Czy mogę na Was liczyć?

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: danut » 23 lis 2015, 17:23

Casandra napisałaś :"Mam powody, by się o nich martwić. Mam też wrażenie, że coś złego na mnie wpływa, a "oni" nie należeli do ludzi dobrych. Czy ktoś coś chciałby mi przekazać? Z góry dziękuję."
Sama naprowadzasz na to, ze oni znajdują się w złym miejscu i że coś złego na Ciebie wpływa i tu zapytam - naprawdę wpływa, czy się ujawnia w Tobie samo od siebie? - zastanów się nad tym. Czy te osoby popełniły samobójstwo? Widzisz to też zły kierunek myśleć, że gdy ktoś odbiera sobie życie to od razu staje się potępiony i trafia do piekła.. Nie martw się o nich oni odrobią swoje życie w innym miejscu, i już coś zrozumieli, staraj się ty zrozumieć by nie popełniać tych samych błędów.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: soldado » 23 lis 2015, 19:58

Krzysztoff pisze:
soldado pisze:Napiszę tylko, że jesteśmy otoczeni również przez negatywne byty, które nie kierują się pozytywnymi emocjami, nie zapominaj o tym.
Nieraz bywa tak, że po śmierci ciała, to co negatywne w tych bytach może ulec zwiększeniu.


Tak ale też pamiętaj że margines błędu przekazywanych informacji przez nawet najlepsze media jest duży. Więc jeżeli psychologiczny wizerunek zmarłego podany przez medium nie zgadza się z tym co wiemy o zmarłym to znaczy że coś jest nie tak.

Jedna z podstawowych zasad brzmi żeby nie przyjmować bezkrytycznie, na wiarę wszystkiego co mówi medium. To jest zasada trudna zarówno dla osoby która słucha jak i dla samego medium.

Kiedyś to co odbierałem niejednokrotnie z różnych względów cenzurowalem.
Długo by opowiadać...
Teraz tego nie robię.
Staram się przekazywać obiektywnie bez względu na to jakie są oczekiwania.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 13:36

soldado pisze:
Casandra pisze:Moi drodzy, trochę już Was poznałam, wielu bardzo polubiłam. Długo biłam się z myślami, czy prosić Was o pomoc...ale zaufam swojej intuicji i dobru, które tak pięknie emanuje od wielu z Was:-)
Czy jest tu ktoś, kto mógłby mi coś powiedzieć na temat mojej mamy i brata? Oboje nie żyją. Śmierć zabrała mi większość z rodziny, prawie nikt nie umarł śmiercią naturalną, ale najbardziej martwię się i tęsknię za mamą i bratem. Nie umiem sobie poradzić z ich odejściem, ale na trochę innym poziomie - nie płaczę, nie rozpaczam. Ja po prostu nie chodzę nawet na cmentarz, bo czuję, że tam ich nie ma. I miałam tak zanim poznałam co to spirytyzm. O tym, że nie żyją przypominam sobie jak ktoś o tym wspomni. Mam powody, by się o nich martwić. Mam też wrażenie, że coś złego na mnie wpływa, a "oni" nie należeli do ludzi dobrych. Czy ktoś coś chciałby mi przekazać? Z góry dziękuję.


Pisałaś do mnie na pw i nie odpowiadałem Ci.
Długo myślałem, czy Ci odpowiadać w tym temacie.
Oni kompletnie nie chcą się z Toba kontaktować.
Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...
Dlatego trudno jest pisać takie rzeczy, o osobach, które powinny nas kochać i wspierać w trakcie życia, jak również po nim...


Właśnie soldado, pisałam do Ciebie i mnie zignorowałeś i może nie ma w tym nic złego, bo każdy ma prawo (chociaż fajnie by było, jakbyś odpisał, że po prostu nie chcesz na ten temat mi nic przekazać-z różnych przyczyn), ale już pisanie na forum publicznym, że się kogoś celowo zignorowało miłe nie jest - będę wdzięczna, jeśli następnym razem olejesz kogoś w mniej bolesny sposób:-)

Skoro nie chcą się ze mną kontaktować, to po co to robią? Ja ich nie zaczepiam, uwierz mi.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 13:38

Natasza pisze:Casandro czy u Ciebie wszystko ok?


Nataszko kochana teraz jest już lepiej, ale było źle, czasem los lubi mi dokopać, aby przypomnieć mi, że nie jestem tu tylko dla przyjemności:-D
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 13:41

Krzysztoff pisze:
soldado pisze:Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...


Czy duch który przeszedł do świata duchowego ma czego zazdrościć żyjącemu ? chyba jest to mało prawdopodobne, raczej może być na odwrót , żywi zazdroszczą że niektórzy zeszli już z tego padołu łez

Casandro - nie powinnaś bezkrytycznie przyjmować tego typu informacji. Zresztą każdą informację trzeba weryfikować , czy ona ma jakikolwiek sens .

Spirytyzm mówi o tym , że czasami kontakt z naszymi bliskimi zmarłymi jest niemożliwy i jest to jakiś dodatkowy rodzaj próby, po prostu musimy przejść przez rozłąkę bez tego typu wsparcia.


Krzysztoffie, jesteś taką oazą spokoju, mądrości i rozsądku, niczym balsam dla duszy:-) dziękuję Ci.

Dodam tylko, że nie szukam kontaktu z nimi, bo pozytywna modlitwa za zmarłych chyba się nie zalicza do "zaczepiania" ich?:-)
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 13:43

soldado pisze:
Krzysztoff pisze:
soldado pisze:Nie podają przyczyn, ale pierwsze co wyczułem, to bijąca od nich ogromna zazdrość...


Czy duch który przeszedł do świata duchowego ma czego zazdrościć żyjącemu ? chyba jest to mało prawdopodobne, raczej może być na odwrót , żywi zazdroszczą że niektórzy zeszli już z tego padołu łez

Casandro - nie powinnaś bezkrytycznie przyjmować tego typu informacji. Zresztą każdą informację trzeba weryfikować , czy ona ma jakikolwiek sens .

Spirytyzm mówi o tym , że czasami kontakt z naszymi bliskimi zmarłymi jest niemożliwy i jest to jakiś dodatkowy rodzaj próby, po prostu musimy przejść przez rozłąkę bez tego typu wsparcia.


Nie chcę wypowiadać się o tym konkretnym przypadku, bo jest to sprawa delikatna.

Napiszę tylko, że jesteśmy otoczeni również przez negatywne byty, które nie kierują się pozytywnymi emocjami, nie zapominaj o tym.
Nieraz bywa tak, że po śmierci ciała, to co negatywne w tych bytach może ulec zwiększeniu.


Soldado będę wdzięczna za szczerość. Serio. Zapraszam na priv, może jednak odważysz się do mnie napisać?
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 13:50

danut pisze:Casandra napisałaś :"Mam powody, by się o nich martwić. Mam też wrażenie, że coś złego na mnie wpływa, a "oni" nie należeli do ludzi dobrych. Czy ktoś coś chciałby mi przekazać? Z góry dziękuję."
Sama naprowadzasz na to, ze oni znajdują się w złym miejscu i że coś złego na Ciebie wpływa i tu zapytam - naprawdę wpływa, czy się ujawnia w Tobie samo od siebie? - zastanów się nad tym. Czy te osoby popełniły samobójstwo? Widzisz to też zły kierunek myśleć, że gdy ktoś odbiera sobie życie to od razu staje się potępiony i trafia do piekła.. Nie martw się o nich oni odrobią swoje życie w innym miejscu, i już coś zrozumieli, staraj się ty zrozumieć by nie popełniać tych samych błędów.


Nie, nie popełnili samobójstwa...chyba, że zapicie się na śmierć jednak uznamy za samobójstwo.
Nie wiem, czy coś faktycznie na mnie wpływa, mam takie wrażenie, że moja bezcelowa walka z depresją i cierpienie "komuś" się podoba. Oczywiście - to może być tylko wrażenie.
Za życia nie byli dobrymi ludźmi i skrzywdzili wiele osób, nie wiem jak to ich klasyfikuje po śmierci, ale na tyle dużo się już na ten temat naczytałam, że jeśli ktoś lub coś mi szkodzi, to któreś z nich w sumie by się do tej fuchy nadawało. Chociaż wolałabym, aby to tylko było moje błędne myślenie i zaznali spokoju po śmierci, bo za życia go nie mieli za wiele.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: danut » 24 lis 2015, 13:57

Chico Xawier bardzo trafnie wyjaśnił kwestię samobójstwa, to czym dla nas powinno być znaczenie słowa samobójstwo, za jakie samobójstwo człowiek w tym doskonaleniu się odpowiada przed wiecznością.
Do mnie przemawia to objaśnienie, że samobójstwo jest wszelakim powolnym działaniem przeciwko sobie, niszczeniem się wewnętrznie - duchowo, pozbawianiem wyższych wartości poprzez popełnianie przestępstw ujętych w naszym przekonaniu za siedem grzechów głównych, a nie jest tylko fizycznym znęcaniem się i zabiciem własnego ciała.
Innym działaniem jest pozbawienie się życia pod wpływem impulsu chwili, traktowane jako nieprzemyślany krok, a za jeden błąd w życiu trudno jest kogoś aż tak winić.
Śmierć jest tylko przejściem do innej egzystencji.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Casandra » 24 lis 2015, 21:23

Tak danut, zgodzę się, że można to podciągnąć pod samobójstwo, bo swój rozum mieli i powinni wiedzieć, że to się może tak skończyć. Ciało, które zostało nam powierzone jak wszyscy wiemy wieczne nie jest, swoją datę ważności ma. My ludzie lubimy dodatkowo skracać sobie żywot swego ciała za pomocą wszelkiego rodzaju używek, poszukując skoków adrenaliny, bądź żyjąc w nieodpowiednich warunkach. Tylko kto z nas myśli o śmierci, w momencie gdy to czyni? Nie licząc typowych samobójców. Czy palacz zapalając papierosa robi to po to, aby skończyć ze śmiertelnym rakiem płuc? Czy skoczek spadochronowy skacze z nadzieją, że uderzy o ziemię i się roztrzaska? Czy w momencie zamknięcia za sobą drzwi samochodu nastawiamy się na potencjalny śmiertelny wypadek? Nie. Bo tak się nie da żyć. Nie można o tym myśleć w ten sposób.
Nie ja ich będę sądzić i rozgrzeszać za ich życie.
Nie ja będę oceniać, czy popełnili samobójstwo, czy bezdenną głupotę. Chciałabym tylko uzyskać odpowiedzi na swoje pytania i rozwiać swoje wątpliwości. Czytam Wasze posty (Was wszystkich bez wyjątku), dajecie mi wiele do myślenia, więc zaczęłam zadawać pytania, bo wiem, że macie wiedzę większą niż moja.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Czy mogę na Was liczyć?

Postautor: Krzysztoff » 24 lis 2015, 21:44

Casandra pisze:Dodam tylko, że nie szukam kontaktu z nimi, bo pozytywna modlitwa za zmarłych chyba się nie zalicza do "zaczepiania" ich?:-)

Dziękuję za dobre słowo
Co do szukania kontaktu to na pewno modlitwa nie zalicza się do zaczepiania. W spirytyzmie polecamy taką praktykę jak "domowe czytanie ewangelii"
które może pomóc Tobie podnieść wibrację duchową ale także duchy które są wokoło mogą z tego czerpać inspirację i krok po kroku podnieść swoją duchową wibrację i przejść do świata duchowego.
http://www.portal.spirytyzm.pl/domowe-c ... ewangelii/

Być może faktycznie Twoi bliscy nie przeszli jeszcze do świata duchowego i gdzieś się koło ciebie kręcą powodując różne nazwijmy to perturbacje. W jednym z postów napisałaś że otoczenie dosyć niechętnie reaguje na Twoją zmianę, może to też dotyczyć duchowego otoczenia. Ale to jest jedyna droga - konsekwentnie pracować nad sobą by stawać się lepszym, w końcu się z tym pogodzą i przestaną próbować na Ciebie wpływać
Tutaj ciekawy artykuł :)
http://dusze-duchy-energie.bloog.pl/kat ... index.html
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości