
Xsenia pisze:Pablo diaz pisze:Zabrakło tu elementu duchowego, zarówno tego, który nas inspiruje do tworzenia dobra, jak i do zła.Pablo diaz pisze:Jeśli powiemy lub zrobimy coś dobrego, to najczesciej przypisujemy to swojej osobie, jednak często tak nie jest, ponieważ wciąż zapominamy o stronie duchowej.
Od kiedy to inspiracja jest odpowiedzialna za twór? Od kiedy to muza jest "twórcą obrazu"? Strona duchowa może i nas inspiruje, ale to my jesteśmy twórcami i odpowiedzialnymi za to co robimy i tworzymy.
Ja bym powiedziała, że jesteśmy równi Bogu tylko w pewnych aspektach: potrafimy tworzyć, zbudowani jesteśmy z tych samych "materiałów" (w cudzysłowie bo nie chodzi mi o konkretną MATERIĘ fizyczną, tylko to z czego się składamy i z czego składa się nasza dusza).
Ale cała reszta odróżnia nas od Boga: popełniane błędy, uczucia, materia fizyczna, popędy, podejmowane decyzje itp., itd.


Pablo diaz pisze:Śmiem stwierdzić, że osoby uduchowione , znające spirytyzm ,czyli w jakims stopniu rozwiniete moralnie potrafią wskazać kiedy zostały zainspirowane lub otrzymały pomoc od duchów.Myślę więc, że nie koniecznie trzeba mieć predyspozycje medialne.
Achill pisze:Xseniu pamiętasz swoja historię o tym jak to wróciłaś do domu dzięki "duchowemu GPS-owi"?Ty to zrobiłaś, ale czy sama? Czy może jednak dostałaś pomoc?
1Prawda1 pisze:Ja się powtórzę trzeci raz, że Bogiem może być nasz stan umysłu, a wszechświat stworzony został przez potęgę tego stanu, przez nas. Niestety łącząc się z ciałem zapomnieliśmy o tym. To tylko moja teoria, przyznam że ''fantastyczna'', ale co jak co bez naszego spojrzenia na niebo nocą, gwiazdy nie istnieją. Dzięki temu, że ja na nie patrzę one istnieją - ja jestem nimi bo one istnieją dla mnie gdy na nie patrzę. To typowo filozoficzne myślenie jednak zaznaczę jeszcze raz, iż to jest tylko moja mała teoria.

1Prawda1 pisze:Ja się powtórzę trzeci raz, że Bogiem może być nasz stan umysłu, a wszechświat stworzony został przez potęgę tego stanu, przez nas. Niestety łącząc się z ciałem zapomnieliśmy o tym. To tylko moja teoria, przyznam że ''fantastyczna'', ale co jak co bez naszego spojrzenia na niebo nocą, gwiazdy nie istnieją. Dzięki temu, że ja na nie patrzę one istnieją - ja jestem nimi bo one istnieją dla mnie gdy na nie patrzę. To typowo filozoficzne myślenie jednak zaznaczę jeszcze raz, iż to jest tylko moja mała teoria.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości