Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: 1Prawda1 » 15 lis 2015, 15:48

Wietrze! Pięknie piszesz i prawdziwie! Ale co jeśli czyjaś dusza zjednana jest z pragnieniem tego co istocie tego pragnienia ujawnia stałość?
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Krzysztoff » 15 lis 2015, 15:59

Mirek pisze:Najpierw powinniśmy kochać Boga, a dopiero później całą resztę.

Jest to pogląd bardzo wygodny dla osoby go wyznajacej. No bo przecież jest to miłość abstrakcyjna do osoby idealnej, co innego kochać kogoś kto codziennie może nam sprawiać mniejsze lub większe kłopoty, kto czasami wkurza lub drażni, czasami rani.

Kochanie bliźniego jest trudne więc mam wrażenie że często ludzie chcą się od tego wykręcić i wybierają mistycyzm
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 16:09

1Prawda1 pisze:Wietrze! Pięknie piszesz i prawdziwie! Ale co jeśli czyjaś dusza zjednana jest z pragnieniem tego co istocie tego pragnienia ujawnia stałość?


:shock: Albo dobry z ciebie filozof albo kiepski polonista :lol: Ni w ząb rozumiem to co napisałeś :lol: 8-) Rozwiń tą myśl pogrubioną ;)


Krzysztoff pisze:
Mirek pisze:Najpierw powinniśmy kochać Boga, a dopiero później całą resztę.

Jest to pogląd bardzo wygodny dla osoby go wyznajacej. No bo przecież jest to miłość abstrakcyjna do osoby idealnej, co innego kochać kogoś kto codziennie może nam sprawiać mniejsze lub większe kłopoty, kto czasami wkurza lub drażni, czasami rani.

Kochanie bliźniego jest trudne więc mam wrażenie że często ludzie chcą się od tego wykręcić i wybierają mistycyzm


O ironio :lol: Ludzie pragną ideału i dążą do ideału ale im bardziej pragną tym dalej są od tego ideału :lol:
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: 1Prawda1 » 15 lis 2015, 16:15

Piszesz Wietrze, że:

Tylko poprzez poznanie jej skutku co wywołują możemy przestać już żądać czegoś itd. bo wiemy co pragnienie nam daje, zamiast radości ból i cierpienie


Jak zatem w takim pojmowaniu mamy zwalczać cierpienie dotyczące uczuć duszy? te uczucia są zjednane ze stałością, z duszy istotą.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 16:27

Czemu twierdzisz, że ze stałością duszy zamiast np CIAŁA? Może być tak, że mimo, ze dusza posiada jakieś Uczucia, to właśnie ciało poprzez wgrane w swoim DNA wywołuje odpowiednie emocje zależne od czynników czy to wewnętrznych czy zewnętrznych.

Wyobraź sobie, że grasz w grę MMORPG, czyli sieciowego RPG, masz kilka ras i klas postaci i wybierasz sobie avatara za pomocą którego będziesz grał. Mając tyle różnych avatarów i możliwości wybierasz jeden avatar i jeden sposób rozgrywki gry, bo jesteś uzależniony w przebiegu tej gry od tej postaci i tego z jakich cech się składa. Każda rozgrywka przebiegnie inaczej w zależności jaką inną postać weźmiesz i jakie cechy dopiszesz , typu siła, zwinność itd.

Twoje ciało ma DNA jako programy, które wpływają, że dane uczucia silniej lub mocniej wypływają w formie emocje na światło dzienne do świata zewnętrznego. Wręcz podział na kilka uczuć może tez być czysto fikcyjny podziałem stworzonym przez samego człowieka, bo uczucia to sposób doświadczania i przeżywania życia.

Ty jako świadomość/dusza zbierasz tylko to co ci potrzebne poprzez doświadczania, emocje, uczucia, wiedzę. Teraz kwestią jest to czy te uczucia są naprawdę stałe, czy tylko my wypracowaliśmy sobie wzorce w jakich warunkach i w jaki sposób się one objawiają?

Żart wywołuje radość i śmiech? Czy aby na pewno żart wywoła śmiech i radość? Czy to jest "stałość"? A może u kogoś wywoła złość, płacz smutek z jakiegoś powodu?
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 15 lis 2015, 16:37

Wietrze 1000 - wiesz co zaglądam tu i co chciałabym napisać, to Ty mnie uprzedzasz :D A więc pisz bardzo dobrze to robisz, ja mogę odpocząć.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: 1Prawda1 » 15 lis 2015, 16:52

Mądrze piszesz, ale pewności, że to co przedstawiasz zadziała we wszystkich przypadkach dać nie mogę. Pozdrawiam Cię serdecznie ;).
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 17:19

Czy zadziała kto to wie? Ale przykład na Buddzie jest.

Chciałeś poznać jak zwalczać cierpienie to podałem. Kwestia tego co zrobisz dalej i co wykorzystasz by się pozbyć cierpienia.


Dziękuje Danut ;) Moje przemyślenia były już dawno takie jak to ale głód wiedzy dalej mnie pchał do poznawania różnych tajników. Ze stosowaniem tego jest problem. Zmuszanie się do pozbycia cierpienia na siłę, będzie skutkować większym oporem naszego Ego. Skutek tylko wyjdzie taki, że nasze pragnienie zwrócić się do nas ze zdwojoną siłą. Więc zamiast pomóc jeszcze bardziej zaszkodzi. Lepiej poznać przyczynę u źródła czemu pragniemy coś a potem zadać sobie pytanie czy to POTRZEBUJEMY.

Tutaj zamieszczam fajny fragment z interesującego bloga. Lubię czytać tam relację osób z drugiej strony jak wygląda świat oczami duszy przed/po reinkarnacji.

O tym że pewne sprawy, a nawet przedmioty, do których za życia mocno się przywiązaliśmy - nie pozwalają nam podążyć za owym "Światłem", świadczy ciekawy eksperyment, który kilka lat temu (był to chyba 2013 e.), przeprowadził jasnowidz - Krzysztof Jackowski. Mianowicie, podczas jednego ze swych spotkań z ludźmi, poprosił jednego z mężczyzn, by do pewnego eksperymentu, użyczył mu swojego nowego telefonu komórkowego. Mężczyzna telefon oddał, a następnie Jackowski zapytał czy może kluczykiem zrobić mu na wyświetlaczu dwie rysy, na kształt litery "X". Mężczyzna ... ponownie się zgodził, choć uczynił to już bez przekonania, i raczej dlatego, że głupio mu było odmówić, gdy patrzyła na niego cała sala. Tak więc jasnowidz wziął ów telefon, wyjął kluczyki i dociskając je do wyświetlacza, zaczął tworzyć rysy. Przepraszam, tak miało to wyglądać, gdyż po chwili oddał zupełnie nieuszkodzony telefon jego właścicielowi, chciał jednak coś pokazać publiczności. Mianowicie facet, który oddał mu swój telefon, wyglądał tak, jakby miał zaraz dostać ataku serca, pobladł i siedział tam tylko dlatego, że niezręcznie było mu teraz odebrać swój telefon. Co miał pokazać ów eksperyment? Ano to, jak bardzo my ludzie, jesteśmy przywiązani, do materialnych rzeczy, które są naszą własnością i do nas należą. Gdyby bowiem ów eksperyment Jackowski zrobił ze swoim telefonem, twarz owego mężczyzny (i każdego innego), nie wykazałaby śladów takiego napięcia i zdenerwowania. Tak też jest po śmierci - przywiązujemy się do wielu materialnych rzeczy, z których ciężko jest nam potem (po Przebudzeniu), zrezygnować. Gdybyśmy jednak potrafili uświadomić sobie że te wszystkie rzeczy i ten cały, otaczający nas świat - jest tylko pewną formą snu, z którego także nie możemy niczego wynieść - nie bylibyśmy takimi ignorantami i o wiele łatwiej potrafilibyśmy zaakceptować nasze życie i odgrywane tu nasze role.


Źródło: http://grotaragnara.blogspot.com/2015/11/umieramy-i-co-dalej-czyli-co-sie-z-nami_9.html
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: 1Prawda1 » 15 lis 2015, 17:37

Chciałeś poznać jak zwalczać cierpienie to podałem. Kwestia tego co zrobisz dalej i co wykorzystasz by się pozbyć cierpienia.


Aktualnie analizuje moje cierpienie pod kątem Twojej metody.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 17:53

1Prawda1 pisze:
Chciałeś poznać jak zwalczać cierpienie to podałem. Kwestia tego co zrobisz dalej i co wykorzystasz by się pozbyć cierpienia.


Aktualnie analizuje moje cierpienie pod kątem Twojej metody.



Wypracować sobie i tak musisz sam ;) Medytować zalecać ci będzie duża część nawet tutaj forumowiczów ;) Oprócz medytacji są jeszcze symboliczne znaczenia snów. Te obrazy te tworzą się w głowie pod wpływem twoich działań lub otoczenia i czasami tam są zawarte informacje, pomoce by rozwiązać dany problem, lub co aktualnie cię gryzie. Nawet nasi Opiekunowie korzystają z tej metody by nam coś przekazywać :) Oczyszczać z toksyn i nawet "naprawiać" nas, tak jak u mnie to pewnie było :)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości