Moje początki

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Moje początki

Postautor: Nikita » 15 lis 2015, 14:22

Kalinko na tym padole jest duzo cierpienia....ja tez go duzo doswiadczylam....ale nie chce zgorzkniec...cierpienie nie zawsze uszlachetnia i czasmai tez sie buntuje, ze tak marny ten nasz ludzki los...ale potem przychodza inne mysli...aby sie nie poddawac..bo jest takze duzo dobrego w naszym zyciu i trzeba sie bardzuej skupic na dobrym niz na tym zlym. Albo sprobowac cos zmienic w naszym zyciu gdy spotyka nas tylko zlo....np odejsc od osoby, ktora wyrzadza nam krzywde...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Moje początki

Postautor: Kalina03 » 15 lis 2015, 16:11

Nataszo, a mogłabyś czegoś jeszcze o nim się dowiedzieć, jeżeli to możliwe i jeżeli nie jest to dla Ciebie problemem. Troszkę martwię się o niego, chociaż staram się być dobrej nadziei. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Kalina03
 
Posty: 87
Rejestracja: 15 lis 2015, 08:13

Re: Moje początki

Postautor: Kalina03 » 15 lis 2015, 16:24

Nikito, wiem, że trzeba dawać siebie dobro, staram się je rozsiewać gdzie się da :) Ale czasem przychodzą takie chwile zwątpienia, że ciężko z siebie coś wykrzesać. Nie mam koło siebie już takich ludzi, którzy byliby w stanie mnie zrozumieć. Nie mam z kim się cieszyć życiem, korzystać z niego, tak jak kiedyś...
Kalina03
 
Posty: 87
Rejestracja: 15 lis 2015, 08:13

Re: Moje początki

Postautor: Natasza » 15 lis 2015, 16:30

osoba którą masz na myśli odeszła i nie ma jej energii przy Tobie, tyle o niej mogę powiedzieć
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Moje początki

Postautor: Kalina03 » 15 lis 2015, 16:36

Ale to dobrze Nataszo, prawda?
Ja wiem, że powinnam żyć swoim życiem ale ... Jednak chciałabym coś o Mariuszu usłyszeć, chociaż jakiś szczegół, sny to nie to samo... Czy ktoś byłby w stanie mi pomóc, chociaż troszkę ?
Kalina03
 
Posty: 87
Rejestracja: 15 lis 2015, 08:13

Re: Moje początki

Postautor: Natasza » 15 lis 2015, 16:43

nie dowiesz się nic o osobie którą chcesz przywołać ,na siłe sprowdzić bo jej energii już nie ma co znaczy ze jest dobrze, tyle co mogłam powiedziec, bo nie robię tego publicznie na forum, nie to jest moim celem bycia w tym miejscu
skoncentruj się na sobie - bo tu czeka Cię poważna sprawa ( tylko tyle mogę doradzic, nie chce sie zagłębiac)
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Moje początki

Postautor: Kalina03 » 15 lis 2015, 16:54

Dziękuję Ci Nataszo, chociaż nie ukrywam iż nie do końca rozumiem.
Kalina03
 
Posty: 87
Rejestracja: 15 lis 2015, 08:13

Re: Moje początki

Postautor: Xsenia » 15 lis 2015, 19:19

Witaj serdecznie Kalino. I od razu wyrazy współczucia.
Stracić bliską osobę jest ciężko i czasem potrzeba więcej czasu by się oswoić z tą myślą. Daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Nic cie nie goni.
Prawdą jest, że możesz nieświadomie ściągać duszę swojego brata do siebie. Ale jeśli zdajesz sobie z tego sprawę, to łatwo jest to naprawić. Zresztą już po trochu to robisz - modlisz się za jego duszę. Według mnie nie musisz się martwić o niego na tamtym świecie. A jeśli nachodzą cie takie myśli, to zawsze możesz udać się na jego grób i sie pomodlić, to też powinno pomóc.
Natomiast jeśli chodzi o dziwne odgłosy. Po pierwsze nie bój się. Jeśli coś wyjątkowo cię wystraszy, to poproś to coś by odeszło z twojego domu i poproś o pomoc swojego opiekuna duchowego. Najważniejsze to nie bać się.
Trzymaj się cieplutko i pisz co u ciebie słychać :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Moje początki

Postautor: Pablo diaz » 15 lis 2015, 20:29

Kalina03 pisze:Od zawsze byłam wrażliwą osobą, mialam dosyć ciężkie dzieciństwo, a raczej mieliśmy bo dzieliłam je z moim bratem. Oboje byliśmy bardzo związani ze sobą, dorastanie pomimo ciężkich prób na jakie nas wystawiało jeszcze bardziej ugruntowało w nas przekonanie iż życie bez siebie nie miałoby tej samej wartości. Prawie trzy lata temu mój brat zginął w wypadku, nawet nie potrafię opisać tego co czuję do dnia dzisiejszego, wyrwano mi serce. Miałam mnóstwo snów z nim związanych, niektóre z jasnymi przekazami. Na jawie odczytałam dwa znaki, zaraz po jego śmierci, od tego czasu jestem czujna lecz nie nachalna prosząc go o odwiedziny, może jeszcze nie jestem na nie gotowa?
Na początku, zaraz po swoim odejściu śnił mi się bardzio pozytywnie, przeprowadzał mnie przez łąki, spacerował ze mną, zapewniał, że wszystko u niego w porządku. Ostatnio śni mi się zmęczony. W moim mieszkaniu coraz częściej słychać różnego rodzaju hałasy, dzieje się tak gdy jestem sama w domu, czuję obecność, dostrzegam coś kątem oka, jak śpię sama to wybudzam się ze snu gdyż słyszę odgłosy w pomieszczeniu w którym sypiam. W ciągu dnia nie czuję niepokoju lecz noc mam zazwyczaj nie przespaną, kiedy zostaję w domu sama. Czy to początki mojego nowego świata? Co mam zrobić by uspokoić ten chaos w nocy? Chciałbym także aby ktoś doświadczony w tej dziedzinie dał mi potrzebne wskazówki jak udzielić pomocy mojemu bratu gdyż czuję, że potrzebuje on wsparcia.


Myślę ,że powinnaś zmienić nastawienie Karolino,ponieważ ciągłe pogrążenie się w smutku myślenie o Twoim bracie , nie pozwala ,,zaznać,, mu spokoju .
W takim przypadku najlepsze,co możesz zrobić ,to pogodzić się z jego śmiercią. Rozpacz z żalem tworzy więź emocjonalną,które najprawdopodobniej może powodować zmęczenie Twojego brata.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Moje początki

Postautor: Achill » 15 lis 2015, 20:45

Witamy serdecznie. Cieszymy się, że dotarłaś na to forum. Życze Ci samych inspirujących rozmów.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości