Duch - Kuzyn

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Duch - Kuzyn

Postautor: Wolfstein » 06 kwie 2010, 19:28

Witam wszystkich serdecznie!

To mój pierwszy post, a na forum trafiłem przez przyjaciela.

Otóż, mam znajomą którą prześladuję duch zmarłego sprzed miesiąca kuzyna.
Z tego co Mi wiadomo wszystko zaczęło się 3 dni po pogrzebie. (Chłopak zmarł w wypadku)
Najpierw zaczęła go instynktownie wyczuwać, potem duch kuzyna "opętał" jej przyjaciela. Objawiało się to tym, że zmienił się kolor oczu tego chłopaka, zaczął mówić o rzeczach z zupełnie innego tematu, trwało to kilkadziesiąt sekund po czym jej przyjaciel odzyskał świadomość, i nic nie pamiętał z przed kilku chwil. Kilka razy to się powtórzyło,(raz zadzwonił do niej, i mówił o psie który złapał pchły, a po chwili zdziwił się że trzyma telefon w ręce) podobno co noc śni się jej kuzyn, i przez to nie może się wyspać (we śnie np. trzyma ją i nie chcę jej puścić). Kiedyś udało nawiązać się jej kontakt z nim, i podobno powiedział jej że: "Nie odejdę, dopóki nie będziesz bezpieczna". I jeszcze jedno, około 3 dni temu moja znajoma wkurzyła się na niego, i zaczęła się wydzierać że jeżeli nie da jej spokoju, to pójdzie do egzorcysty i w ogóle nie porozumieją się. To widocznie go wkurzyło, i spalił żarówkę w pokoju (z tego co słyszałem pojawił się na niej dziwny żółty osad, ale dopiero jutro ją zobaczę). Również zrzucił dwie lampy, tuż przed nią gdy chodziła po domu. A i jeszcze dwie sprawy:

1. Podobno jej kot wyczuwa tego ducha (wariuje, boi się i syczy), i również gdy do domu przyszedł ten przyjaciel który został "opętany" zaczęła się na niego rzucać, drapała go i nasikała do butów.

2. Ona sama wyczuwa tego ducha, wie kiedy jest przy niej a kiedy nie ma. Również wyczuwa jego emocje. Wie co czuje, z tego co mówiła on, nie ma już siły się za nią uganiać ale musi. I mówi że od 2 dni nie odstępuje jej na krok. (zaraz po incydencie z
żarówką)

Proszę o odpowiedź, zarówno sceptyków jak ich tych którzy mogą coś doradzić i pomóc. Bo sam nie jestem pewny czy ta osoba nie kłamie, ale będę miał wyrzuty sumienia jeśli nie kłamała a coś się stanie.

Pozdrawiam
Wolfstein


PS. Myślałem, żeby spróbować połączyć się z nim za pomocą pisma automatycznego, ale do końca nie wiem jak użyć tego, i czy w ogóle się opłaca.
Wolfstein
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 kwie 2010, 11:53

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Robert » 06 kwie 2010, 19:55

Twoja znajoma prawdopodobnie jest bardziej podatna na wpływy duchów. Zmarły kuzyn potrzebuje pomocy a bez odpowiedniej wiedzy nie pomożecie mu. Niech koleżanka modli się do Boga i Duchów Wyższych o pomoc duchowi. Przy następnym kontakcie przyjaciółki z duchem niech postara się mu wytłumaczyć że nie należy On już do tego świata i niech duch prosi Boga o pomoc.

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Robert » 06 kwie 2010, 20:31

Skieruj przyjaciółkę tutaj na forum postaramy się jej pomóc!

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: konrad » 06 kwie 2010, 20:47

Bardzo często Duchy osób, które dopiero co zmarły, bardzo aktywnie wpływają na nasz fizyczny świat. Wydaje im się, że wciąż żyją - jest to tym silniejsze, im bardziej nagła i niespodziewana (zwłaszcza dla nich samych) była ich śmierć.

Oczywiście w opisanym przypadku ciężko wyciągać jednoznaczny wniosek, czy chodzi rzeczywiście o Ducha - uważam jednak to za bardzo prawdopodobne.

Co zrobić:

1) Egzorcysta nie pomoże - to, co zawsze działa, jak napisał zresztą świetnie janurdsk, to modlitwa. Może to wydawać się na pierwszy rzut oka naiwne, ale zwrócenie się o pomoc do Duchów mądrzejszych, jest jak najbardziej na miejscu. Polecam to na samym początku
2) Bardzo pomaga zrozumienie, kim są Duchy, dlaczego się z nami porozumiewają. Tutaj najdoskonalszą lekturą są książki Kardeca. Oto link do kupienia tychże książek:
http://www.rivail.pl/index.php?manufacturers_id=8
Polecam również artykuł "Spirytyzm w najprostszym ujęciu", który znaleźć można tutaj:
http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph ... &Itemid=84
3) Odradzam jakiekolwiek próby kontaktu z Duchem np. seans, pismo automatyczne. Więcej przyniosą szkody niż pożytku.

No i oczywiście w razie wątpliwości pytaj się, a my postaramy się w miarę naszej wiedzy, choć póki co skromnej jeszcze, pomóc.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Voldo » 06 kwie 2010, 21:32

Wolfstein pisze:1. Podobno jej kot wyczuwa tego ducha (wariuje, boi się i syczy), i również gdy do domu przyszedł ten przyjaciel który został "opętany" zaczęła się na niego rzucać, drapała go i nasikała do butów.



Dokładnie, trzeba się modlić na początek, to powinno pomóc.
Niech koleżanka się tam na niego nie denerwuje, to nie pomoże. Potrzebne jest zrozumienie i chęć pomocy. Niech z nim spróbuje porozmawiać we śnie, jeśli będzie to możliwe.

Co do tego, że kot wyczuwa Ducha - to jest normalne, zwierzęta mają wysoko rozwiniętą zdolność mediumizmu (np. zdolność widzenia Duchów), więc i w zachowaniu nie ma nic dziwnego.

I tak, odeślij ją na nasze forum.
To powinno pomóc.

A jak konrad już napisał - pomocne by było zaznajomienie się ze spirytyzmem.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Zuzka » 07 kwie 2010, 07:53

Jeżeli kuzyn zginął w wypadku, to bardzo prawdopodobne jest, że nie wie o tym, że nie żyje. Czytałam, że w takiej sytuacji, dobrze jest przyglądnąć się własnemu ciału, martwemu - daje to przekonanie o śmierci własnej.
Pewnie trzeba pomóc w odejściu. Dla mnie najbardziej wskazana jest modlitwa, rozmowa z Duchem, czytanie/masz w poprzednich postach podpowiedź podstawowej literatury spirytystycznej/ i rozmowa na tym forum...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: atalia » 07 kwie 2010, 10:22

Ostatnio miewam takie wrażenie,że mój syn już odszedł w stronę światła.Poprzednio stale miałam odczucie,że on przebywa gdzieś w pobliżu;to wyłaczały się niepodziewanie urządzenie elektryczne bez uzasadnionej przyczyny,to pies zachowywał się w niezwyczajny sposób:kręcil się w kólko,skowyczał,węszył ,jakby szukał kogoś niewidzialnego;to słychać było czyjeś kroki i pobrzękiwanie klamki.
Teraz zapanowała cisza-wszystkie te zjawiska ustały-wiem,że powinnam się z tego cieszyć,ale nie potrafię.Brakuje mi tych wszystkich drobnych przejawów jego obecnosci

Gdybyż mozna było to wszystko zweryfikować-moje sersce wreszcie zaznałoby spokoju. :(
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Zuzka » 07 kwie 2010, 10:49

Atalko :)jeżeli tak czujesz, to pewnie tak jest...
Potrzebny jest czas, żeby sobie "przełożyć" racje umysłu/wiem na racje serca/czuję, ale tak będzie kiedyś...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Wolfstein » 07 kwie 2010, 14:01

Witam Ponownie!

Jestem bardzo wdzięczny za wasz odzew w tej sprawie. Również spróbuje ją przekonać żeby zajrzała na to forum, ale nie wiem jak to będzie możliwe, bo chyba na razie nie ma stałego dostępu do internetu.

Chciałbym coś jeszcze dodać, każdy z was napisał że to duch potrzebuję pomocy w odejściu na tamten świat, jednakże wydawać by się mogło, że On jest świadomy swojej śmierci, przez cały czas podkreśla, że NIE ODEJDZIE dopóki ONA nie będzie bezpieczna. Z tego co słyszałem, zależy Mu na tym żeby udała się do ośrodka, w którym pomagają osobą nieletnim. Aczkolwiek ona nie chcę się tam udać. Z rozmowy z nią wiem, że modli się codziennie do Boga, Jezusa czyli konkretniej mówiąc "modlitwa katolicka".

A jeszcze jedno jej kuzyn nie umarł w wypadku, ale wypadek to spowodował. Gdyż, jadąc na motorze zderzył się z samochodem. Co spowodowało pojawienie się krwiaka mózgu. Umarł około 2 tygodnie po samym wypadku. (Przepraszam, że nie napisałem tego w pierwszym poście ale uznałem za mało znaczne).


Pozdrawiam i dziękuję.
Wolfstein
Wolfstein
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 kwie 2010, 11:53

Re: Duch - Kuzyn

Postautor: Voldo » 07 kwie 2010, 17:38

Wolfstein pisze:NIE ODEJDZIE dopóki ONA nie będzie bezpieczna. Z tego co słyszałem, zależy Mu na tym żeby udała się do ośrodka, w którym pomagają osobą nieletnim. Aczkolwiek ona nie chcę się tam udać. Z rozmowy z nią wiem, że modli się codziennie do Boga, Jezusa czyli konkretniej mówiąc "modlitwa katolicka".



Czyżby coś jej grozi z jakiejkolwiek strony, że mówi, że nie odejdzie dopóki nie będzie bezpieczna (psychicznej/fizycznej)?
Nie wiem co robią w takim ośrodku dla nieletnich, więc nie jestem w stanie nic więcej na temat powiedzieć.

Oczywiście, mogą być to sprawy prywatne których nie należy wykładać na forum. Jeśli jesteś w stanie odpowiedzieć - odpowiedz. Jeśli nie - pozostaw pytanie bez odpowiedzi.

Wolfstein pisze:A jeszcze jedno jej kuzyn nie umarł w wypadku, ale wypadek to spowodował. Gdyż, jadąc na motorze zderzył się z samochodem. Co spowodowało pojawienie się krwiaka mózgu. Umarł około 2 tygodnie po samym wypadku. (Przepraszam, że nie napisałem tego w pierwszym poście ale uznałem za mało znaczne).



A czy wierzył w to, że śmierć nie jest końcem całkowitym? Bo jeśli nie, to nastąpił duży szok i jeszcze długo będzie zdezorientowany.
A na dodatek - jeśli wtedy, gdy umierał miał w koło siebie kilka osób płaczących nad jego losem - jego odłączenie będzie niestety trwać jeszcze dłużej.
Jak i również - czy był materialistą/był przywiązany do rzeczy materialnych, czy nie miały one dla niego praktycznie żadnego znaczenia? Materializm i przywiązenie do tego co materialne dodatkowo przedłuża przejście.

Nie wiem, czy jest to ważne, skoro mówisz, że jest świadomy tego, iż umarł.


Cóż, prawdę powiedziawszy, jest to dziwna sytuacja.
Duch się manifestuje dlatego, że chce pomóc komuś, kto tej pomocy najwyraźniej nie chce przyjąć...
Jest jeszcze jedno niemiłe przypuszczenie - Duch nie da spokoju, póki koleżanka nie zrobi tego, co chce ten Duch.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości