cthulhu87 pisze:danut pisze:A pojawia się tu bardzo często u wielu osób np. powoływanie na Kordeca, w sposób taki jakby on i tylko on posiadł najwyższą wiedzę. To taki malutki przykład i jeszcze na co zwróciłam uwagę to na spłycanie myśli wielkich np. Jezusa przez wmawianie innym co miał ona na myśli.
A mogłabyś wskazać przykład, gdzie uważa się Kardeca za posiadacza najwyższej wiedzy o zaświatach?
I gdzie spłyca się myśli Jezusa?
Marcin ma rację. nie przypominam sobie aby ktokolwiek kiedykolwiek wskazał na Kardeca jako GURU czy inne tałatajstwo.
O Kardecu mówimy dla uproszczenia, tak jak mówi się o książce przykładowo prawniczej, że powstała pod redakcją jednej osoby i pod takim nazwiskiem najczęściej się inni na nia powołują w mowie "potocznej" - bo jest tak wygodniej.
Ja na przykład zdecydowanie bardziej wolę Denisa, Kardec jest za suchy dla mnie. I w ogóle część z przekazów jest dla mnie niezrozumiała albo mi jednak nie pasuje do moich doświadczeń... co nasuwa pewne odmienne niż u Kardeca wnioski (nie będę się tu rozpisywał bo to nie miejsce na to).
Jestesmy otwartym forum, każdy ma prawo napisać co chce, kązdy ma prawo wejść z taka osobą w dyskusję. Nie oznacza to że staramy się narzucać swoje poglądy. Ja przynajmniej tak na to nie patrzę. Jeżeli podejmuję się dyskusji w jakimś temacie staram się przedstawić swój punkt widzenia, może kogos to przekona, może nie, ważne jest to aby dzielić się swoimi doświadczeniami i wyciągac z nich wnioski "na miarę swoich możliwości". Osoby o otwartych umysłach, zawsze szukają okazji do rozmowy, bo wiedzą, że nie maja monopolu na prawdę, i nigdy nie wiesz kiedy coś co do tej pory było dla Ciebie czarna magia nagle staje się jasne i oczywiste.
ps. w ten sposób korzystam ze swojej wolności, czasem prowokując dyskusję, aby pogłębić temat - nie przez złośliwość czy chęć dokuczenia a z ciekawości, chęci zrozumienia innego spojrzenia na poruszaną kwestię.
