Hansel pisze:Swoją drogą własnie w pracach Freuda widać bardzo dobrze do jakiego zdziczenia prowadzi odcięcie od przejawów istnienia świata duchowego...

Hansel pisze:Generalnie o to że Freud uważał że człowiekiem kierują właściwie tylko popędy
Hansel pisze:przecież w jego wizji człowiek właściwie niczym się nie różnił od zwierząt !
Hansel pisze: religię uważał za rodzaj nerwicy natręctw

Ale według Freuda człowiek nie posiada nieśmiertelnej duszy ?cthulhu87 pisze:Hansel pisze:Generalnie o to że Freud uważał że człowiekiem kierują właściwie tylko popędy
To duże uproszczenie, żeby nie powiedzieć- zwulgaryzowanie myśli Freuda![]()
Według jednej z koncepcji Freuda umysł człowieka można podzielić na trzy sfery: id, ego i super-ego. "Ego" znajduje się jak gdyby po środku: z jednej strony jest naciskane przez "id", w którym panują popędy (sfera najbardziej pierwotna), ale z drugiej strony na "ego" duży wpływ wywiera także sfera normatywna, kulturowa i wyższa - "super-ego", która ma za zadanie utrzymanie w harmonii całego umysłu (nerwica pojawia się właśnie wtedy, gdy ta harmonia jest zaburzona). Gdyby nie było "super-ego", wyrażającego się np. w głosie sumienia, umysłem ludzkim rządziłaby jedynie zasada zdobycia przyjemności i unikania przykrości za wszelką cenę.
To może faktycznie źle to ująłemcthulhu87 pisze:Ściśle rzecz biorąc porównywał praktyki religijne do zachowań obecnych w nerwicy natręctw, zauważając między nimi interesujące podobieństwa.
Hansel pisze:Ale według Freuda człowiek nie posiada nieśmiertelnej duszy ?

cthulhu87 pisze:Hansel pisze:Ale według Freuda człowiek nie posiada nieśmiertelnej duszy ?
Nie, ale nawet jeśli miałaby to być istota, którą zrodziła wyłącznie przyroda i która po śmierci do tej przyrody powróci, nie znaczy to jeszcze, że nie można widzieć w niej kogoś zdolngo do namysłu, wrażliwego na cierpienia, pragnącego szczęścia, poszukującego miłości itd.
Poza tym niezależnie od tego czy widzimy człowieka jako nieśmiertelnego czy jako śmiertelnego, bezwzględnie posiada on cechy wyróżniające go wśród innych organizmów żywych na Ziemi.
cthulhu87 pisze:Hansel pisze:Generalnie o to że Freud uważał że człowiekiem kierują właściwie tylko popędy
To duże uproszczenie, żeby nie powiedzieć- zwulgaryzowanie myśli Freuda![]()
Według jednej z koncepcji Freuda umysł człowieka można podzielić na trzy sfery: id, ego i super-ego. "Ego" znajduje się jak gdyby po środku: z jednej strony jest naciskane przez "id", w którym panują popędy (sfera najbardziej pierwotna), ale z drugiej strony na "ego" duży wpływ wywiera także sfera normatywna, kulturowa i wyższa - "super-ego", która ma za zadanie utrzymanie w harmonii całego umysłu (nerwica pojawia się właśnie wtedy, gdy ta harmonia jest zaburzona). Gdyby nie było "super-ego", wyrażającego się np. w głosie sumienia, umysłem ludzkim rządziłaby jedynie zasada zdobycia przyjemności i unikania przykrości za wszelką cenę.
cthulhu87 pisze:Warto wyjaśnić jedną rzecz: człowiek jako istota wrażliwa i odczuwająca cierpienie był zawsze w centrum zainteresowań Freuda, który - świadectwa historyczne są co do tego zgodne - poświęcał wiele czasu na pomoc ludziom cierpiącym z powodu dolegliwości psychicznych. To, że był racjonalistą i ateistą nie usprawiedliwia przypisywania jego poglądom jakichkolwiek antyhumanistycznych łatek.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości