędy i nieodpowiedzialność, traci pracę i pieniądze, przez co nie ma możliwości, by do nas zadzwonić itp.
2. Tak, jak napisałem. Przeszkody mogą być. Jedynie Duchy wyższe są w pełni kontrolować to, kiedy się komunikują i gdzie. Duchy niższe są w pewnym sensie zależne od wyższych.
3. Nie wszystkie Duchy podpisują się, mówiąc skąd są. Wydaje mi się, że niektóre nawet ukrywały taką informację, bo nie chciały wprowadzić zamieszania. Ich celem było to, by ludzie skupili się na tym, co najważniejsze - czyli naukach moralnych - a nie na tym, czy na innych planetach jest życie, czy ufoludki są zielone itp. Te rzeczy najtrudniej nam w tej chwili stwierdzić, więc Duchy, które zachęcały do tego, by przyjmować tylko to, co możemy sobie uzmysłowić albo logicznie zrozumieć, zdecydowały się nie dodawać do swoich wypowiedzi tego, co niepotrzebne.
4. Duchy z dalekiej przeszłości są albo wśród nas, dzieląc nasz los, albo są Duchami wyższymi... Jak w życiu. Gdzie się podziali nasi koledzy z podstawówki. Niektórym się powodzi, innym nie...
5. Ja bym powiedział, że większość znanych osób z historii było daleko od tego, by stać się szybko Duchami czystymi, ale każdy z nich kiedyś to osiągnie.
6. Kardec komunikował się ze wszystkimi Duchami, by poznać to, jak wyglądają zaświaty, ale oczywiście kwestie moralne konsultował raczej z tymi, które swoimi słowami, postępowaniem udowodniły, że są bardziej rozwinięte niż my.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 12 kwie 2010, 04:49

Zalecenie: Piszemy na temat spirytyzmu a nie kim kto jest.

Cytat z odpowiedzi na pytanie 132 z KD:
„Duchy muszą znieść wszelkie koleje losu życia cielesnego:
na tym polega odkupienie win”.

Na samym początku Duchy były proste. Od kiedy, w którym momencie wystąpił problem winy? Przecież winami nie zostały obdarzone przez Stwórcę? Jeśli nawet pierwsze wcielenie było misją, to jej celem nie było testowanie pomysłu z winą. O winie dowiadujemy się ze znacznie późniejszego okresu istnienia człowieka i zostało to rozciągnięte tak, jakoby istniała ona od zawsze.
Co ciekawe, już od pierwszego wcielenia Duchy zostały pozbawione wolności i skazane na cierpienia przebywania w cielesnych kajdanach. Czy od tego okresu Bóg się zmienił i postanowił wyżyć się (poeksperymentować) na Duchach? Czy takie postępowanie mieści się w pojęciu „Bóg miłości”?
Do takiego dziwnego pojmowania Stwórcy przyczyniają się niektóre elementy spirytyzmu lub forma w jakiej zostały przedstawione.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 12 kwie 2010, 07:46

vinitor pisze:Na samym początku Duchy były proste. Od kiedy, w którym momencie wystąpił problem winy? Przecież winami nie zostały obdarzone przez Stwórcę?


Też mnie to zastanawia :), byłoby miło, jakby ktoś obeznany w spirytyzmie wypowiedział się o tym szerzej. Ja tu napiszę tylko swoje refleksje na ten temat: problem nabrał znaczenia wtedy, gdy na pewnym etapie ewolucji pojawiła się świadomość, a w dalszej kolejności - możliwość odróżniania dobra od zła, konieczność pogodzenia swoich potrzeb z potrzebami społeczeństwa, w którym przyszło żyć naszym przodkom. Człowiek wkroczył w rzeczywistość, gdy trzeba było dokonywać wyborów, przed jakimi wcześniej nie stawał - trudno wyobrazić sobie, aby popełniał wówczas wyłącznie dobre uczynki, biorąc pod uwagę jego swoiste, etyczne dzieciństwo. Do tej pory dotykają nas skutki zachowań, których nie wyzbyliśmy się od tysięcy lat. Z drugiej strony są to konsekwencje daru, który otrzymaliśmy od Boga - tj. przejścia na wyższy stopień naszego rozwoju, świadomości swojej odrębności, a także odpowiedzialności i możliwości kreowania życia społecznego. Tak więc: coś za coś :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 12 kwie 2010, 08:45

Duchy inkarnują się nie tylko po to, aby pokutować. Inkarnacja służy także rozwojowi. Młode dusze wcielają się w światach prymitywnych, więc jako prymitywne istoty materialne, zaczynają uczyć się na własnych błędach, wyrządzając sobie wzajemnie różnego rodzaju przykrości... Dopiero w chwili, gdy osiągną pewien stopień rozwoju, zaczynają lepiej rozróżniać dobro od zła i są w stanie całkowicie oczyścić się z win, by kroczyć drogą czystości moralnej. Dziecko zanim nauczy się chodzić, musi przewrócić się kilka razy, a dopiero później zacznie biegać.

Dusza od początku ma wyryte w pamięci podstawowe prawa Boże, więc nie można tak całkowicie usprawiedliwiać bestialstwa prymitywnych ludzi, brakiem wiedzy i niskim stopniem rozwoju moralnego. Mimo, iż na ziemi równocześnie i niezależnie od siebie kwitło kilka różnych cywilizacji, łączyło je wspólne pojęcie dobra - a przecież nie przyleciało z wiatrem.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości