Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 13:18

Krzysztoff pisze:jest takie powiedzenie, myślę że bardzo trafne "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" - więc absolutnie twierdzę że miłość materializuje się w trudnych sytuacjach , gdy dla tej 2-giej osoby poświęcamy czas, uwagę, uczucia, pomoc - jeżeli tego nie robimy jest to tylko gadanie o miłości.

Nic tej osobie nie poświęcamy. Robimy to, bo jest dla nas ważna, a inne rzeczy w tym momencie mniej ważne.
To o czym Ty piszesz to zobowiązania dlatego komuś poświęcasz czas. Ale to nie jest miłość.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 13:37

Mirek pisze:
Krzysztoff pisze:jest takie powiedzenie, myślę że bardzo trafne "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" - więc absolutnie twierdzę że miłość materializuje się w trudnych sytuacjach , gdy dla tej 2-giej osoby poświęcamy czas, uwagę, uczucia, pomoc - jeżeli tego nie robimy jest to tylko gadanie o miłości.

Nic tej osobie nie poświęcamy. Robimy to, bo jest dla nas ważna, a inne rzeczy w tym momencie mniej ważne.
To o czym Ty piszesz to zobowiązania dlatego komuś poświęcasz czas. Ale to nie jest miłość.


Piszesz tak jakby sama twoja obecność miała coś komuś dawać, a mnie kojarzy się to po prostu z samouwielbieniem i nadawaniem sobie wyższych wartości. Poświęcenie to obdarowanie, zaangażowanie, samozaparcie, ofiarność, rezygnacja z czegoś dla czyjegoś dobra. "Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie" i miarą tego jest to, ile potrafisz komuś ofiarować swoim kosztem i od siebie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 19 lis 2015, 16:45

Alez Danuto tu nie chodzi o to czy poświęcasz czy nie, tylko ze postzegasz to w kategoriach poświęcania.
Czy duchy się nie darzą milością? A co w takim razie mogą poświęcić? czas? - przecież maja go bez liku, zatem to nie poświęcenie! Powiem nawet więcej, dzięki miłości duchy się rozwijają i pomagają się rozwijać innym.
Skoro więc na poziomie duchowym niczego nie poświęcamy w miłości. To tym bardziej nie robimy tego na poziomie wcielonym.
To z czego "rezygnujemy" jest tylko wartościa ulotną, ona i tak przeminie, możemy ją równie dobrze stracić na milion innych sposobów. Prawdziwej miłości z kolei nie da się stracić. Nawet jeśli popełniamy błędy to zawsze będziemy bliscy dla danej osoby i vice versa.
Z naszego ludzkiego punktu widzenia wydaje się że tak jest, ale to tylko złudzenie. Bo jak starałem się wykazać już w kilku postach poświęcenie nie rzutuje w jakikolwiek sposób na to jak mocno kogos kochamy.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 17:00

Poświecenie : definicja słowa ze słownika języka polskiego- "czyn ofiarny, pełen bohaterstwa i samozaparcia, też gotowość do ponoszenia ofiar".

Poświecenie postrzegam według jego znaczenia. :) Poświęcenie rzutuje na to jak mocno kogoś kochamy. Zastanów się ile osób twierdzi, że kogoś kocha, a nie jest w stanie pozostać z taką osobą, gdy ona np. ulegnie wypadkowi i stanie się kaleką, to dlaczego nagle przestaje ją kochać??

Skąd masz taki obraz poziomów duchowych ponad czasowych, skąd wiesz, że tam nie ma się również swoich zadań do spełnienia, które pozwalają nadal rozwijać swoje uczucia, dlaczego kierujesz się jakąś wymyśloną rajską bezowocną błogością stanu, która może istnieje, a może wcale nie istnieje? A nawet jeśliby istniała, jest zapewne tylko stanem przejściowym.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Krzysztoff » 19 lis 2015, 17:15

Achill pisze:Alez Danuto tu nie chodzi o to czy poświęcasz czy nie, tylko ze postzegasz to w kategoriach poświęcania.
Czy duchy się nie darzą milością? A co w takim razie mogą poświęcić? czas? - przecież maja go bez liku, zatem to nie poświęcenie! Powiem nawet więcej, dzięki miłości duchy się rozwijają i pomagają się rozwijać innym.

Czasami zbytnie uproszczenia i uogólnienia wiodą w rozumowaniu na manowce. Kochamy 2-gą osobę ale też kochamy siebie i chcemy realizować swoje potrzeby. Miłość idealna moim zdaniem nie istnieje i zawsze jest zabarwiona egoizmem i jeżeli mówimy o realnym świecie a nie o wydumanej miłości idealnej - to związek 2-ga ludzi o jakimkolwiek charakterze czy to przyjaźń, miłość czy relacje rodzinne - polega na kompromisach, dopasowaniach (bo jesteśmy od siebie inni) i poświęcaniu czegoś co mamy i mogli byśmy to mieć tylko dla siebie.

Więc Tony mówi o tym żeby nie oczekiwać od 2-giej osoby, kochać bez oczekiwań, wtedy ta potrzeba dopasowań zasadniczo się zmniejsza.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 17:34

Czyli Krzysztofie Bóg nas nie kocha bo taka miłość to iluzja, takiej nie ma, o której nam mówią chociažby księża?
Danut wbiegasz do półonącego domu, a tam dwoje dzieci. Nie dasz radu wyciągnąć oba jedno musisz poświęcić. To właśnie jest dla Ciebie miłość?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 17:42

Miłość, gdy zrobię wszystko, aby je ratować, a nie gdy bujam w obłokach, a nawet nie jest mnie stać na taki ludzki odruch.

Pojęcie Boga/ Jego miłości, czy miłości w ogóle nie zależy od tego co ktoś nam o nim, niej powiedział, ale od własnego przekonania na temat tego czym on/ona jest.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 17:46

Czyli Bóg kocha nas stosownie do naszego o Nim wyobrażenia?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 17:50

Raczej stosownie do naszego poznania świata i samego Boga. Wyobraźnia/ iluzja nie ma żadnego powiązania z rzeczywistością, jak więc może jakkolwiek na nią oddziaływać, nienawidzić, lub kochać?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 18:02

Czyli siebie wstawiasz wyżej niż Boga, a Bóg jest w Twoim życiu dopiero na yrzecim miejscu?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości